Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawnik

Z kryształowymi sercami

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Stanisław Soyka śpiewał, że są na tym świecie rzeczy, których nie można kupić. Bezcenna jest choćby wdzięczność człowieka, który uzyskał poradę prawną, choć nie było go na nią stać

O młodych ludziach zwykło się mówić, że gonią za karierą i pieniędzmi, a działalność non profit ich nie interesuje, bo nie mogą robić sobie zbyt wielu przerw w wyścigu szczurów. Nawet jeśli przyjmiemy, że ta zasada przyświeca także młodym prawnikom, to przecież od każdej reguły są wyjątki, które warto docenić.

Wydaje się, że z podobnego założenia już od sześciu lat wychodzi samorząd radcowski, który przyznaje swoim członkom (radcom prawnym i aplikantom radcowskim), szczególnie zaangażowanym w działalność pro publico bono, "Kryształowe serca". Laureat tej nagrody powinien wyróżniać się w szczególności świadczeniem bezinteresownej pomocy prawnej na rzecz obywateli i instytucji realizujących cele publiczne oraz cieszyć się dobrą opinią społeczności lokalnej, w której zamieszkuje i wykonuje zawód. Kapituła docenia także działania mające na celu popularyzację działalności non profit oraz zaangażowanie w programy edukacyjne i szkoleniowe w powyższym zakresie.

W tym roku wręczono 18 statuetek, z czego dwie z nich powędrowały do rąk aplikantów radcowskich: Adriana Dzwonka i Anety Bajger-Gołębiowskiej.

Czerwony kapturek

Aneta Bajger-Gołębiowska, tegoroczna laureatka z ramienia Okręgowej Izby Radców Prawnych w Rzeszowie, jest współzałożycielką Stowarzyszenia Na Rzecz Walki z Chorobami Nowotworowymi "Sanitas" w Sanoku. To ona od strony prawnej zaangażowała się w pomysł stworzenia grupy wsparcia dla osób z chorobą nowotworową na Podkarpaciu.

- Poruszyła mnie historia Anny Nowakowskiej (założycielka i prezes Stowarzyszenia Na Rzecz Walki z Chorobami Nowotworowymi "Sanitas" - przyp. red.), u której w młodym wieku zdiagnozowano nowotwór złośliwy jajnika i zdecydowałam się pomóc jej w realizacji pomysłu założenia stowarzyszenia - mówi Aneta Bajger-Gołębiowska.

Jej rola nie ograniczyła się jednak tylko do przygotowania i złożenia odpowiednich dokumentów w KRS. Zaangażowała się na tyle, że po dziś dzień odpowiada za bieżącą obsługę prawną organizacji. - A gdy trzeba przebieram się za czerwonego kapturka i roznoszę wypieki na oddziałach dziecięcych - opowiada. Jej aktywność w sferze bezpłatnego poradnictwa prawnego to nie tylko "Sanitas". Angażuje się bowiem także w pomoc spółdzielniom socjalnym, lokalnym klubom sportowym, a pod okiem patrona mec. Marty Witowskiej doradza kilkudziesięciu organizacjom pozarządowym.

Entuzjazmem do działania pro bono zaraził ją mąż. - Jest dla mnie inspiracją, bo sam bezinteresownie wspiera lokalne inicjatywy - mówi prawniczka. Na każdym kroku podkreśla także, jak ważne jest dla niej wsparcie rodziny.

Swoją działalność non profit traktuje jako coś oczywistego. - Niesienie pomocy jest dla mnie czymś naturalnym. Nie wszyscy mogą sobie przecież pozwolić na korzystanie z usług profesjonalnego pełnomocnika, bo to kosztuje - mówi.

Są na tym świecie rzeczy...

Adrian Dzwonek, aplikant II roku OIRP w Katowicach, Społecznemu Towarzystwu Hospicjum Cordis pomagać zaczął już na studiach. Na początku jedynie jako wolontariusz medyczny oraz akcyjny, a z biegiem czasu jako doradca prawny. Jego zaangażowanie w sprawy hospicjum doceniają nie tylko podopieczni ośrodka, ale również pracownicy czy wolontariusze, których wspomaga prawniczą wiedzą i niemałym doświadczeniem.

Ma za sobą także praktykę w świadczeniu pomocy prawnej na rzecz lokalnej społeczności, w ramach projektu realizowanego przez Śląską Fundację Obywatelską Lex Civis.

Pytany, dlaczego to robi, mówi wprost: - Stanisław Soyka śpiewał, że są na tym świecie rzeczy, których nie można kupić i ja się pod tymi słowami podpisuję. Bezcenne są bowiem gesty będące wyrazem wdzięczności za moją pomoc.

Przy każdej okazji podkreśla również ogromny wpływ, jaki ma zaangażowanie doświadczonych prawników w szerzenie idei pracy pro bono wśród młodszych kolegów i koleżanek. Nie zgadza się natomiast z twierdzeniem, jakoby młodzi ludzie nie byli zainteresowani świadczeniem bezpłatnej pomocy prawnej. - Z moich obserwacji wynika coś zgoła innego - mówi. Pogląd ten podziela również Bartosz Ilewicz, radca prawny, przewodniczący zespołu strategicznego Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie do spraw pomocy prawnej pro bono: - Wbrew powszechnym opiniom młodzi prawnicy angażują się w działalność non profit. Wiele przy tym zyskują, bo oprócz niewątpliwej satysfakcji mają sposobność przełożenia wiedzy teoretycznej na praktykę prawniczą, z którą muszą zmierzyć się od razu w bezpośrednim kontakcie z osobą potrzebującą nieodpłatnej porady prawnej - tłumaczy Ilewicz.

Jak bumerang

Konieczność wprowadzenia przyjaznych rozwiązań normatywnych dotyczących opodatkowania nieodpłatnej pomocy prawnej jest postulowana przez środowiska prawnicze już od dłuższego czasu. W świadomości społecznej temat każdorazowo powraca przy okazji wydarzeń takich jak chociażby gala "Kryształowych serc", podczas której honoruje się prawników za ich działalność non profit. Obecnie pracujący pro bono muszą się bowiem uciekać do złożonych interpretacji, by w warunkach bezpieczeństwa prawnego udzielać bezpłatnych porad.

- Ta materia musi zostać uregulowana przepisami, inaczej wiele kancelarii nie będzie angażować się w świadczenie usług pro bono w obawie przed sankcjami podatkowymi - podkreśla Bartosz Ilewicz.

W Ministerstwie Gospodarki prowadzone są obecnie prace nad projektem ustawy o ułatwieniu wykonywania działalności gospodarczej, która ma obejmować również przepisy dotyczące wyłączenia z podatku VAT usług bezpłatnej pomocy prawnej.

@RY1@i02/2014/056/i02.2014.056.07000080a.803.jpg@RY2@

Paulina Szewioła

paulina.szewiola@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.