Sędziowie w wybiórczy sposób podchodzą do uchwał Sądu Najwyższego
JAN PAZIEWSKI Niedobrze by było, gdyby sami sędziowie wywrócili system wynagradzania, z ogromną szkodą dla całego środowiska
Sędziowie twierdzą, że Senat popełnił błąd, który sprawił, że niektórzy z nich zarabiają mniej, niż powinni (pisaliśmy o tym: "Znów spór o sędziowskie pieniądze" - DGP 155/2014). Co na to resort?
Nie można mówić o jakimkolwiek błędzie w omawianej nowelizacji ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych. Problem widzę raczej w tym, że niektórzy prezesi sądów próbują nowy system wynagradzania sędziów (który wszedł w życie 1 stycznia 2009 r. i może być stosowany wyłącznie od tego terminu) interpretować tak, że zaliczają okresy zajmowania stanowiska przez sędziego sprzed wejścia ustawy w życie w celu uzyskania wyższych stawek awansowych dla sędziów. Takiej interpretacji przepisu stanowczo zaprzecza wspomniana w artykule uchwała Sądu Najwyższego (sygn. akt I PZP 2/12).
Ale uchwała ta dotyczy prokuratorów, a nie sędziów.
Tak, ale reguły ustalania wynagrodzeń prokuratorów pozostają identyczne z zasadami ustalonymi dla sędziów. Nadmieniam, że sędziowie w bardzo wybiórczy sposób podchodzą do uchwał SN i tej jakby nie zauważali. Natomiast po uchwale Sądu Najwyższego kwestionującej prawidłowość przeniesienia sędziów wielu z tych, których to dotyczyło, natychmiast zaprzestało orzekania.
Sędziowie, walcząc o wyrównanie pensji, powołują się na zasadę równego traktowania obywateli.
Przedstawiona przez nich interpretacja przepisów nie ma nic wspólnego z zasadą równego traktowania sędziów, a wręcz w nieuzasadniony sposób ją narusza. Podam tylko jeden przykład. Prezes Sądu Okręgowego w Świdnicy podjął decyzję o zmianie stawek awansowych dla sędziów (w tym dla siebie) wstecz od 1 stycznia 2009 r., co może spowodować nieuzasadnione wydatki tego sądu sięgające 800 tysięcy złotych i preferuje sędziów tylko tej jednostki. W takiej sytuacji minister sprawiedliwości nie może tolerować niezgodnego z prawem wydatkowania środków budżetowych i jest zmuszony podjąć interwencję. Chcę przy tym zaznaczyć, że stawki awansowe dla wszystkich sędziów na 1 stycznia 2009 r. zostały ustalone na podstawie przepisu przejściowego zawartego w ustawie tylko w tym celu i do jednorazowego zastosowania.
Czyli zdaniem resortu sędziowskie żądania są nieuzasadnione?
Nowy system wynagradzania sędziów jest niezwykle korzystny dla tej grupy zawodowej i realizuje oczekiwaną od dawna zasadę uniezależnienia wynagrodzeń sędziów od decyzji władzy wykonawczej. Tak więc poziom wynagrodzeń sędziów indeksowany do przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej uzależniony jest wyłącznie od stanu gospodarki państwa, co czyni zawód sędziego (także w stanie spoczynku) niezwykle stabilnym i przewidywalnym pod względem finansowym. Wydawać by się mogło, że jest to duże osiągnięcie środowiska sędziowskiego i ministra sprawiedliwości. Niedobrze by było, gdyby sami sędziowie wywrócili ten system, z ogromną szkodą dla całego środowiska.
@RY1@i02/2014/159/i02.2014.159.18300090b.802.jpg@RY2@
FOT. MATERIAŁY PRASOWE
Jan Paziewski, dyrektor departamentu budżetu i efektywności finansowej w MS
Rozmawiała Małgorzata Kryszkiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu