Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Kasacja nie zabezpiecza interesów pacjenta i lekarza

30 czerwca 2018

Z powodu różnicy zdań między senatorami, ministrem zdrowia i korporacją lekarską w Sejmie utknął senacki projekt zmian w procedurze odwoływania się od wyroków sądu zawodowego. Tracą na tym zarówno chorzy, jak i sami medycy

Komisja Ustawodawcza Senatu przygotowała projekt zmiany ustawy o izbach lekarskich z 2 grudnia 2009 r. (Dz.U. nr 219, poz. 1708) oraz innych ustaw.

W Sejmie trwają nad nią obecnie prace w specjalnej podkomisji. Nowela ma być wykonaniem wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 29 czerwca 2010 r. (sygn. akt P 28/09), który dotyczył poprzedniego stanu prawnego. Lekarzowi, na którego sąd zawodowy nałożył niektóre z obowiązujących wówczas kar, przed 2010 rokiem nie przysługiwało prawo wniesienia odwołania do sądu.

Senatorowie chcą, aby od wyników postępowań dyscyplinarnych przeciwko specjalistom przysługiwała apelacja. W obowiązującej od 1 stycznia 2010 roku ustawie o izbach lekarskich przewidziano kasację do Sądu Najwyższego. Podobne rozwiązania przyjęte zostały dla zawodów pielęgniarki i położnej.

Zdaniem senackich legislatorów kasacja jest środkiem prawnym, który ogranicza prawo do drogi sądowej zarówno lekarza, jak i pacjentów, którzy na podstawie orzeczenia o winie medyka chcą dochodzić roszczeń w sądzie. Tego samego zdania są eksperci Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, która popiera inicjatywę Senatu.

- Kasację w przeciwieństwie do apelacji można wnieść tylko z powodu naruszeń formalnych albo rażącej niewspółmierności kary. W przypadku apelacji możliwość skarżenia jest większa, bo można nie zgadzać się z ustalaniem stanu faktycznego przez sąd lekarski - podkreśla Piotr Kubaszewski, prawnik fundacji.

Różnica jest więc istotna dla chorych, którzy nie zgadzając się z wynikami postępowania dyscyplinarnego uniewinniającego lekarza, nie będą mogli kwestionować wyroku albo błędnej oceny dowodu. Orzeczenie o winie specjalisty jest im potrzebne do tego, aby skutecznie dochodzić roszczeń w sądzie za błąd medyczny.

- Gdy sąd dyscyplinarny uniewinni lekarza, pacjent może wnieść kasację tylko wtedy, gdy udowodni, że w postępowaniu dyscyplinarnym została naruszona procedura - podkreśla dr Marek Jarentowski, legislator z Biura Legislacyjnego Kancelarii Senatu.

Z tego powodu kasacja jest też jednak mniej korzystna dla ukaranych dyscyplinarnie lekarzy. Ci mogą kwestionować tylko wysokość kary, ale nie stopień winy. Ponadto kasacja w przeciwieństwie do apelacji musi być wniesiona za pośrednictwem adwokata lub radcy prawnego, a więc jej uzyskanie przez stronę wiąże się z dodatkowymi kosztami.

Tej argumentacji nie podzielają jednak Naczelna Rada Lekarska i resort zdrowia. Wskazują, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie odnosi się do obowiązującej ustawy, bo jej regulacje odpowiadają standardom konstytucyjnym. Ministerstwo Zdrowia widzi jedynie potrzebę ujednolicenia zasad działania wszystkich korporacji medycznych.

Obecnie prawo do apelacji mają diagności laboratoryjni, aptekarze i lekarze weterynarii. Resort zdrowia stoi na stanowisku, że prace nad dostosowaniem prawa do wyroku TK powinny zostać ograniczone do zmiany ustaw regulujących tylko wymienione zawody poprzez przyznanie im prawa do wniesienia kasacji.

Obowiązujące zasady odwołania nie gwarantują lekarzom łatwego dostępu do sądu

Beata Lisowska

beata.lisowska@infor.pl

Prace w podkomisji sejmowej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.