Lada chwila będziemy oszczędzać „po europejsku”
Na horyzoncie są nowe przepisy o ogólnoeuropejskim indywidualnym produkcie emerytalnym, zwanym (nieprawidłowo) emeryturą europejską. To produkt bardzo podobny do istniejącego już w polskich przepisach IKE
Już niedługo wejdzie w życie ustawa z 7 lipca 2023 r. o ogólnoeuropejskim indywidualnym produkcie emerytalnym (nastąpi to 14 dni od dnia ogłoszenia tej ustawy), która wdraża przepisy rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/1238 z 20 czerwca 2019 r. w sprawie ogólnoeuropejskiego indywidualnego produktu emerytalnego (OIPE) (dalej: rozporządzenie 2019/1238). Rozporządzenie to dotyczy stworzenia nowego produktu zabezpieczenia emerytalnego w III filarze emerytalnym, które, jak zakładają także jego autorzy, ma umożliwić Europejczykom kolejną formę oszczędzania na czas zakończenia aktywności zawodowej. OIPE ma być tym atrakcyjniejsze, że będzie mogło być oferowane transgranicznie, a oszczędności będzie można gromadzić w wielu państwach, w ramach subkont krajowych. Wspomniana wyżej ustawa z 7 lipca 2023 r. reguluje zasady gromadzenia, wypłaty i opodatkowania środków z subkonta prowadzonego na mocy polskich przepisów. Inne kraje mogą te warunki określić nieco inaczej.
Ale choć hasło „emerytura europejska” brzmi dość nowatorsko, to analizując konstrukcję OIPE, można stwierdzić, że dla Polaków nie będzie to aż tak rewolucyjny sposób oszczędzania, bo w naszym kraju już od dawna możliwe jest gromadzenie środków w ramach podobnego produktu – chodzi o indywidualne konta emerytalne (IKE). Przy czym IKE nie są w Polsce zbyt popularne (na koniec 2022 r. IKE posiadało 800 tys. osób), tym samym można się więc spodziewać, że i OIPE nie zdobędzie wielkiej popularność. Niemniej warto wiedzieć, na czym OIPE ma polegać i jak w jego ramach można oszczędzać.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.