Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawnik

Myślę, więc jestem. W internecie

Ten tekst przeczytasz w 35 minut

Blogów i serwisów o tematyce prawnej w sieci nie brakuje. Przedstawiamy te, które naszym zdaniem zasługują na szczególną uwagę - zarówno praktyków, specjalistów, jak i przeciętnego Kowalskiego. Kolejność całkowicie przypadkowa!

Blog prowadzony anonimowo przez sędziego. "Pełniony urząd nakłada na mnie szereg obowiązków - zachowania tajemnicy, bezstronności, apolityczności, godnego zachowania. Z konieczności zatem muszę ograniczyć zakres tematów, które mogą być przedmiotem moich wpisów" - zaznacza autor. Czytelników jednak nie zawodzi. Dowcipnie i sarkastycznie pokazuje od kuchni pracę sędziego.

To "serwis o związkach prawa z internetem". Właśnie serwis, a nie blog, co często podkreśla jego twórca Piotr Waglowski. Ten prawnik erudyta, publicysta i webmaster pisze o aspektach społeczeństwa "informacyjnego", zadając fundamentalne pytanie "ile państwa w państwie". Wiemy, że nie jest fanem rankingów czy wyróżnień. I za to go lubimy.

Jeden z najchętniej czytanych prawniczych blogów w sieci (choć wielu prawników i polityków na pewno się do tej lektury nie przyzna), prowadzony już od siedmiu lat przez Jerzego Marcina Majewskiego. Adwokat i lobbysta w jednej osobie opowiada, nie stroniąc od satyry, o prawnych aspektach wydarzeń politycznych i politycznych uwarunkowaniach przekształceń prawa. Na blogu znajdziemy morze informacji o lobbystycznych działaniach mecenasa związanych z procesem legislacyjnym.

Blog poświęcony sporom w obrocie gospodarczym. Autor, Michał Kocur, jest radcą prawnym specjalizującym się w sporach sądowych i w arbitrażu. Swój internetowy dziennik prowadzi od 2010 r.

W jaki sposób ułożyć relacje majątkowe z byłym, aktualnym lub przyszłym małżonkiem bądź ze swoim partnerem? Kiedy odpowiadamy za długi małżonka? Tego wszystkiego można się dowiedzieć z bloga Anny Tarczyńskiej, radcy prawnego.

Jak doskonale obrazuje to nazwa, blog jest poświęcony przestępstwom gospodarczym. Jego założycielem jest adwokat Jerzy Chmielak, specjalizujący się w sprawach karnych gospodarczych i karnych skarbowych. Prowadzony od niespełna roku wart jest wyróżnienia, gdy zawiera wiele praktycznych informacji i nowinek z sali rozpraw.

Blog prowadzi Iwo Fisz, aplikant radcowski, którego konikiem jest planowanie przestrzenne i prawo energetyczne. Jeśli kogoś nurtują pytania dotyczące np. renty planistycznej czy decyzji o warunkach zabudowy - trafił pod właściwy adres.

Adwokat Agnieszka Swaczyna na swoim blogu porusza problemy, z którymi zetknęła się w ramach zawodowej praktyki. Ciekawą lekturę stanowią zwłaszcza posty dotyczące prawa rodzinnego.

Blog prowadzi poznański adwokat Robert Ratajczak. Jaka jest jego misja? Wyjaśnienie zwykłym zjadaczom chleba, jakie konsekwencje niesie "pożyczanie" cudzych treści, czym jest utwór i jaki jest zakres ochrony, którą jest objęty.

Jak wskazuje nazwa, blog jest poświęcony prawu reklamy, ale także dziedzinom mu pokrewnym. Prowadzi go - z niezwykłą dokładnością i nastawieniem na aktualności z branży - radca prawny Michał Strzelecki. Jeśli ktoś szuka wyroku związanego z prawem reklamy, na pewno go tu znajdzie, oczywiście wraz z komentarzem blogującego mecenasa.

Stworzony i regularnie wzbogacany o nowe treści przez Macieja Bobrowicza, prezesa Krajowej Rady Radców Prawnych. To istna skarbnica wiedzy o negocjacjach i mediacji. Z wpisów można się dowiedzieć m.in., jakie błędy prawnicy, menadżerowie czy przedsiębiorcy popełniają w trakcie negocjacji najczęściej, i jak można się przed nimi ustrzec.

"Moim celem jest pomoc wszystkim tym, którzy chcą skutecznie wyegzekwować swoje wierzytelności, stwierdzone już tytułem wykonawczym" - pisze Karol Sienkiewicz, radca prawny i autor strony. Czy udaje mu się pomóc? Na pewno. Na blogu aż roi się od praktycznych informacji, jak prowadzić postępowanie egzekucyjne, by skutecznie dojść należności.

Czytając ten blog, można się dowiedzieć, jak założyć spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, wypełniać formularze rejestrowe, ułatwić działanie spółki poprzez wykorzystanie środków komunikacji elektronicznej, czy jak poprzez odpowiednie ukształtowanie umowy spółki otworzyć sobie szersze możliwości rozwoju działalności gospodarczej. Stronę prowadzi radca prawny Błażej Sarzalski.

W swoich wpisach Paweł Judek, radca prawny, dokładnie i przystępnie przedstawia specyfikę zagadnień prawa transportowego i omawia zagrożenia z niego wypływające. To jeden z niewielu blogów o tej tematyce dostępny w sieci. A szkoda - meandry prawa przewozowego to bowiem wciąż dla przedstawicieli szeroko rozumianej branży transportowej terra incognita.

Czy czeka nas światowa reforma podatków? Na to pytanie odpowiedzi chętnie udzielą doradcy podatkowi Grant Thornton International. Na swoim blogu, w którym nie stronią od komentowania aktualności prawnych, umieszczają praktyczne, wręcz poradnikowe teksty. Choć blog powstał pod logo firmy, od wielu innych firmowych blogów odróżnia go fakt, że nie jest prowadzony w ramach przykrego pracowniczego obowiązku.

Blog pisany o prawie z punktu widzenia kobiety i, w założeniu, dla kobiet, choć z pewnością zainteresuje wszystkich czytelników, niezależnie od płci. Autorka, Katarzyna Przyborowska, radca prawny z kancelarii Lege Artis, ma ciekawe spostrzeżenia i lekkie pióro, co udowadnia już od ponad dwóch lat.

Pani mecenas prowadzi także drugi blog - www.medyczneprawo.pl- poświęcony prawom pacjentów, szczególnie tych, którzy padli ofiarą błędów medycznych.

Prowadzony przez autorkę niepokorną, która od września 2012 r. patrzy na ręce urzędnikom Ministerstwa Sprawiedliwości. Blogerka lubi wkładać kij w mrowisko, zadaje niewygodne pytania, szpera w dokumentach, jest świetnie zorientowana w pracach sejmowych komisji. Trafnie punktuje błędy reformatorów wymiaru sprawiedliwości. Jej ulubiony skecz to ten o ministerstwie głupich kroków ("Ministry of Silly Walks") Latającego Cyrku Monty Pythona.

Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o prawie, ale wstydzicie się zapytać. Kopalnia informacji o prawie prasowym, wolności słowa i mediach.

Blog o tematyce prawa zamówień publicznych i partnerstwa publiczno-prywatnego. Powstał we wrześniu 2011 r. jako miejsce wymiany poglądów i doświadczeń dla prawników i praktyków.

Blog o problematyce zamówień publicznych. Poważna i ciężka tematyka, ale autor zna się na rzeczy. Pisze jasno i precyzyjnie, bierze pod lupę przepisy, analizuje nowelizacje i sprawdza, czy informatyzacja rzeczywiście prowadzi do odbiurokratyzowania zamówień publicznych.

Blog o praktykach branży odzieżowej i przepisach, które jej dotyczą. Zakupoholiczkom polecamy szczególnie porady o niedozwolonych praktykach sprzedawców internetowych. Za pisanie o prawie mody zabrały się dwie panie: Agnieszka Orłowska i Angelika Czubacka-Pędzisz. Jedna jest radcą prawnym oraz partnerem zarządzającym w kancelarii Orłowska & Wspólnicy, druga - ekspertem z zakresu prawa handlowego i spółek, prawa upadłościowego, prawa pracy i prawa nieruchomości, głównie w sektorze odzieżowym. Obie piszą z pasją.

To dowód na to, że w ramach kancelarii może powstać naprawdę ciekawy blog o prawie. Kilku autorów dzieli się swoimi doświadczeniami i refleksjami, śledzi na bieżąco, co dzieje się na rynku zamówień publicznych.

Blog o aktualnościach i ciekawostkach międzynarodowego prawa handlowego. Dla czytelników prawdziwe okno na świat, poprzez które widać, co się dzieje w zakresie arbitrażu handlowego i inwestycyjnego.

Zebrały i opracowały Ewa Ivanova i Anna Krzyżanowska

@RY1@i02/2013/117/i02.2013.117.070000400.805.jpg@RY2@

Maciej Bobrowicz, prezes Krajowej Rady Radców Prawnych

Dlaczego zacząłem pisać blog o negocjacjach? Kiedy ponad 20 lat temu zaczynałem swoją indywidualną karierę prawniczą i zakładałem kancelarię, po to by rozwiązać problem moich klientów, jak wielu innych w tym czasie, "chodziłem do sądu".

Koncentrowałem się w swojej pracy na podmiotach gospodarczych, a ich prezesi chcieli, bym sprawy rozwiązywał szybko. Łatwo powiedzieć... Wtedy, choć ciężko w to uwierzyć, postępowania sądowe trwały dwa-trzy razy dłużej niż obecnie. Zainteresowanie profesjonalnymi negocjacjami było więc wręcz naturalne i przerodziło się w fascynację, która przekraczała normalną pasję. Przeczytałem prawie wszystkie dostępne na rynku książki na ten temat. Jeździłem na szkolenia. Pierwsze pamiętam do dziś. Trwało trzy tygodnie od rana do wieczora, a prowadził je prawdziwy pasjonat negocjator z USA.

Dziś, po wielu latach, wiem jedno - to właśnie kompetencje z zakresu negocjacji pozwoliły mi osiągnąć większość moich sukcesów - potrafiłem też pomóc wielu ludziom i firmom. Dlaczego nie miałbym tego przekazać innym?

Dzisiejsza wiedza o negocjacjach to nie znajomość ich faz i teoretycznych modeli stworzonych w zacisznych gabinetach naukowców. Ostatnie lata przynoszą opis praktycznych doświadczeń negocjatorów, odkrycia z zakresu psychologii podejmowania decyzji, badań nad naszą percepcją, rolą emocji, języka i skomplikowanego procesu komunikacji. Blog jest znakomitym narzędziem, by to wszystko przekazać w ciekawej formie.

Pisanie sprawia mi również ogromną przyjemność, tym większą, że grono moich stałych czytelników rośnie. A sam blog od początku miał mieć charakter edukacyjny i taki pewnie pozostanie.

@RY1@i02/2013/117/i02.2013.117.070000400.806.jpg@RY2@

Agnieszka Brzozowska, PR-owiec, partner MDP eventum, autorka mikrobloga Prawnik w Mediach

Zakładam blog ekspercki, bo chcę pozyskać klientów i budować własną markę" - tak odpowiedział jeden z prawników z pokolenia Y na moje pytanie, dlaczego chce blogować. Rozmawialiśmy o blogach, które czytamy, o tym, co nam się w nich podoba, a co drażni, dlaczego niektóre automatycznie dodajemy do ulubionych stron, a inne opuszczamy zaledwie po kilku sekundach? Nasze odpowiedzi były podobne - czytelnicy spodziewają się po prostu specjalistycznej wiedzy, którą będą mogli wykorzystać w bliskiej im przyszłości. Spieraliśmy się natomiast, czy blog prawniczy to narzędzie sprzedażowe. I tak blog stał się jednym z głównych narzędzi komunikacji w codziennej pracy owego prawnika. Sam autor wyznaczył sobie bardzo ambitny cel - jego wpisy miały angażować internautów (potencjalnych klientów, partnerów biznesowych i dziennikarzy) do tworzenia wartościowych treści razem z nim. Treści, które będą nie tylko wirusowo rozprzestrzeniane w sieci, ale będą także przenikać do tradycyjnych mediów.

Nie wszyscy prawnicy patrzą na blogi przez pryzmat poważnej formy komunikacji. Nie chcą inwestować swojego czasu (którego i tak mają ciągle zbyt mało) w blogowanie. Postrzegają całą blogosferę prawniczą jako pożeracz czasu nieprzynoszący im żadnych korzyści, szczególnie tych materialnych. Ale jednocześnie można powiedzieć, że mamy do czynienia z modą na blogowanie. Jestem też przekonana, że w ciągu najbliższych 3 lat blog stanie się standardowym kanałem komunikacji z rynkiem, w szczególności dla nowo powstających firm prawniczych.

Bez dwóch zdań blogiem trzeba umieć zarządzać. Nie wystarczy wrzucić kilka wpisów i czekać na lajki oraz komentarze. Należy czerpać inspiracje i podpatrywać dobre rozwiązania z całej blogosfery, nie tylko tej prawniczej (doskonałą formę można uzyskać, umiejętnie łącząc słowa, obraz i dźwięk). Internauci oczekują treści wzbudzających emocje, do których mogą się ustosunkować. Niebagatelne znaczenie ma sam język wpisów. Powinien być lekki i nieformalny. Unikajmy używania zwrotu "Szanowni Państwo", ale nie zapominajmy o szacunku dla czytelników. Jakież było moje zdziwienie, gdy niedawno odwiedziłam z ciekawości jeden z blogów prawniczych i zobaczyłam ostatni wpis z listopada 2012 r. Czego aktualnie tam brakuje? Szczerego komunikatu typu: zawieszam mój blog na czas nieokreślony z powodu (wpisać odpowiednio).

@RY1@i02/2013/117/i02.2013.117.070000400.807.jpg@RY2@

Tomasz Zalewski radca prawny, pomysłodawca i współautor blogów EuroZamówienia.pl i IPwSieci.pl, kancelaria prawna Wierzbowski Eversheds

Większość prawników uważa, że prowadzenie prawniczego bloga ma na celu przede wszystkim promowanie własnych usług. Prawnicy, którzy chcą powiększyć portfolio swoich spraw i klientów lub są na początku drogi zawodowej, sądzą, że dzięki blogowi nawiążą w sieci nowe kontakty. Niektórzy mają specjalne zakładki "Współpraca" albo dodają w prawie każdym wpisie zdanie zachęcające do kontaktu z autorem, który może pomóc w indywidualnej sprawi e.

Dokładnie z tego samego powodu renomowani prawnicy i kancelarie, których pozycja na rynku jest już ustabilizowana, rzadko rozpoczynają przygodę z blogami, uważając że klienci, zwłaszcza ci najbardziej wymagający, nie szukają prawników za pośrednictwem internetu.

Założenie bloga jedynie z myślą o zwiększeniu sprzedaży usług prawnych jest ślepą uliczką. Inwestycja czasu włożonego w prowadzenie bloga się nie zwróci, czytelnicy będą go omijać, zaś reputacja autora nie wzrośnie. Nie oznacza to oczywiście, że każdy blog narażony jest na taki los, ale potrzeba czegoś więcej niż tylko chęci rozreklamowania się.

Czy warto zatem prowadzić bloga prawniczego? Moim zdaniem tak, ale tylko wtedy, jeśli spełnionych będzie kilka warunków. Przede wszystkim - musimy odczuwać potrzebę podzielenia się z innymi swoimi przemyśleniami. Nie informacjami, nie suchymi faktami, ale własnymi opiniami, które nie są kopią tego, co przeczytaliśmy. Po drugie - nasze przemyślenia muszą być na tyle ciekawe, by kogoś zainteresowały. I wreszcie, co często bywa najtrudniejsze - musimy pisać w sposób jasny i zrozumiały.

Każdy musi znaleźć swój sposób na prowadzenie bloga. Jedni używają poczucia humoru, inni piszą w sposób prowokacyjny, jeszcze inni zadziwiają swoją pracowitością np. w zbieraniu źródeł informacji na dany temat. Ważne, by sposób prowadzenia bloga wynikał z osobowości danego autora. Tylko w ten sposób zostaniemy zapamiętani przez czytelników, co przy okazji może pomóc zrealizować nam "marketingowy" cel blogowania.

Powyższe warunki stosunkowo łatwo spełni prawnik pasjonat, któremu nie wystarczają tradycyjne środki ekspresji w branży prawniczej: przygotowywanie publikacji naukowych lub artykułów prasowych, albo który chciałby komentować aktualne wydarzenia, nie będąc związanym cyklem wydawniczym redakcji prasowych.

Znacznie trudniej prowadzić taki blog w ramach kancelarii. Jeśli jeden z prawników kancelarii jest akurat takim pasjonatem, może prowadzić swojego bloga pod szyldem kancelarii. Jednak czy da się odgórnie nakazać prowadzenie bloga? Moim zdaniem nie, chyba że uda się do tego pozyskać grono entuzjastów w ramach kancelarii. Najlepiej jednak, by inicjatywa wyszła bezpośrednio od zainteresowanych. Warto pamiętać przy tym, że o wartości blogów prawniczych stanowią przede wszystkim wartościowe teksty, które zapamiętają czytelnicy. A o tym decydują m.in. wiedza, doświadczenie i osobowość prawnika. Dlatego łatwo rozpoznać blogi, których prowadzenie wynika wyłącznie z kalkulacji marketingowych. Zazwyczaj piszą na nich najmłodsi prawnicy, którym powierzono ten obowiązek, lub teksty, które się na nich pojawiają, przypominają standardowe newslettery.

Prowadzenie bloga przez prawnika rodzi pokusę, by czerpać natchnienie z prowadzonych spraw. Tutaj lepiej być ostrożnym - post na blogu jest wypowiedzią publiczną i musi uwzględniać ograniczenia wynikające z zasad etyki zawodowej. Nie sądzę też, by klienci byli zachwyceni, mogąc rozpoznać swoje sprawy opisane w sieci. Ale nie wydaje mi się, by był to istotny problem - wystarczy stosować zasady obowiązujące prawnika w każdej innej sytuacji, zwłaszcza że otaczająca nas rzeczywistość dostarcza wręcz zbyt wielu inspiracji do nowych wpisów.

Jedna z najczęstszych obaw dotyczących prowadzenia bloga dotyczy komentarzy do tekstów. Prawnicy obawiają się popełnienia błędu, który może zostać im publicznie wytknięty. Jednak wbrew pozorom jest wiele sposobów wybrnięcia z takiej sytuacji - jest to w końcu przypadek podobny do trudnego pytania po wykładzie na konferencji, tyle tylko że mamy więcej czasu na odpowiedź. A komentarze czytelników są bardzo ważne. To z nich się dowiemy, czy ktoś dostrzegł nasz wysiłek, a także czy my dostrzegamy wszystkie aspekty opisywanego problemu. Inną często poruszaną kwestią, jest częstotliwość wpisów. Popularny jest pogląd, że dobry blog musi mieć wpis co najmniej raz na tydzień. Jednak w trakcie pracy w kancelarii często trudno znaleźć czas na taką aktywność, zwłaszcza jeśli chcemy, aby nasze teksty były istotne i wartościowe. Rozwiązaniem jest blog zespołowy lub świadome przyjęcie zasady, że najważniejsza jest wartość tekstów, a nie ich liczba lub częstotliwość. Na koniec warto podkreślić, że prowadzenia bloga prawniczego nie można się nauczyć w teorii - tego trzeba spróbować. A zacząć najlepiej od systematycznego czytania innych blogów.

@RY1@i02/2013/117/i02.2013.117.070000400.808.jpg@RY2@

dr Agnieszka Orłowska partner zarządzający kancelarii Orłowska & Wspólnicy, autorka bloga PrawoMody.pl

Skąd pomysł na blog? Trochę z przypadku, trochę z przeznaczenia. Obsługą firm odzieżowych zajmowałam się od początku powstania kancelarii Orłowska & Wspólnicy, czyli od 2003 r. Zauważyłam, że cechuje je pewna specyfika działania. Zaczęłam więc postrzegać swoją praktykę nie przez pryzmat specjalizacji w zakresie konkretnej gałęzi prawa, a raczej specjalizacji branżowej. Można więc powiedzieć, że prawem mody zajmowałam się od początku swojej prawniczej działalności, nie było ono jednak w żaden sposób sformalizowane.

Im częściej poszukiwałam rozwiązań problemów klientów, zwłaszcza tych na gruncie międzynarodowym, tym częściej trafiałam na zagraniczne źródła związane z prawem mody, w tym na publikacje Susan Scafidi, amerykańskiej prawniczki, która w 2008 r. jako pierwsza na świecie stworzyła prawo mody, w ciągu trzech lat weszła z nim na uniwersytety i obecnie kształci prawników tej specjalizacji. Stwierdziłam, że jej wizję można realizować również na polskim gruncie.

Również za sprawą Scafidi przekonałam się, że blog jest dobrym sposobem na promowanie nowej specjalizacji.

Prawo mody stanowi swoiste połączenie wielu dziedzin prawa, jest jednak osadzone w realiach branży odzieżowej i skupione na optymalizacji funkcjonowania firm z tego sektora. Aby usystematyzować nową specjalizację, wyróżniłam w jej ramach cztery podstawowe filary. Pierwszy to obszar prawa własności intelektualnej i przemysłowej, które dotyczy znaków towarowych i ochrony projektów. Drugi i trzeci to biznes i finanse oraz handel, do którego należą głównie kontrakty zagraniczne, wszelkiego rodzaju umowy franczyzowe czy kwestie dystrybucji. Czwartym obszarem jest prawo konsumenckie czyli sprzedaż bezpośrednia dla klienta, odpowiedzialność, gwarancje, regulamin, itd. Publikacje na blogu poruszają zagadnienia właśnie z tych obszarów.

Uważam, że trend pisania blogów, który ostatnio obserwujemy na rynku prawniczym, jest niezwykle użyteczny. Zarówno dla radców prawnych, gdyż jest to forma marketingu i budowania wizerunku, który nie narusza w żaden sposób zakazu reklamy, jak również dla czytelników, dla których ma on niewątpliwie walor edukacyjny.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.