Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawnik

Adwokaci bez wpływu na stawki

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Naczelna Rada Adwokacka nie jest uprawniona do występowania o zbadanie zgodności z konstytucją przepisów dotyczących opłat za sprawy z wyboru. Takie stanowisko przedstawił Trybunał Konstytucyjny

Sprawa dotyczy wniosku NRA z lipca zeszłego roku. Rada wniosła o zbadanie przez Trybunał kilku przepisów rozporządzenia w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 461 - dalej r.o.a.).

Mizerne wynagrodzenie

Zdaniem samorządu minister sprawiedliwości, ustalając minimalną stawkę adwokacką za np. sporządzenie i wniesienie skargi konstytucyjnej oraz za stawiennictwo na rozprawie przed Trybunałem na poziomie 240 zł, naruszył przepisy ustawy - Prawo o adwokaturze (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 146, poz. 1188 ze zm.), mówiące o konieczności uwzględnienia zawiłości sprawy i nakładu pracy prawników.

- Podważamy te stawki, gdzie dysproporcje między nakładem pracy adwokata a wynagrodzeniem są największe. Warto jednak podkreślić, że skarżyliśmy przepisy w zakresie zarówno spraw z wyboru, jak i z urzędu - wskazuje adwokat doktor Jacek Skrzydło, członek Komisji ds. Postępowań Konstytucyjnych Naczelnej Rady Adwokackiej.

- Trybunał Konstytucyjny uznał, że jeśli chodzi o sprawy z urzędu, to Naczelna Rada Adwokacka ma kompetencję wnioskową. Natomiast jeśli chodzi o sprawy z wyboru, już nie - dodaje.

Argumentując brak legitymacji wnioskowej NRA do skarżenia przepisów w tym zakresie, sędzia trybunału Leon Kieres w uzasadnieniu postanowienia podniósł, że zgodnie z par. 16 ust. 1 r.o.a. wynagrodzenie adwokata za prowadzenie sprawy z wyboru określa umowa z klientem, a nie rozporządzenie. "Uregulowana w zaskarżonych przepisach wysokość opłat za czynności adwokackie stanowi podstawę do zasądzenia przez sądy kosztów zastępstwa prawnego i kosztów adwokackich dla strony postępowania, a nie dla adwokata. Tak ustalona opłata za czynności adwokackie, zasądzana przez sąd na rzecz strony postępowania, nie prowadzi - a przynajmniej nie bezpośrednio - do naruszenia prawa do sądu ani żadnego prawa majątkowego adwokatów. NRA nie może zaś występować z wnioskiem o zbadanie zgodności norm w interesie ogólnospołecznym (tzn. potencjalnych klientów adwokatów)" - czytamy w uzasadnieniu postanowienia TK.

Trybunalska mądrość

Prawnicy nie kryją zdumienia takim obrotem sprawy.

- Wskazana argumentacja prowadzi do wniosku, że jeśli w sprawie z zakresu prawa pracy umówię się z klientem na wynagrodzenie w wysokości 2 tysięcy złotych, wygram sprawę, a sąd zasądzi - według stawek - na rzecz mojego mocodawcy jedynie 60 złotych, to jest to szkoda klienta, a nie adwokata. Trybunał nie baczył na to, że klient nie powierzy sprawy adwokatowi, gdy zobaczy, jaki rozdźwięk występuje między kosztami, jakie poniesie, a tymi, które zostaną mu później zwrócone przez sąd - zauważa mecenas Jacek Skrzydło.

Stąd też adwokaci myślą o zaskarżeniu postanowienia trybunału.

- Zgodnie z art. 16 prawa o adwokaturze Naczelna Rada Adwokacka jest uprawniona do opiniowania projektu rozporządzenia w sprawie stawek - zarówno tych z urzędu, jak i z wyboru. Już więc z tej normy, w sposób niebudzący wątpliwości, wywieść można legitymację wnioskową NRA. Inne podejście do sprawy kłóci się z logiką ustawy - Prawo o adwokaturze - twierdzi mecenas Skrzydło.

- Mamy siedem dni na złożenie odwołania od postanowienia TK, tak więc w trybie pilnym analizujemy teraz zasadność zaskarżenia odmowy nadania skardze biegu - mówi adwokat Andrzej Zwara, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej.

Opisywana decyzja trybunału już jednak odbiła się głośnym echem wśród członków palestry. Część z nich uważa, że takie postępowanie sędziów zaważy na wizerunku TK.

- Sędziowie, w tym także sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, nie są mądrzy dlatego, że są mądrzy, tylko dlatego, że tak się umówiło społeczeństwo, wyznaczając Trybunałowi Konstytucyjnemu szczególną pozycję w systemie prawnym - komentuje adwokat i lobbysta Jerzy Marcin Majewski.

- Takimi decyzjami TK sam swoją pozycję podważa oraz - przynajmniej w znaczeniu moralnym - zwalnia z umowy o uznawaniu jego mądrości - dodaje.

60 zł za cztery lata

Sprawa adwokackich stawek od lat wzbudza emocje.

- Żeby zapewnić rzeczywistą reprezentację w sprawach z urzędu, stawki muszą pozwolić na godne ich prowadzenie. Dziś tak nie jest - wskazuje Zbigniew Krüger z poznańskiej kancelarii Krüger & Partnerzy Adwokaci.

Jak mówi, za trudną sprawę o rentę, prowadzoną przez ponad 4 lata, gdzie odbyło się kilkanaście rozpraw, dostanie 60 złotych.

- To mniej od kosztów, jakie poniosłem na taksówki, żeby dotrzeć do sądu. Nie mówiąc już o nakładzie pracy. Oczywiście sąd, zgodnie z przepisami, może zasądzić dwukrotność, a więc 120 złotych. Nadal jednak nie pokryje to choćby części rzeczywistych kosztów - wylicza.

@RY1@i02/2014/092/i02.2014.092.18300120b.802.jpg@RY2@

Stawki adwokackie

Anna Krzyżanowska

 anna.krzyzanowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.