Sędziowie też czasem muszą się przeprowadzić
Wprowadzenie przejrzystych kryteriów przeniesienia sędziego na jego wniosek pozwoliłoby uniknąć wielu kontrowersji i niejasnych sytuacji
Polscy sędziowie mają liczne przywileje. Tak przynajmniej mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Jednym z takich przywilejów jest wyrażona w art. 75 par. 1 ustawy z 27 lipca 2001 r. - Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz.U. z 2001 r. nr 98, poz. 1070 ze zm.) zasada nieprzenoszalności sędziego bez jego zgody. Przepis ten po pierwsze daje gwarancję stronom i uczestnikom postępowania, że w jego toku nie będzie się dowolnie żonglować osobą sędziego. Tym samym wyklucza stosowanie nacisku osób trzecich na sędziego i toczący się proces sądowy. Jest to niewątpliwie jeden z ważniejszych elementów składających się na niezawisłość sędziego. Po drugie zasada nieprzenoszalności daje sędziemu pewien komfort - wie, że nie spotka go sytuacja, iż nagle pewnego dnia będzie musiał się spakować i jechać do pracy na drugi koniec Polski, bo tak chce pracodawca.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.