Dziennik Gazeta Prawana logo

Aktywiści w togach

19 lutego 2023

Prawniczy trzeci sektor daje możliwości rozwoju zawodowego. Na razie zarabia się w nim mniej niż w uznanych kancelariach, ale to już się zmienia

Skrót artykułu
Thurgood Marshall, s
Thurgood Marshall, s

Zawód prawnika często kojarzy się studentom z pracą w wielkich kancelariach, gdzie niczym w serialu W garniturach młody associate pracuje pod okiem doświadczonych kolegów albo w administracji publicznej, gdzie staje się legislacyjnym trybikiem. W rankingach najlepszych pracodawców dominują od lat zarówno wielkie firmy prawnicze w rodzaju CMS czy Deloitte Legal, jak i administracja (Ministerstwo Spraw Zagranicznych). Tymczasem można się rozwijać w zawodzie w prawniczym trzecim sektorze, a w ramach kancelarii prowadzić sprawy pro bono.

Zostać zmianą społeczną

Trzeci sektor i aktywizm prawniczy są ciekawą alternatywą, zarówno jeśli chodzi o karierę, jak i o sposób pracy dla dobra publicznego. W Stanach Zjednoczonych jest on rozwinięty do tego stopnia, że think tanki prawnicze czy legislacyjne potrafią oferować młodym adeptom prawa solidne stypendia dzięki współpracy ze sponsorami, najczęściej korporacjami albo zamożnymi osobami fizycznymi. Tak jest np. w przypadku libertariańskiego think tanku Cato Institute. Młody absolwent studiów prawniczych - jeśli dostanie się na staż w ramach programu Research Associate Program - może przez dwa lata pracować w organizacji pozarządowej, a jednocześnie dostawać stypendium (fellowship) na utrzymanie.

Pozostało 94% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.