Nierówne traktowanie osób przystępujących do egzaminu notarialnego
Aplikanci mogą złożyć wniosek o dopuszczenie do egzaminu notarialnego tylko w siedzibie tej rady izby notarialnej, w obszarze której odbyli szkolenie. Takiego ograniczenia nie mają osoby, które przystępują do egzaminu bez ukończenia aplikacji, po spełnieniu innych ustawowych warunków (m.in. doktorzy nauk prawnych, osoby, które zdały egzamin sędziowski, prokuratorski czy adwokacki, zatrudnieni na stanowisku radcy Prokuratorii Generalnej RP). Zdaniem rzecznika praw obywatelskich taki stan prawny może naruszać konstytucyjną zasadę równości.
RPO wystąpił do ministra sprawiedliwości po tym, jak zwróciła się do niego obywatelka, wskazując na mankamenty art. 47a par. 2 prawa o notariacie (t.j. Dz.U. z 2022 r. poz. 1799). Przepis ten stanowi, że aplikanci notarialni, którzy odbyli aplikację przeprowadzaną przez radę właściwej izby notarialnej, wniosek o dopuszczenie do egzaminu mogą złożyć w jej siedzibie. Resort sprawiedliwości stoi na stanowisku, że regulacja ta ma charakter bezwzględnie obowiązujący i nie pozwala organom przeprowadzającym egzamin na uznaniowość w zakresie właściwości komisji egzaminacyjnej. Tymczasem, pisze prof. Marcin Wiącek, brak jest racjonalnych argumentów przemawiających za różnicowaniem sytuacji prawnej kandydatów po aplikacji notarialnej i tych, którzy zamierzają zdawać egzamin notarialny bez odbycia szkolenia, na podstawie innych dopuszczonych ustawowo przesłanek. Jego zdaniem nie powinno być tak, że możliwość przystąpienia do sprawdzianu w miejscu położonym blisko miejsca zamieszkania ma jedynie ta druga grupa. RPO uważa, że jest to niezgodne z zapisaną w art. 32 konstytucji zasadą równości.
W wystąpieniu do MS podkreślono, że obecny stan prawny powoduje istotne konsekwencje praktyczne. Sytuacja życiowa aplikanta po latach może się zmienić na tyle, że nie będzie on już zamieszkiwał na obszarze właściwości danej izby. W takim przypadku, chcąc przystąpić do egzaminu, będzie zmuszony pokonać wiele kilometrów w celu spełnienia wymogów ustawowych. „Fakt ten wprowadza dyskryminację osób, które zdecydowały się odbyć aplikację w przeciwieństwie do tych, którzy mogą podejść do egzaminu z innych podstaw prawnych” – uważa prof. Wiącek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.