Spróbuję wyjaśnić prezes Małgorzacie Manowskiej…
Co jest najbardziej charakterystyczną cechą przeprowadzonych zmian w strukturach władzy sądowniczej? Otóż to, że na najwyższych szczeblach, najpierw w Trybunale Konstytucyjnym, a potem w sądach, dokonał się w ciągu ostatnich siedmiu lat szczególnego rodzaju skok na stanowiska. W zasadzie tylko tyle
Na łamach Dziennika Gazety Prawnej 8 sierpnia br. ukazał się obszerny wywiad z I prezes Sądu Najwyższego Małgorzatą Manowską, opatrzony tytułem: „Tu nie chodzi o żadną praworządność”. Pani I prezes SN deklaruje, że nie rozumie, dlaczego mimo likwidacji Izby Dyscyplinarnej SN Komisja Europejska ciągle nalicza Polsce kary po 1 mln euro dziennie, oczekuje wskazania jej „choćby jednego kraju, w którym możliwe jest podważanie powołań sędziowskich”, grzmi: „dziś podważa się skuteczność konstytucyjnej prerogatywy prezydenta!” i stawia zapewne retoryczne pytanie: „jak Komisja Europejska, mając na sztandarach praworządność, może wymagać, by teraz sędziowie SN kontrolowali bez konstytucyjnego umocowania powołania dokonywane przez prezydenta”.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.