Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawnik

Poprawią prawo by asystenci zasili prokuratorskie szeregi

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Prokuratura szerzej uchyli drzwi do zawodu dla prawników z nietypową ścieżką kariery. O stanowisko asesora będą mogły ubiegać się osoby, które zdały egzamin adwokacki lub radcowski oraz minimum trzy lata przepracowały w charakterze asystenta sędziego lub prokuratora. Taką opcję przewiduje projekt nowelizacji prawa o prokuraturze, który w ubiegłym tygodniu wpłynął do Sejmu.

Zmiana ma wymazać legislacyjną niedoróbkę, jaką okazała się poprawka zgłoszona przez posłów PiS. W założeniu miała ona przyczynić się do poszerzenia grona zawodowych śledczych o osoby, które nie były absolwentami Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury (a zatem nie zdawały egzaminu prokuratorskiego lub sędziowskiego), pracownikami wydziałów prawa co najmniej ze stopniem doktora habilitowanego bądź profesjonalnymi pełnomocnikami z minimum 3-letnim stażem pracy. Regulację sformułowano jednak tak nieudolnie, że – wbrew zamierzeniom – z nowej ścieżki nie mogli skorzystać doświadczeni asystenci sędziów i prokuratorów, którzy zdali egzamin adwokacki lub radcowski. Zgodnie z niefortunnym przepisem w konkursie na asesora prokuratury mogła wystartować osoba, która uzyskała uprawnienia do wykonywania zawodu profesjonalnego pełnomocnika i „przez co najmniej trzy lata wykonywała obowiązki związane z tworzeniem lub stosowaniem prawa w urzędach obsługujących organy państwowe”. A trudno za takie uznać sądy.

Poseł Bartłomiej Wróblewski, wnioskodawca poprawki, przekonywał, że trzeba ją rozumieć szeroko i odnosi się ona nie tylko do urzędników, lecz i asystentów. Ale ta interpretacja się nie przyjęła. Choć kandydatury asystentów sędziów, którzy przystąpili do konkursów na stanowiska asesorów, zostały pozytywnie zaopiniowane w okręgach, to Prokuratura Krajowa uznała, że nie wykonują oni czynności związanych ze stosowaniem prawa, lecz o charakterze administracyjnym. Asystenci tłumaczyli, że ich praca to m.in. przygotowywanie projektów orzeczeń, co wymaga analizy stanu faktycznego, dowodów czy zaproponowania rozstrzygnięcia. ©

Etap legislacyjny

Projekt wpłynął do laski marszałkowskiej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.