Zbyt młodzi, by sądzić
Bolączką naszego sądownictwa są sędziowie, którzy nie mają koniecznego do orzekania doświadczenia. Ale nikt nie ma odwagi zapoczątkować rewolucji, której skutki byłyby widoczne dopiero po latach
Sędzią była młodziutka panienka, adwokat była równie młoda. Broniąc klienta, zaczęła mówić do sędzi: "Nasze doświadczenie życiowe wskazuje, że..." Ta przerwała jej: "tak między nami pani mecenas, nie powołujmy się na to" - opowiada o jednej z sytuacji na sali rozpraw adwokat Andrzej Siemiński, doradca prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej. Doświadczeni sędziowie, którzy zaczynali pełnić funkcje, mając niespełna 30 lat, przyznają dziś, że w wielu sprawach wydaliby inny wyrok. Bo nabrali życiowej mądrości. A bez niej nie ma sprawiedliwego wyroku.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.