Sędziowie chcą listy zarządzeń zakazanych
Sądownictwo
O podjęcie działań w celu określenia granic sprawowania wewnętrznego nadzoru administracyjnego zwróciło się do Krajowej Rady Sądownictwa Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia. Uchwała w tej sprawie została podjęta podczas XIX zwyczajnego zebrania delegatów stowarzyszenia.
Problem dotyczy przede wszystkim zarządzeń nadzorczych wydawanych przez prezesów sądów. Zawierają one zalecenia skierowane do sędziów. Wiele z nich - jak napisano w uchwale - odbieranych jest jako "nadmiernie ingerujące w uprawnienia sędziów do podejmowania decyzji w zakresie organizacji pracy, a nawet jako wkraczające w sferę niezawisłości, a przez to wykraczające poza granice sprawowania nadzoru administracyjnego". Chodzi tu o zarządzenia, które np. nakazują sędziom wyznaczanie określonej liczby rozpraw i posiedzeń czy też wskazują godziny rozpoczęcia i zakończenia rozprawy. Iustitia zauważa, że ich wydawanie "stanowi niemal zawsze reakcję na pogorszenie wyników statystycznych, wzrost zaległości czy też wydłużenie czasu trwania postępowań (...)". I wyraża obawę, że w związku ze wzrostem obciążenia sądów będą one wydawane coraz częściej i w coraz szerszym zakresie.
Dlatego też stowarzyszenie postuluje, aby Krajowa Rada Sądownictwa stworzyła czytelną listę "zarządzeń niedozwolonych". "Stworzenie listy zarządzeń, bądź rodzajów zarządzeń, uznanych przez Radę za wkraczające w sposób nieuprawniony w sferę niezawisłości sędziowskiej (na wzór listy niedozwolonych postanowień umownych), stanowiłoby punkt odniesienia dla ustalenia granic wewnętrznego nadzoru administracyjnego" - czytamy w uchwale.
Małgorzata Kryszkiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu