Prawnicy w wersji 2.0, czyli oczekiwania wobec branży IT
Systemy informatyczne do wyszukiwania informacji o prawie wymagają rewolucji. Skorowidze i słowa kluczowe już nie wystarczają
Ostatnie dwadzieścia lat to dynamiczny rozwój technologii informatycznych, które wpływają praktycznie na każdy aspekt naszego życia, będąc motorem postępu w wielu dziedzinach. Czy rozwój technologii wpływa też na branżę prawną? Wydaje się, że sposób wykonywania zawodu prawnika w ciągu ostatnich kilkunastu lat nie uległ zasadniczej zmianie. Wprawdzie na co dzień posługujemy się coraz to nowocześniejszymi narzędziami, opartymi o technologie informatyczne i telekomunikacyjne, ale często w sposób, który sprawia, że są to tylko następcy dawnych maszyn do pisania, faksów czy telefonów. A szkoda, bo rola prawnika w dzisiejszym świecie ewoluuje, a efektywne korzystanie z najnowszych zdobyczy techniki może znacznie zwiększyć przewagę konkurencyjną.
Praca prawnika to już nie tylko wyszukiwanie informacji o prawie i przekazywanie jej klientowi. Dziś prawnik ma być nie tyle doradcą, co partnerem biznesowym, który sprawnie ocenia i analizuje szanse i zagrożenia prawne w różnych sytuacjach faktycznych, a także aktywnie szuka rozwiązań dla problemów biznesowych.
Do niedawna technologie informatyczne nie wspierały prawników w tych nowych aspektach pracy zawodowej, ograniczając się - przynajmniej na polskim rynku - przede wszystkim do dostarczenia narzędzi do łatwiejszego wyszukania informacji o prawie i sprawniejszej komunikacji z klientami. Standardem pracy, niezależnie od wielkości kancelarii, był komputer z dostępem do internetu, telefon komórkowy, typowy pakiet oprogramowania biurowego oraz komputerowa baza aktów prawnych. Na szczęście od pewnego czasu pojawiają się coraz to nowe rozwiązania, które wychodzą naprzeciw specyficznym potrzebom prawników.
Zacznijmy od systemów informatycznych do zarządzania kancelariami i działami prawnymi. Na świecie, głównie na rynku amerykańskim, ale nie tylko, od lat jest bogata oferta tego typu oprogramowania, do której polscy prawnicy do niedawna nie mieli dostępu. Z moich obserwacji wynika, że przełom w tym zakresie przyniosły ostatnie dwa lata. Jest już z czego wybierać, choć można jednocześnie zauważyć, że oferty różnych firm kierowanych do naszego rynku są do siebie bardzo podobne i mają w zasadzie identyczną funkcjonalność. Tymczasem rozwój oprogramowania dla prawników wymaga poznania specyfiki tej branży. Inaczej pracuje się w małej kancelarii, inaczej w dużej, jeszcze inaczej w dziale prawnym przedsiębiorstwa. Trzeba także śledzić zmiany, które zachodzą w otoczeniu biznesowym prawników. Klienci przyzwyczajeni do pracy zespołowej coraz częściej chcą, aby prawnik był członkiem większego zespołu projektowego, tymczasem wciąż pokutuje pogląd, że praca prawnika ma charakter indywidualny.
Wyraźnie zauważalny jest rozwój systemów do automatyzacji przygotowywania dokumentów, np. umów. Rozwiązania tego typu szczególnie przydatne będą w działach prawnych przedsiębiorstw, gdzie dodatkowo pozwalają lepiej zarządzać ryzykiem kontraktowym. Niebawem można także się spodziewać pojawienia się rozwiązań tego typu dla rynku konsumenckiego - w postaci automatycznych serwisów internetowych, gdzie za niewielką opłatą będzie można uzyskać w pełni przygotowaną i gotową do podpisu typową umowę.
Na rewolucję wciąż czekają systemy informatyczne do wyszukiwania informacji o prawie i to jest chyba największe marzenie każdego prawnika. W obliczu coraz większej liczby dostępnych orzeczeń sądów polskich, orzecznictwa unijnego i innych źródeł informacji, które trzeba uwzględnić w ramach analiz, do lamusa muszą przejść metody wyszukiwania oparte na skorowidzach oraz słowach kluczowych. Technologia już teraz oferuje możliwość analizy semantycznej tekstów, która pozwala na trafniejsze wyszukanie potrzebnych informacji. W erze Big Data pojawia się coraz więcej metod pozwalających na szybkie zestawienie w formie przejrzystych raportów różnych danych, nawet jeśli są one rozproszone.
Są już dostępne narzędzia, na razie niestety tylko w USA, które umożliwiają na przykład na podstawie analizy dotychczasowego orzecznictwa określenie prawdopodobieństwa uzyskania orzeczenia określonej treści w danym sądzie. Może zatem niedługo będzie można oprzeć rekomendacje dla klienta nie tylko na własnym subiektywnym doświadczeniu, ale także na statystycznej analizie orzecznictwa.
Technologie do wyszukiwania danych sprzężone z automatyczną analizą semantyczną są także wielką szansą na przemienienie zasobów dokumentów i danych gromadzonych przez kancelarie w realne bazy wiedzy, które będzie można wielokrotnie wykorzystywać. Obecne metody tworzenia takich baz wiedzy opierają się głównie na ręcznej klasyfikacji i kategoryzacji dokumentów, co wymaga wielkiego nakładu pracy.
Polscy prawnicy procesowi z pewnością z niecierpliwością czekają na wsparcie informatyczne w zakresie analizy zbiorów materiałów dowodowych oraz przetwarzania ich w sposób, który umożliwia nadanie im formy nadającej się do sprawnego przedstawienia w postępowaniu sądowym. Prawnicy amerykańscy od dawna korzystają z oprogramowania do e-discovery, które jest niczym innym jak oprogramowaniem do sprawnej analizy wielkiej liczby dokumentów (nawet milionów) i ich klasyfikacji. Dysponują także oprogramowaniem, które pozwala na szybkie znalezienie istotnych dokumentów i zaprezentowanie ich nawet w toku trwania rozprawy, z wykorzystaniem m.in. tabletu.
Warto podkreślić, że wiele z nowych narzędzi jest i będzie dostępnych tylko w ramach cloud computing. Choć oprogramowanie dostępne w formie chmury ma wiele zalet, jak np. wbrew powszechnej opinii większa kontrola nad dostępem do informacji, brak jest dobrych propozycji dla prawników. Większość dostępnych rozwiązań nie daje bowiem prawnikom narzędzi, które pozwoliłyby w zadowalający sposób osiągnąć należytą ochronę tajemnicy zawodowej oraz zgodność z przepisami dotyczącymi ochrony danych osobowych.
Na koniec warto jeszcze wspomnieć o marketingu internetowym. To jedna z najszybciej rozwijających się branż, której prawnicy nie mogą ignorować, mimo wszystkich ograniczeń wynikających ze specyfiki naszego zawodu. W tym zakresie potrzeba jednak nie tylko dedykowanych rozwiązań technologicznych, ale przede wszystkim doradców, którzy potrafiliby doradzić prawnikom odpowiednie narzędzia i rozwiązania.
Nie ulega wątpliwości, że prawnicy w dzisiejszym świecie po prostu muszą wykorzystywać nowe technologie. Dowodem na to jest eksperyment dyrektora działu prawnego KIA w USA Caseya Flaherty’ego, który od roku poddaje współpracujące z nim kancelarie testom na umiejętność posługiwania się tak podstawowymi programami jak edytory tekstowe, arkusze kalkulacyjne czy proste programy do obróbki plików PDF. Niestety, w większości przypadków okazuje się, że prawnicy nie radzą sobie ze sprawną obsługą komputera w tym zakresie.
Może warto zatem - przed wdrożeniem najnowszych dostępnych narzędzi - najpierw przeszkolić wszystkich, od asystentów aż po partnerów, z podstaw technologii już dostępnych? Na pewno tak, jednak moim zdaniem nie zwalnia to prawników z obowiązku trzymania ręki na pulsie nowości technologicznych, bowiem wszystko wskazuje na to, że mają one obecnie taki potencjał, aby chyba po raz pierwszy w historii wpłynąć w istotny sposób na to, jak zawód prawnika będzie na co dzień wykonywany w przyszłości.
Dyrektor działu prawnego KIA w USA Casey Flaherty od roku poddaje współpracujące z nim kancelarie testom na umiejętność posługiwania się tak podstawowymi programami jak edytory tekstowe, arkusze kalkulacyjne czy proste programy do obróbki plików PDF
@RY1@i02/2014/031/i02.2014.031.07000070a.805.jpg@RY2@
Tomasz Zalewski, partner w kancelarii Wierzbowski Eversheds, kieruje zespołami własności intelektualnej i e-biznesu oraz zamówień publicznych, jest pomysłodawcą i autorem blogów IPwSieci.pl oraz EuroZamowienia.pl
Tomasz Zalewski
partner w kancelarii Wierzbowski Eversheds, kieruje zespołami własności intelektualnej i e-biznesu oraz zamówień publicznych, jest pomysłodawcą i autorem blogów IPwSieci.pl oraz EuroZamowienia.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu