Sposób na stres, pracoholizm i dobre relacje z klientami
Na początku kariery miałem kłopot z nadmiarem obowiązków. W zachowaniu równowagi pomiędzy życiem zawodowym i prywatnym pomógł mi sport
Prawnicy, w szczególności adwokaci i radcowie, należą do grupy osób najbardziej narażonych na stres. Spotkania z klientami, opracowywanie opinii i projektów umów, dotrzymywanie terminów sądowych, które wiszą nad głową jak miecz Damoklesa, nierzadko praca wieczorami, po nocach, w weekendy - to wszystko może nadszarpnąć nerwy. Jednym z najlepszych sposób na radzenie sobie ze stresem jest sport, ale uprawiany w granicach rozsądku. Bo łatwo przeholować, o czym sam się przekonałem. Intensywnie pracuję i z równie dużym zapałem rzucałem się do niedawna na wszystkie możliwe nowinki sportowe, w efekcie przez ostatnich kilka miesięcy nie mogłem dojść do zdrowia. Dlatego, pomny moich doświadczeń, przygotowałem listę dyscyplin, które uprawiane z umiarem nie tylko pomogą utrzymać (a czasem poprawić) kondycję fizyczną, pozwolą się zrelaksować, ale również mogą pozytywnie wpłynąć na mniej formalne relacje z klientami.
Tenis
Przyznaję, jestem maniakiem "białego sportu", ale zachowując obiektywizm, uważam, że z punktu widzenia kariery prawniczej to dobry wybór. Sport elitarny, jakim jest tenis, przyciąga różne ważne persony nie tylko ze świata biznesu, ale również polityki, mediów. Poznałem na korcie prezesów korporacji, menedżerów z innych firm. W meczu jest przerwa co dwa gemy, siadamy, popijamy wodę i gawędzimy z przeciwnikiem, masę spraw w ten sposób załatwiłem. A jeden z moich znajomych, zapalony tenisista prowadzący kancelarię prawniczą, pozyskał nawet kilku klientów. Tak robi wielu prawników konsultantów, zapraszają klientów, by lepiej się poznać, porozmawiać, a może pozyskać nowe zlecenia, oczywiście pod warunkiem, że dadzą im wygrać. Mniej popularny w kręgach biznesowych jest golf, nie tylko ze względu na większe koszty, ale i warunki pogodowe. Zimą u nas w golfa nie pogramy, a w tenisa na hali - owszem.
Bieganie
Skoro o wypoczynku mentalnym mowa, nie ma lepszego i przede wszystkim prostszego sposobu na szybki, skuteczny relaks niż jogging. Wystarczy włożyć buty i wyjść z domu. Piętnaście minut, pół godziny przebieżki wystarczy, by obniżyć towarzyszące nam w pracy napięcie. To także świetny trening przygotowujący do wieloletniej kariery zawodowej. Podczas trasy przeżywamy górki i dołki, zmęczenie, nieodpartą chęć zejścia z trasy, biegając poznamy więc nasze predyspozycje do zawodowego maratonu. Dlatego poza tenisem staram się regularnie biegać albo rano, albo wieczorem. W wyjątkowo ciężkie dni, ganiając po lesie, uciekam od piętrzących się spraw. Na wszystkie bez wyjątku delegacje zabieram adidasy i dres, w ten sposób dzięki przebieżce mam okazję w ekspresowym tempie poznać nowe miejsca, do których mogę już nigdy nie wrócić. Zaliczyłem tak nie tylko Paryż, Lizbonę, Londyn, Brukselę, ale i Szczecin, Zabrze, Zakopane. Natomiast jeśli chodzi o pozyskiwanie klientów, bieganie nie jest najlepsze. Możliwości do rozmowy nie będzie dużo, tylko możemy się niepotrzebnie nasapać, tracąc przy okazji oddech. Moje koleżanki prawniczki, które nie mają ochoty na jogging czy bieganie z rakietą po korcie, preferują fitness, aerobik i pływanie. W modzie są teraz także rolki i nieustająco joga, ale znam też miłośniczki wspinaczki skałkowej, MMA i rugby.
Piłka
Popularność futbolu nie ominęła prawników, praktycznie w każdej firmie kopią piłkę, korporacje zawodowe organizują rozgrywki ligowe o puchar dziekana, odbywają się mistrzostwa różnych branż, np. IT, telekomunikacyjnej, finansowej. W różnych formułach, halowej, na powietrzu, w mniejszych, większych zespołach (choć nie słyszałem o drużynach kobiecych). Nie mniejszym powodzeniem cieszą się koszykówka i siatkówka, ta ostatnia zwłaszcza u starszych wiekiem osób, którym kondycja nie pozwala na uganianie się za piłką po murawie. Tak jak jogging jest świetnym testem na wytrzymałość, tak gry zespołowe - sprawdzianem naszych umiejętności współpracy w grupie. Również pod kątem relacji z klientem sporty zespołowe są bardzo dobre, często po meczu można pójść na wspólne piwo czy jedzenie.
Narty, snowboard
To znakomity wybór dla prawników pracujących w korporacjach, w których organizuje się firmowe wyjazdy dla pracowników (choćby jako nagrody za dobre wyniki), ale także dla kluczowych klientów, partnerów biznesowych. Byłem na dwóch wycieczkach narciarskich: balanga non stop, w autokarze, hotelu, a dla niektórych - także na stoku. Nie jeżdżąc na deskach, nie zintegrujemy się z koleżankami i kolegami z korporacji.
Pisałem, by nie przesadzać z nadmiernym wysiłkiem fizycznym, z drugiej strony nie zaniedbujmy aktywności ruchowej. Nie chodzi tylko o dobre samopoczucie, w relacjach z klientami ważna jest, nie ukrywajmy, właściwa prezencja (wiadomo - w zdrowym ciele, zdrowy duch). Sport jest jednak przede wszystkim najprostszym i najbardziej skutecznym sposobem na chorobę, na którą cierpi wielu prawników. Chodzi mi oczywiście o pracoholizm, przypadłość uciążliwą dla samego pracoholika, ale także dla jego współpracowników i podwładnych. Sam na początku kariery miałem kłopot z nadmiarem obowiązków i właśnie sport pomógł mi w zachowaniu równowagi pomiędzy życiem zawodowym i prywatnym (z angielska work-life balance). To jest też moja rada dla młodszych prawników: wybierzcie swoją dyscyplinę sportową i konsekwentnie poświęcajcie kilka dni w tygodniu na regularny trening.
W meczu jest przerwa co dwa gemy, siadamy, popijamy wodę i gawędzimy z przeciwnikiem, masę spraw w ten sposób załatwiłem. A jeden z moich znajomych, zapalony tenisista prowadzący kancelarię prawniczą, pozyskał nawet kilku klientów
@RY1@i02/2014/109/i02.2014.109.070000800.803.jpg@RY2@
Maciej Balcerzak radca prawny, od lat pracuje w korporacjach, pełniąc funkcje dyrektorskie i menedżerskie, jest autorem książki "Planeta Korporacja - Jak przetrwać, zrobić karierę, zostać prezesem" (The Facto, 2013)
Maciej Balcerzak
radca prawny, od lat pracuje w korporacjach, pełniąc funkcje dyrektorskie i menedżerskie, jest autorem książki "Planeta Korporacja - Jak przetrwać, zrobić karierę, zostać prezesem" (The Facto, 2013)
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu