Gra w kolory, czyli powrót MS do starego pomysłu
Podział tzw. neosędziów na grupy, zamiast indywidualnej oceny – proponuje minister sprawiedliwości, wracając do pomysłu swojego poprzednika. Mało kto spodziewa się jednak, by ustawa ta, nawet jeśli uchwali ją parlament, została podpisana przez prezydenta
Choć prezentując projekt tzw. ustawy praworządnościowej, minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapewniał, że nie chce „stosów dla czarownic”, to zaproponowane przez niego rozwiązania niewiele różnią się od wielokrotnie krytykowanych propozycji Adama Bodnara. Zdecydowano się m.in. na utrzymanie kontrowersyjnego mechanizmu podziału tzw. neosędziów na grupy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.