Tłumacz konstytucji
Profesor Piotr Winczorek miał tę niezwykłą cechę, że całą złożoność rzeczywistości politycznej, prawnej i społecznej traktował w kategoriach zdrowego rozsądku
Mimo że ciężko chorował już od kilku lat, jego śmierć zaskoczyła chyba wszystkich bliskich przyjaciół i kolegów ze świata akademickiego. W swoich ostatnich dniach przejmował się głównie tym, czy na czas przygotuje testy dla studentów i zorganizuje zastępstwo na egzaminy, jakby kolejny pobyt w szpitalu był zaledwie pobocznym, choć nieco dokuczliwym utrudnieniem w normalnym trybie pracy. Sumienność w wywiązywaniu się z obowiązków, która wzbudzała podziw wielu kolegów obserwujących postępującą chorobę profesora, dla niego samego była kwestią elementarnej przyzwoitości i uczciwości wobec innych - niezależnie od tego, czy byli to studenci I roku, czy wybitne autorytety prawnicze.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.