Laureaci (31-40) rankingu 50 najbardziej wpływowych prawników
31. ANNA STREŻYŃSKA
@RY1@i02/2018/021/i02.2018.021.07000080e.801.jpg@RY2@
fot. MK
była minister cyfryzacji, spadek z pozycji 19.
Przez niemal cały ostatni rok liczba przecieków o jej możliwej dymisji była wprost proporcjonalna do liczby pochwał, jakie zbierała za swoją pracę. Nawet krytycy rozwiązań proponowanych przez ministerstwo samą Streżyńską określali mianem sprawnego menedżera i najbardziej merytorycznego ministra w rządzie PiS.
Na ostatnich tygodniach jej urzędowania cieniem położyły się kłopoty z uruchomieniem Centralnej Ewidencji Pojazdów, ale nikt przy zdrowych zmysłach nie uzna, że mogły one być powodem dymisji Streżyńskiej. Pani minister - pozbawiona zaplecza politycznego - mocno naraziła się najzagorzalszym PiS-owcom, stwierdzając w kwietniu 2017 r., że nie zgadza się z niektórymi rozwiązaniami. Chodziło jej o przedkładanie realizacji obietnic wyborczych nad prowadzenie racjonalnej gospodarki finansowej.
Znamienny jest wpis, który umieściła na Twitterze ponad tydzień po odejściu z rządu (TT od dawna jest znakomitym sposobem na skomunikowanie się z nią): "Możliwe, że bym się uratowała, próbując wstąpić do PiS, ale nie umawiałam się na partyjność, tylko na pracę, więc nawet mi nie przyszło do głowy próbować".
ESZA
32. KRYSTIAN MARKIEWICZ
@RY1@i02/2018/021/i02.2018.021.07000080e.802.jpg@RY2@
fot. Grzegorz Celejewski/Agencja Gazeta
prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia",pierwszy raz w rankingu
To właśnie on, a nie np. przewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa czy też I prezes Sądu Najwyższego, stał się frontmenem walki o utrzymanie obecnego ustroju. Był motorem napędowym wielu akcji oraz współorganizatorem wielu wydarzeń mających pomóc zahamować przeprowadzane przez PiS zmiany w sądownictwie. Wystarczy wspomnieć chociażby o majowym Kongresie Prawników Polskich. Było to pierwsze wydarzenie, na którym swój sprzeciw wobec zmian w sądownictwie wyrazili ramię w ramię z sędziami adwokaci i radcy prawni. Pod koniec roku Markiewiczowi udało się także ściągnąć do Katowic wielu czołowych zagranicznych sędziów. Oczywiście to wszystko nie byłoby możliwe, gdyby nie zaangażowanie tysięcy sędziów skupionych w Stowarzyszeniu Sędziów Polskich "Iustitia", na czele którego stoi. To ono wraz z innymi organizacjami sędziowskimi wystosowało apele do sędziów, aby nie startowali w wyborach do nowej KRS i nie obejmowali stanowisk prezesowskich po zwalnianych kolegach. I choć nie wszystkim podoba się styl, w jakim sędzia Markiewicz zarządza stowarzyszeniem, a jego apele okazały się nie do końca skuteczne, to trzeba przyznać, że bez niego rozbiórka sądownictwa szłaby PiS dużo łatwiej.
MK
33. RAFAŁ REIWER
@RY1@i02/2018/021/i02.2018.021.07000080e.803.jpg@RY2@
fot. Wojtek Górski
zastępca dyrektora departamentu w Ministerstwie Sprawiedliwości, pierwszy raz w rankingu
Rzadko się zdarza, żeby ogłaszając projekt ustawy, minister dziękował osobie odpowiedzialnej za jego przygotowanie, która nie jest wiceministrem. A tak było, i to niejednokrotnie, w przypadku Rafała Reiwera, ojca nowych ustaw o komornikach oraz o kosztach komorniczych. Nieźle jak na kogoś, kto formalnie jest "tylko" zastępcą dyrektora departamentu ds. wykonywania orzeczeń i probacji, a do Ministerstwa Sprawiedliwości jest delegowany z sądu rejonowego. Złośliwi powiedzą, że publiczne pochlebstwa Zbigniewa Ziobry wynikają po prostu z tego, że nikt i tak by nie uwierzył, że tak kompleksową reformę mógł opracować odpowiadający za komorników i sprawy egzekucji Patryk Jaki. Życzliwi, że pryncypał jest pełen uznania dla pasji, z jaką dr Reiwer chce usunąć komornicze patologie. Czy nowe przepisy osiągną cel zamierzony, czy odwrotny do zamierzonego, to zupełnie inna sprawa, nie miejsce tu na takie analizy. Nowe ustawy komornicze wraz ze zmianami w k.p.c. będą jednak miały potężny wpływ na wierzycieli i dłużników, a także na obrót gospodarczy w ogóle. Reiwer podjął się skomplikowanej operacji na żywym organizmie, a stawka jest wysoka. Albo pacjent w postaci systemu egzekucji komorniczej wyzdrowieje, albo trzeba będzie stwierdzić zgon. Półśrodków chyba nie ma.
PSZ
34. WOJCIECH HERMELIŃSKI
@RY1@i02/2018/021/i02.2018.021.07000080e.804.jpg@RY2@
fot. materiały prasowe
przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej, w zeszłym roku niesklasyfikowany
O ile pierwsze miesiące 2017 r. spędził, punktując - z pozycji sędziego Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku - niezgodne w jego ocenie z ustawą zasadniczą rozwiązania forsowane w ramach szeroko pojętej reformy sądownictwa, o tyle w drugiej połowie roku poświęcił się próbom powstrzymania szybkich i nieprzemyślanych zmian w ordynacji wyborczej. Próbom, nieudanym, bo nawet podczas osobistej rozmowy nie zdołał odwieść prezydenta Andrzeja Dudy od podpisania nowego kodeksu wyborczego. Mimo to PiS ma z sędzią Hermelińskim pewien kłopot. Nie da mu się przylepić łatki członka kasty, bo nigdy nie orzekał w sądach powszechnych, do TK trafił prosto z fotela wiceprezesa Naczelnej Rady Adwokackiej, w dodatku dzięki rekomendacji Prawa i Sprawiedliwości. Jakby tego było mało, z Jarosławem Kaczyńskim zna się od czasów szkolnych i na dobrą sprawę nikt nie wie, co zostało z ich dawnej zażyłości. Zatem gdy Wojciech Hermeliński prosi któregoś z przedstawicieli obecnej władzy o spotkanie, raczej się nie zdarza, by ten odmówił. W dzisiejszych czasach to już coś.
ESZA
35. WOJCIECH KLICKI
@RY1@i02/2018/021/i02.2018.021.07000080e.805.jpg@RY2@
fot. Kamil Piklikiewicz/DDTVN/East News
prawnik w fundacji Panoptykon, pierwszy raz w rankingu
Najdobitniej ze wszystkich punktował absurdy projektu ustawy o jawności życia publicznego. To właśnie jego celne uwagi w końcu skłoniły pomysłodawców regulacji do wycofania się przynajmniej z części najgroźniejszych i najbardziej nonsensownych propozycji. I dzięki temu egzaminatorzy na prawo jazdy czy pracownicy sądów mogą odetchnąć z ulgą, że nie będą zapewne musieli pokazywać swojego dobytku internautom. Niestrudzenie walczy też o to, aby ustawa inwigilacyjna rozszerzająca uprawnienia operacyjne służb nie stała się tylko kolejnym zapomnianym aktem prawnym, który kiedyś tam budził kontrowersje. Był głównym autorem raportu potwierdzającego, że kontrola nad pozyskiwaniem prywatnych danych przez służby praktycznie jest dziś fikcyjna. Nie rezygnuje też z sądowych batalii, aby dowiedzieć się np., czy ABW przekazuje wywiadowi USA poufne informacje w ramach tajnych programów albo jak intensywnie PKP podgląda i podsłuchuje nas na dworcach. Taka działalność bywa niewdzięczna, a czasem jej efekty są bardzo namacalne. Wtedy to jest najlepszy dowód, że żmudne pisanie opinii do projektów i przesiadywanie na wielogodzinnych konsultacjach może przekładać się na jakościową zmianę, a wnioski o dostęp do informacji publicznej to nie jakaś demokratyczna fanaberia, lecz narzędzie trzymania w ryzach władzy.
EŚ
36. MACIEJ SZPUNAR
@RY1@i02/2018/021/i02.2018.021.07000080e.806.jpg@RY2@
fot. Andrzej Grygiel/PAP
rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, spadek z pozycji 21.
Jeśli do TSUE trafia zagadnienie, które wymaga znajomości nie tylko suchego prawa, lecz także realiów świata nowych technologii, można mieć pewność, że zajmie się nim właśnie polski rzecznik. Tak się składa, że często są to jednocześnie sprawy, które mogą zainteresować przeciętnego Kowalskiego czy Müllera, z reguły niemających nawet pojęcia o istnieniu takiej instytucji jak TSUE. Uber? To właśnie prof. Szpunar wydał w zeszłym roku niekorzystną dla amerykańskiego giganta opinię, uznając, że przypomina on w istocie nowoczesną korporację taksówkową, a państwa członkowskie mogą zakazać prowadzenia nielegalnej działalności przewozowej. I nie muszą prosić Komisji Europejskiej o zgodę. Argumentację Szpunara podzielił potem trybunał, orzekając, że kraje UE mogą model biznesowy wykorzystywany przez Ubera obłożyć restrykcjami analogicznymi do tych, które obowiązują firmy taksówkowe.
Witryny z torrentami? Polski rzecznik uznał, że serwisy, które pozwalają na ściąganie pirackich filmów czy muzyki, łamią prawo, mimo że same tych utworów nie rozpowszechniają. Bez nich bowiem wymiana plików nie byłaby możliwa. I znów luksemburski trybunał poszedł tokiem rozumowania profesora.
Kablówka w hotelowym pokoju? Maciej Szpunar, a w ślad za jego opinią TSUE stwierdzili, że hotele nie mają obowiązku płacić wynagrodzenia organizacjom nadawców TV za to, że swoim gościom umożliwiają oglądanie telewizji.
ESZA
37. Ex aequo TYMOTEUSZ ZYCH
@RY1@i02/2018/021/i02.2018.021.07000080e.807.jpg@RY2@
fot. Rafał Guz/PAP
członek zarządu Ordo Iuris - Instytutu na rzecz Kultury Prawnej, pierwszy raz w rankingu
Najbardziej medialna twarz organizacji, która przez dwa lata sporo namieszała w polskiej polityce. Wywołanie moralnej paniki u liberałów nie jest żadną sztuką, ale wprawienie w popłoch partii rządzącej i zmuszenie jej do pokrętnych tłumaczeń przed własnymi wyborcami to już coś. A Ordo Iuris się to udało. Doktor Zych w minionym roku stał się najbardziej donośnym i sprawnym posłańcem ruchów ochrony życia i tradycyjnych wzorców rodzinnych. To w dużej mierze jego głosem misjonarze uduchowienia prawa i polityki toczą ostatnio spór z nihilistami i kosmopolitami w przestrzeni publicznej. Dzięki zręcznym prawnikom z naukowymi tytułami - takim jak Zych - którzy potrafią argumentom religijnym nadawać fasadę prawną, dyskusja o aborcji i innych drażliwych społecznie tematach zeszła na poziom bardziej konkretny i uchwytny. To zaś daje niektórym wrażenie, że w całym sporze można znaleźć jednoznaczne i jedyne prawdziwe rozwiązanie.
EŚ
37. Ex aequo ALEKSANDER STĘPKOWSKI
@RY1@i02/2018/021/i02.2018.021.07000080e.808.jpg@RY2@
fot. Wojtek Górski
kierownik Katedry Socjologii Prawa w Instytucie Nauk o Państwie i Prawie WPiA Uniwersytetu Warszawskiego, były prezes Ordo Iuris, awans z pozycji 43.
Twórca i naczelny strateg Ordo Iuris. To głównie dzięki niemu marginalna organizacja katolicka wkroczyła do mainstreamu debaty publicznej. Po tym jak w 2016 r. z hukiem zwolnił fotel wiceszefa MSZ za ściągnięcie do Polski Komisji Weneckiej, wrócił tam, gdzie czuł się najlepiej: na czoło oddolnego frontu walki z liberalno-kosmopolitycznymi tendencjami (był prezesem Ordo Iuris do listopada 2017 r.). Przez ostatnie 12 miesięcy fundacja nie zanotowała równie spektakularnego sukcesu co rok wcześniej, kiedy swoim projektem o całkowitym zakazie aborcji sprowokowała największe od lat protesty i narobiła kłopotów PiS. Nadal było jednak o niej głośno. Zrobiła wiele, aby temat przepisów antyaborcyjnych nie zniknął z politycznej agendy. Po porażce pierwszego projektu postawiła na metodę małych kroków. Pierwszym ma być zakazanie aborcji eugenicznej - obywatelski projekt w tej sprawie współautorstwa Ordo Iuris przeszedł już pierwsze czytanie. To dr hab. Stępkowski w parze z dr. Tymoteuszem Zychem byli też autorami kontrowersyjnej opinii prawnej o tym, jak ścigać osoby, które pomagają kobietom przerwać ciążę.
EŚ
38. KAROL KARSKI
@RY1@i02/2018/021/i02.2018.021.07000080e.809.jpg@RY2@
fot. Marcin Gaspar/Reporter
europoseł PiS, pierwszy raz w rankingu
Doktor hab. nauk prawnych, kierownik Zakładu Prawa Międzynarodowego Publicznego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, profesor Wyższej Szkoły Ekonomicznej w Białymstoku.
W 2007 r. w rządzie PiS był wiceministrem spraw zagranicznych. Jako eurodeputowany i z racji swojej specjalności naukowej Karski wchodzi w skład partyjnego zaplecza eksperckiego w kwestiach międzynarodowych takich tak konflikt z Komisją Europejską w sprawie Trybunału Konstytucyjnego i praworządności w Polsce czy w sprawie reparacji wojennych od Niemiec. Jak mówił w wywiadzie dla DGP, z punktu widzenia prawa międzynarodowego nie ma dokumentów potwierdzających zrzeczenie się przez komunistyczny rząd w 1953 r, reparacji, więc sprawa jest otwarta. Jednocześnie Karol Karski jako osoba z zaufanego kręgu Jarosława Kaczyńskiego jest rzecznikiem dyscypliny partyjnej PiS, dlatego wchodził w skład komisji partyjnej, która zajmowała się sprawą bliskiego współpracownika Antoniego Macierewicza - Bartłomieja Misiewicza. Efektem jej prac była rezygnacja Misiewicza z członkostwa w PiS. Ostatnio zapowiedział, że Senat ponownie może zająć się sprawą immunitetu dla senatora Stanisława Koguta. Karski przed wstąpieniem do PiS był członkiem Porozumienia Centrum, później Ruchu Społecznego AWS.
GOS
39. STANISŁAW ZABŁOCKI
@RY1@i02/2018/021/i02.2018.021.07000080e.810.jpg@RY2@
fot. Stanisław Kowalczuk/East News
prezes Sądu Najwyższego kierujący pracami Izby Karnej, pierwszy raz w rankingu
Do publicznej debaty na temat zmian w ustawach o SN włączył się dopiero na jej schyłkowym etapie. Zrobił to jednak tak brawurowo, że wielu żałowało, że to nie on od początku sporu reprezentował SN. Jego mowa wygłoszona podczas posiedzenia Senatu w grudniu zeszłego roku powinna przejść do annałów erystyki. Odnosząc się do słów Stanisława Piotrowicza, że sędziowie mają mieć "mentalność służebną wobec narodu", sędzia Zabłocki przypomniał, że w naszej historii był już smutny czas, "gdy wiele ludzkich tragedii było spowodowanych właśnie tym, że sędziowie byli ludźmi o mentalności służebnej wobec państwa". Zabłocki to nie tylko świetny mówca, lecz przede wszystkim doskonały sędzia. Potwierdził to, przewodnicząc składowi, który nie zgodził się na wymierzenie kary dożywocia nastolatkom z Rakowisk winnym zabójstwa rodziców jednego z nich (domagał się tego prokurator generalny). Jak sam mówił na łamach DGP, wypracowano wówczas kilka standardów, które zapewne będą pomocne w rozstrzyganiu tego typu kasacji w przyszłości. Wskazano m.in., że przy ocenie współmierności kary do czynu nie można posługiwać się wyłącznie skalą liczbową.
MK
40. SZYMON PARULSKI
@RY1@i02/2018/021/i02.2018.021.07000080e.811.jpg@RY2@
fot. Wojtek Górski
doradca podatkowy w kancelarii Parulski i Wspólnicy Doradcy Podatkowi, pierwszy raz w rankingu
Specjalista od podatków pośrednich - VAT, akcyzy - oraz należności celnych. Doświadczenie, jakie zdobył w największych międzynarodowych firmach doradczych uczyniło z niego eksperta, którego opinie cenią sobie nie tylko polskie i zagraniczne korporacje, ale też Ministerstwo Finansów. W 2006 r. współpracował z resortem nad kompleksową reformą przepisów podatkowych, a w 2016 r. w oparciu o raport kancelarii przygotowano ustawę deregulacyjną w akcyzie. Jest autorem analiz dotyczących szarej strefy. Na tyle celnych, że wprowadzona w kwietniu 2017 r. ustawa o systemie monitorowania drogowego przewozu towarów została oparta na wielokrotnie proponowanych przez jego kancelarię rozwiązaniach. Okazały się na tyle skuteczne, że od czasu wejścia w życie przepisy były już raz rozszerzane na nową kategorię. Pierwotnie objęto nimi transport alkoholu etylowego, suszu tytoniowego, paliwa, olejów i smarów. We wrześniu 2017 r. doszły tłuszcze roślinne, a w tym planowana jest dalsza rozbudowa systemu monitoringowego. Jest też inspiratorem wprowadzenia w Polsce elektronicznego obiegu dokumentu dostawy, który miałby zastąpić papierowe dokumenty stosowane do przemieszczania towarów poza procedurą zawieszenia poboru akcyzy. Efekt - prace nad zmianą ruszyły w ubiegłym roku w resorcie finansów. Co więcej, uwzględniają głoszoną przez niego od siedmiu lat sugestię, by z akcyzy zostały zwolnione ubytki naturalne.
PO
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu