Prokuratorska wojna rozpisana na miesiące
Najpierw stłamszenie oporu. Potem wybór nowego prokuratora krajowego, najdalej w ciągu dwóch miesięcy. Kolejny krok – w połowie roku, gdy resort Adama Bodnara, po konsultacjach, wyjdzie z projektem ustawy rozdzielającym funkcję ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego
W resorcie sprawiedliwości jest poczucie, że bunt prokuratorów, sprzeciwiających się działaniom ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, uda się szybko stłumić. – To góra 30 osób, które w ostatnich latach z dnia na dzień awansowały decyzją Ziobry. Doły wcale nie są z nimi – przekonuje rozmówca z rządu. Resort sprawiedliwości próbuje zresztą zjednać sobie owe doły. Adam Bodnar wysłał do nich „odezwę”, w której zapowiada „znaczące podwyżki uposażeń pracowników prokuratury”.
Problem w tym, że decyzji Bodnara – stwierdzającej, że nominat Zbigniewa Ziobry Dariusz Barski nie został skutecznie powołany na funkcję prokuratora krajowego, co Bodnarowi dało podkładkę do powołania p.o. prokuratora krajowego Jacka Bilewicza – nie uznaje prezydent Andrzej Duda. – Pan minister Bodnar powinien cofnąć się z drogi bezprawia, na którą wkroczył, i zaprzestać tych żałosnych działań – stwierdził Andrzej Duda.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.