Kolejny sędzia SN przestaje orzekać
Jeden z tzw. neosędziów Sądu Najwyższego zawiesza sprawy, które mu przydzielono do rozstrzygnięcia w Izbie Cywilnej. Pierwotną przyczyną jest spór co do tego, czy I prezes SN powinna mieć prawo do przenoszenia sędziów, wbrew ich woli, między izbami.
Jak dotąd Oktawian Nawrot, bo o nim mowa, zawiesił cztery postępowania. Sędzia ten pierwotnie został powołany do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. W 2023 r. znalazł się jednak w grupie ponad 20 sędziów, którzy zostali oddelegowani przez prof. Małgorzatę Manowską do orzekania w Izbie Cywilnej. Decyzja ta zapadła w związku z dużymi zaległościami, jakie powstały w tej izbie, i od początku była kontestowana przez samych zainteresowanych. Pojawiły się również wątpliwości co do konstytucyjności przepisu będącego jej podstawą. Wniosek o jego zbadanie do Trybunału Konstytucyjnego w kwietniu 2023 r. złożyła Krajowa Rada Sądownictwa. A teraz sędzia Nawrot, powołując się na ten fakt, zawiesza kolejne sprawy, które przydzielono mu do rozstrzygnięcia w Izbie Cywilnej. Zamierza czekać na wyrok TK. Co gorsza, decyzje te to niejedyny powód, dla którego coraz więcej spraw w SN nie może się doczekać merytorycznego rozstrzygnięcia.
– Utrzymywanie tego stanu jest po prostu nieznośne. Ze społecznego punktu widzenia, z punktu widzenia zadań, jakie ma wykonywać SN, sytuacja, w jakiej się obecnie znajduje, jest nie do zaakceptowania – przyznaje Michał Laskowski, sędzia SN i były prezes Izby Karnej. ©℗ B1
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.