Sądy bardziej otwarte na asystentów
Sądownictwo
Dobra wiadomość dla absolwentów prawa: szykują się ułatwienia w dostępie do zawodu asystenta sędziego. Nie trzeba będzie mieć ukończonej aplikacji ogólnej bądź jednego z prawniczych egzaminów zawodowych (sędziowskiego, prokuratorskiego, notarialnego, adwokackiego lub radcowskiego). Na razie nowelizację zaakceptowali posłowie, uchwalając w piątek zmiany do prawa o ustroju sądów powszechnych (Dz.U. z 2001 r. nr 98, poz. 1070 z późn. zm).
Łagodniejsze wymogi
"Wychodząc naprzeciw potrzebom sądów, które od lat borykają się z problemem braku kandydatów na wolne stanowiska asystentów sędziów, zakłada się rezygnację z ustawowego wymagania, by wszyscy asystenci sędziów legitymowali się ukończoną aplikacją ogólną, bądź zdaniem jednego z prawniczych zawodowych egzaminów" - argumentowali w uzasadnieniu pomysłodawcy.
Nowela przewiduje, że wystarczające będzie ukończenie studiów prawniczych i odbycie rocznego stażu asystenckiego. Szczegółowe warunki jego organizacji ustali minister sprawiedliwości po zasięgnięciu opinii Krajowej Rady Sądownictwa, w drodze rozporządzenia. Do czasu ukończenia stażu asystenta sędziego będzie się zatrudniać na podstawie umowy o pracę na czas określony. Z obowiązku odbycia tego rodzaju praktyki będą zwolnione osoby, które ukończyły aplikację ogólną lub zdały egzamin sędziowski, prokuratorski, notarialny, adwokacki lub radcowski.
Ale zmiany idą też dalej: na stanowisko sędziego sądu rejonowego będzie mógł być powołany ten, kto przez okres co najmniej sześciu lat był zatrudniony na stanowisku asystenta sędziego w pełnym wymiarze czasu pracy albo ukończył aplikację ogólną, notarialną, adwokacką lub radcowską, złożył odpowiedni egzamin oraz przez okres co najmniej pięciu lat był zatrudniony na stanowisku asystenta sędziego w pełnym wymiarze czasu pracy.
Konieczne dalsze zmiany
- Uchwalona ustawa otwiera zawód asystenta dla każdego, kto ukończył studia prawnicze i uzyskał stopień magistra, ale jednocześnie nie narusza praw nabytych obecnie zatrudnionych asystentów sędziów w zakresie możliwości ubiegania się o nominację sędziowską czy przystąpienia do egzaminu sędziowskiego - chwali Monika Krywow z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Asystentów Sędziów.
- Jednak aby rzeczywiście doszło do otworzenia tego zawodu, to za mało. Konieczne są dalsze zmiany, w tym wprowadzenie ścieżki awansowej dla asystentów czy wzrost wynagrodzeń - dodaje Monika Krywow.
I przypomina, że sam minister sprawiedliwości wielokrotnie wskazywał, że asystenci sędziów to najgorzej opłacana grupa zawodowa w wymiarze sprawiedliwości.
- Jeżeli zatem nie zmienią się realia wykonywania zawodu, to ludzie będą z niego odchodzić - uważa Krywow.
Obecnie sędziowie w Polsce korzystają z pomocy ok. 3 tys. asystentów. Mogą oni zarobić od 2675 zł do 3824 zł (wynagrodzenie zasadnicze). Na koniec III kwartału 2012 r. istniały 323 wakaty na stanowiskach asystentów sędziów.
Ewa Ivanova
Ustawa przed głosowaniem w Senacie
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu