Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Prokurator z fuchą: trudne, ale możliwe

27 czerwca 2018

Zdarzają się oskarżyciele, których łatwiej spotkać na uczelni niż w macierzystej jednostce. - Kwestie związane z dodatkowym zatrudnieniem pozostają w sferze naszego szczególnego zainteresowania - zapewnia jednak prokuratorska centrala

Prokuratorzy mają zakaz dorabiania na boku. Ale ustawodawca wprowadził wyjątki: mogą prowadzić działalność naukową i dydaktyczną. Wszystko pod warunkiem, że nie koliduje to z ich prokuratorskimi obowiązkami, nie przynosi ujmy godności urzędu czy też nie osłabia zaufania co do bezstronności prokuratora. Tyle teoria. W praktyce wygląda to mniej kolorowo. Można usłyszeć nieoficjalnie o prokuratorach prowadzących zajęcia w kilku miejscach, i to w godzinach urzędowania. Legendą obrósł przypadek jednego z szefów prokuratur na południu Polski, który z trudem próbował pogodzić zarządzanie sporą jednostką z pracą na kilku uczelniach. W efekcie łatwiej było go spotkać na dyżurze dla studentów niż w macierzystej jednostce.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.