Sędzia z wartościami
Osoby, które startowały w konkursach przed neo-KRS, to wykwalifikowani prawnicy. Czy nie widzieli, jak wyglądały przesłuchania kandydatów i kto jest nominowany?
Nie mamy wątpliwości, że oszust, przemocowiec czy złodziej nie może być sędzią. Dlaczego? Bo oczekujemy, że osoba, w której rękach leży rozstrzyganie konfliktów między ludźmi, wymierzanie kar, ma wewnętrzną etykę. Nie wystarczy być dobrym rzemieślnikiem prawa, żeby być sędzią. Prędzej czy później w tym zawodzie przychodzi nam wybierać, czy dać pierwszeństwo formalnemu rozumieniu prawa, czy wartościom, których ma ono bronić. Sędzia jest tym, który nadaje prawu ludzką twarz. Sięganie do klauzul generalnych w kodeksach wymaga osadzenia w systemie wartości.
Dlaczego więc drżenie serca części prawników budzi sytuacja, w której ktoś, kto wykazał się zwykłym cynizmem, cwaniactwem i brakiem szacunku dla wartości, ma utracić korzyść, którą z tego powodu uzyskał? W dyskusji o tym, czy neosędziowie powinni wrócić na poprzednie stanowiska, chodzi właśnie o to, jaki model postępowania wskażemy jako wzorcowy dla pokoleń, które wchodzą do zawodu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.