Brakuje chętnych do dyscyplinowania sędziów
Waldemar Żurek chce na poważnie wziąć się do rozliczeń sędziów, którzy współpracowali z rządem PiS. Problem w tym, że nie ma chętnych, którzy mieliby mu w tym pomóc
Rezygnację z funkcji rzecznika dyscyplinarnego sędziów złożył Mariusz Ulman. Oficjalny powód – względy rodzinne. Nieoficjalnie DGP ustalił, że powodem była utrata zaufania ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka. W resorcie trwają teraz gorączkowe poszukiwania kogoś, kto nadawałby się i miałby ochotę objąć funkcję głównego oskarżyciela sędziów. Tymczasem, jak wynika z naszych rozmów z sędziami, zbyt wiele takich osób nie ma.
– Ludzie nie chcą nadstawiać karku w sytuacji, gdy do wyborów zostały zaledwie dwa lata. Co można zrobić przez tak krótki czas? Niewiele – mówi nam jeden z sędziów. A kolejny dodaje, że osoba, która zdecyduje się zostać nowym rzecznikiem, będzie musiała się liczyć z tym, że jeśli kolejne wybory wygra PiS, ze ścigającego stanie się ściganym.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.