Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo

Labubu pod ochroną – jak POP MART zabezpiecza prawa do niespodzianki w pudełku

Ten tekst przeczytasz w 10 minut

W erze, w której produkty są nie tylko przedmiotami użytkowymi, lecz także nośnikami emocji i doświadczeń, granice prawa własności intelektualnej są coraz częściej naruszane. Doskonałym tego przykładem jest Labubu – niewielka figurka, która stała się globalnym fenomenem kultury kolekcjonerskiej i zarazem przykładem złożonej strategii ochrony IP

Ta laleczka to dzieło hongkońskiego artysty Kasinga Lunga, znanego z tworzenia postaci balansujących na granicy dziecięcej wyobraźni i mrocznej baśniowości. Figurki z serii The Monsters, do której należy Labubu, są produkowane i dystrybuowane przez chińską firmę POP MART – jednego z liderów rynku zabawek kolekcjonerskich w Azji. Firma zbudowała wokół tych postaci wystawy, sklepy koncepcyjne, automaty vendingowe i społeczność oddanych kolekcjonerów.

Perfekcyjny model ochrony własności intelektualnej

Figurka to nie tylko produkt – to symbol statusu, obiekt kultu, a w wielu przypadkach także forma inwestycji. Edycje limitowane osiągają na rynku wtórnym ceny kilkukrotnie przewyższające cenę zakupu. Powstają grupy wymiany, fora, aplikacje śledzące rzadkość i wartość konkretnych wariantów figurek. Tym samym Labubu staje się czymś więcej niż figurką – jest wielowymiarowym aktywem IP, które łączy elementy popkultury, designu, marketingu i prawa. Z punktu widzenia prawa, ta zabawka to również przykład perfekcyjnie wypracowanego modelu ochrony własności intelektualnej, obejmującego wiele warstw:

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.