Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Najnowsze orzecznictwo sądów polskich w sprawach gospodarczych

29 czerwca 2018

W ostatnim czasie Naczelny Sąd Administracyjny oraz warszawski sąd apelacyjny podjęły kilka ważnych dla przedsiębiorców rozstrzygnięć. Dotyczą one m.in. sankcji nakładanych przez organ inspekcji handlowej oraz dopuszczalności potrącenia wzajemnych wierzytelności

Roszczenie nie może się opierać na dwóch podstawach

Roszczenie nie może opierać się na dwóch podstawach prawnych. W przypadku zbiegu roszczeń wybór należy do wierzyciela, ewentualnie do sądu, który przyjmuje rozwiązanie korzystniejsze dla powoda.

W ramach postępowania egzekucyjnego, prowadzonego w oparciu o bankowy tytuł egzekucyjny, wydany na podstawie uchylonego następnie postanowienia referendarza sądowego, pozwany bank wyegzekwował od powódki kwotę 8 945 222 zł. Powódka w pozwie zażądała od pozwanego zwrotu wyegzekwowanego świadczenia. Sąd okręgowy uwzględnił powództwo w całości. Od wyroku apelację wniósł pozwany.

Sąd apelacyjny uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał sądowi okręgowemu do ponownego rozpoznania. Stwierdził, że uzasadnienie wyroku sądu I instancji zawiera wewnętrzną sprzeczność. Polega ona na tym, że w zależności od potrzeb żądanie powódki zwrotu wyegzekwowanej przez pozwanego kwoty w wysokości 8 945 222 zł raz ujmowane jest jako roszczenie z tytułu zwrotu nienależnie spełnionego świadczenia, którego podstawa prawna odpadła, a raz jako roszczenie odszkodowawcze z tytułu zawinionego i bezprawnego wystawienia przez pozwanego bankowego tytułu egzekucyjnego. Roszczenie zaś to nie tylko określone żądanie, w niniejszym przypadku zapłaty kwoty 8 945 222 zł, ale także jego podstawa faktyczna i prawna. Jedno i to samo roszczenie nie może opierać się na dwóch podstawach prawnych. W przypadku zbiegu roszczeń wybór należy do wierzyciela, ewentualnie do sądu, który przyjmuje rozwiązanie korzystniejsze dla powoda. Konsekwencją tego wyboru jest zrezygnowanie w sposób całkowity z drugiego reżimu prawnej odpowiedzialności dłużnika, w niniejszym przypadku - z reżimu odpowiedzialności z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia lub z reżimu odpowiedzialności deliktowej, w tym z uprawnień, jakie daje wierzycielowi art. 505 pkt 3 k.c. Powyższe oznacza, iż sąd pierwszej instancji nie mógł uwzględnić powództwa spółki na podstawie art. 410 par. 2 k.c. i jednocześnie uznać, iż istniejąca po jej stronie wierzytelność jest wierzytelnością wynikającą z czynu niedozwolonego.

W wyroku sąd okręgowy rozstrzygnął o roszczeniu, które nie zostało zgłoszone w pozwie, tylko w trakcie procesu, pomimo że zgodnie z art. 4794 par. 2 k.p.c. w toku postępowania w sprawach gospodarczych nie można występować z nowymi roszczeniami zamiast lub obok dotychczasowych. Spółka w pozwie dochodziła zapłaty kwoty 8 945 222 zł tytułem zwrotu wyegzekwowanych przez pozwanego z majątku spółki środków pieniężnych, ze wskazaniem podstawy prawnej roszczenia na art. 415 k.c. w zw. z art. 410 par. 2 k.c. i art. 405 k.c., a więc wzajemnie wykluczające się przepisy. Innymi słowy, wskazywana przez powódkę podstawa prawna żądań pozwu niczego nie wyjaśniała, tym niemniej wybór powódki rodzaju odpowiedzialności pozwanego wynikał z dalszych twierdzeń zawartych w pozwie. I tak powódka wskazywała, iż nie była zobowiązana wobec pozwanego z tytułów wskazanych w dokumencie wystawionym przez pozwanego, a dalej że pozwany obciążył rachunek bankowy spółki kwotami, które z prowadzoną przez nią działalnością gospodarczą nie miały nic wspólnego. Z tego wynika, że powódka domagała się zwrotu świadczenia wyegzekwowanego z jego majątku nie z tego względu, że odpadła podstawa prawna świadczenia wobec uchylenia postanowienia nadającego klauzulę wykonalności bankowemu tytułowi egzekucyjnemu wystawionemu przez pozwanego (które swoją drogą w dacie wniesienia pozwu nadal obowiązywało), tylko z tego względu, iż stwierdzony tym tytułem egzekucyjnym obowiązek świadczenia powódki nie istniał, a więc zgodnie z art. 410 par. 2 k.c. nie była ona zobowiązana do świadczenia, które zostało od niej wyegzekwowane. Podstawy faktycznej roszczeń zgłoszonych w pozwie nie stanowiła okoliczność uchylenia postanowienia o nadaniu bankowemu tytułowi egzekucyjnemu sądowej klauzuli wykonalności ani wadliwość formalna wniosku o nadanie nadaniu bankowemu tytułowi egzekucyjnemu klauzuli wykonalności, tylko twierdzenie, że pozwany bezprawnie wystawił bankowy tytuł egzekucyjny, ponieważ wskazane w nim zobowiązania powódki w rzeczywistości nie istnieją. Tej podstawy faktycznej sąd okręgowy zupełnie nie sprawdził, a wydał wyrok uwzględniający roszczenie oparte na innych okolicznościach faktycznych. W toku postępowania powódka dokonała zmiany podstaw swojego żądania, powołując się na to, iż pozwany, prowadząc egzekucję, nie dysponował tytułem wykonawczym mogącym być zgodnie z art. 776 k.p.c. podstawą prowadzonej egzekucji. Następnie dokonała kolejnej zmiany, powołując się na roszczenie uznane, jak stwierdziła, przez pozwanego. Zmiany powyższe były niedopuszczalne, stosownie do przytoczonej już powyżej normy.

w Warszawie z 12 października 2011 r., sygn. akt VI ACa 452/11.

sędzia Sądu Apelacyjnego w Warszawie

Przepis art. 410 par. 2 k.c. stanowi, iż świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Nienależność świadczenia wynikająca z braku zobowiązania tego, kto świadczył, ma miejsce w sytuacji braku prawnej podstawy (tytułu prawnego) świadczenia. Jest to stan, w którym spełnienie świadczenia nie znajduje uzasadnienia w przepisie ustawy, ważnej czynności prawnej, prawomocnym orzeczeniu sądu lub akcie administracyjnym.

Wygląd produktu nie przesądza o jego niebezpieczeństwie

Imitacje środków spożywczych stanowią zagrożenie dla konsumentów tylko wówczas, gdy próba ich konsumpcji może powodować zagrożenie dla zdrowia lub życia ludzi.

Wojewódzki inspektor inspekcji handlowej po przeprowadzeniu kontroli balsamów do ciała znajdujących się w magazynach skarżącej spółki poinformował prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, że w wyniku badań organoleptycznych (sprawdzenie właściwości produktu za pomocą zmysłów) stwierdzono, iż te balsamy ze względu na swój wygląd (szatę graficzną i kształt opakowania) oraz zapach mogą być uznane, szczególnie przez dzieci, za produkty spożywcze (jogurty). Tym samym wskazują na inne niż rzeczywiste przeznaczenie. W związku z tym prezes UOKiK wydał decyzję, którą zakazał wprowadzania na rynek produktów, które nie zostały dotychczas wprowadzone. A w przypadku tych, które już zostały wprowadzone na rynek, nakazał ostrzeżenie konsumentów o zagrożeniu stwarzanym przez te produkty w ogólnopolskiej gazecie. Po ponownym rozpoznaniu sprawy organ w zasadniczej części utrzymał w mocy swoją wcześniejszą decyzję. Uzasadniając rozstrzygnięcie, wskazał, że zakazane jest wprowadzanie na rynek produktów, które mogą mieć cechy i właściwości wywołujące u konsumentów, zwłaszcza u dzieci, przeświadczenie, że są to środki spożywcze, jeśli próba konsumpcji takiego produktu może powodować zagrożenie dla zdrowia lub życia ludzi.

Powyższą decyzję spółka zaskarżyła do wojewódzkiego sądu administracyjnego. WSA, oddalając skargę, stwierdził, że prezes UOKiK prawidłowo odniósł art. 4 ust 1 oraz art. 11 ustawy o ogólnym bezpieczeństwie produktów do stanu faktycznego, wynikającego z akt kontroli przeprowadzonej przez inspektorów inspekcji handlowej. Zawarte w protokole kontroli okoliczności wskazują, że balsamy do ciała zostały uznane za imitacje produktów spożywczych, tym samym nie są produktami bezpiecznymi w myśl art. 4 ustawy o ogólnym bezpieczeństwie produktów. Sąd I instancji podał, że wypracowany w orzecznictwie europejskim model odbiorcy jako osoby dobrze poinformowanej, uważnej i racjonalnej nie znajduje zastosowania w stosunku do dzieci, które są konsumentami podatnymi na zagrożenie związane z używaniem produktu. Spółka, będąca dystrybutorem balsamów złożyła skargę kasacyjną.

Naczelny Sąd Administracyjny uznał skargę kasacyjną za uzasadnioną i uchylił zaskarżony wyrok, a sprawę przekazał sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. NSA podał, że przy ocenie bezpieczeństwa produktu uwzględnia się nie tylko kategorie konsumentów narażonych na niebezpieczeństwo w związku z używaniem produktu (dzieci, osoby starsze), jak przyjął organ orzekający, ale szereg innych elementów, o których mowa w art. 4 ust. 2 ustawy o ogólnym bezpieczeństwie produktów, w tym m.in. skład produktu. Natomiast analiza art. 4 ust. 1 powyższej ustawy prowadzi do wniosku, że produkt bezpieczny to taki, który nie stwarza żadnego zagrożenia lub stwarza znikome zagrożenie dla zdrowia i życia ludzkiego. Ponadto NSA zwrócił uwagę na treść par. 1 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 6 kwietnia 2004 r., który stanowi, że produkty, które stwarzają zagrożenie dla konsumentów przez to, że ich wygląd wskazuje na inne niż rzeczywiste przeznaczenie, zwane "imitacjami", nie mogą mieć cech i właściwości wywołujących u konsumentów, zwłaszcza u dzieci, przeświadczenia, że są to środki spożywcze, jeżeli próba konsumpcji imitacji może powodować zagrożenie dla zdrowia lub życia. Wykładnia powyższego przepisu prowadzi do wniosku, że produkty - imitujące środki spożywcze stanowią zagrożenie dla konsumentów przez to, że ich wygląd wskazuje na inne niż rzeczywiste przeznaczenie tylko wówczas, gdy próba konsumpcji imitacji może powodować zagrożenie dla zdrowia lub życia ludzi. Biorąc powyższe pod uwagę, NSA uznał, że protokół kontroli, stanowiący jedyny dowód w sprawie, nie zawierał stwierdzenia, jakoby produkty będące przedmiotem postępowania w przypadku konsumpcji spowodowały zagrożenie dla zdrowia lub życia ludzi.

w Warszawie z 29 września 2011 r., sygn. akt GSK 882/10.

asystent sędziego NSA

W świetle przepisów ustawy z 12 grudnia 2003 r. o ogólnym bezpieczeństwie produktów, za bezpieczeństwo wprowadzanych na rynek produktów odpowiada zarówno producent, jak i dystrybutor. W przypadku stwierdzenia, że produkt może stwarzać zagrożenie bądź nie jest bezpieczny, organ nadzoru ma do dyspozycji szereg środków prawnych służących eliminacji zagrożenia jakie niesie za sobą pozostawienie takiego produktu w obrocie bądź wprowadzenie go do obrotu. Ustawa uzależnia wprowadzenie określonej sankcji od stopnia zagrożenia. Stąd też istotne jest przeprowadzenie przez organ rzetelnego postępowania dowodowego.

Stroną postępowania jest ten, kto ma interes prawny

Zezwolenie na sprzedaż napojów alkoholowych nie rozstrzyga o prawach i obowiązkach podmiotu władającego obiektem kultu religijnego. Dlatego też podmiot taki ma jedynie interes faktyczny w tym, aby miejsce usytuowania punktu sprzedaży napojów alkoholowych znajdowało się w odległości określonej w uchwale rady gminy.

Gminna komisja rozwiązywania problemów alkoholowych negatywnie zaopiniowała wniosek przedsiębiorcy dotyczący wydania zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych. Dodatkowo do komisji wpłynęło pismo proboszcza miejscowej parafii, z którego wynikało, że w budynku parafialnym znajduje się sala katechetyczna. Wójt gminy uznał zaś parafię za stronę tego postępowania. Z kolei samorządowe kolegium odwoławcze uchyliło postanowienie gminnej komisji i pozytywnie zaopiniowało wniosek przedsiębiorcy złożony w zakresie wydania zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych. Wójt gminy odmówił jednak przedsiębiorcy wydania zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych. Dokonując ponownego pomiaru odległości od planowanego punktu sprzedaży napojów alkoholowych do budynku organistówki, w którym znajduje się sala katechetyczna, stwierdził, że mierzona odległość pomiędzy najbardziej wysuniętymi częściami tych budynków w linii prostej wzdłuż ciągów komunikacyjnych wyniosła 95 m, a zatem jest to odległość mniejsza niż 100 m przewidziane w uchwale rady gminy.

SKO uchyliło decyzję wójta i udzieliło przedsiębiorcy zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych. W uzasadnieniu organ odwoławczy wskazał, że treść uchwały ustala zasady usytuowania na terenie gminy miejsc sprzedaży napojów alkoholowych. Powinny się one znajdować w odległości minimum 100 m od miejsc kultu religijnego (kościoła, kaplicy, punktu katechetycznego), przy czym odległość mierzona jest w linii prostej od najbardziej wysuniętych części budynków. SKO uznało, iż determinującą przesłanką uznania konkretnego obiektu za obiekt kultu religijnego jest jego przeznaczenie zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Z przedłożonego przez przedsiębiorcę wypisu z rejestru gruntów i budynków, prowadzonego przez starostę, wynikało, iż sporna organistówka pełni funkcję budynku mieszkalnego, a zatem nie można było jej uznać za obiekt kultu religijnego. Organ odwoławczy za nieprawidłowe uznał potraktowanie parafii za stronę postępowania. W ocenie kolegium parafia ma jedynie interes faktyczny, a nie prawny. Wojewódzki sąd administracyjny uchylił tę decyzję. Organ wniósł skargę kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA uchylił zaskarżony wyrok i oddalił skargę.

NSA wyjaśnił, że interes prawny jest kategorią normatywną z zakresu prawa materialnego. Jego źródłem jest norma prawa materialnego, na podstawie której w postępowaniu administracyjnym określony podmiot, w określonym stanie faktycznym, może domagać się konkretyzacji jego uprawnień i obowiązków bądź żądać przeprowadzenia kontroli określonego aktu lub czynności przez sąd administracyjny w celu ochrony jego uprawnień i obowiązków przed naruszeniami dokonanymi tym aktem i doprowadzenia tego aktu do stanu zgodnego z prawem. Sąd dodał, że interes prawny można wywodzić tylko z treści normy prawa materialnego (należącej do każdej gałęzi prawa, nie tylko prawa administracyjnego) dającej się za każdym razem indywidualnie określić i wyodrębnić spośród innych norm, której treść można do końca ustalić. Interes prawny nie może być zatem wyprowadzony tylko z faktu istnienia jakiegoś aktu prawnego czy jakiejś instytucji prawnej.

Zdaniem NSA okoliczność, że rada gminy w uchwale określiła zasady usytuowania na terenie gminy miejsc sprzedaży napojów alkoholowych, stwierdzając, że powinny się one znajdować w odległości nie mniejszej niż 100 m od miejsc kultu religijnego, nie daje podstaw do przyjęcia związku o charakterze materialnoprawnym pomiędzy tą normą a sytuacją prawną parafii. Uchwała dotyczy wyłącznie kwestii dotyczącej usytuowania miejsc sprzedaży napojów alkoholowych i nie daje podmiotom władającym obiektami kultu religijnego żadnych uprawnień w zakresie dochodzenia roszczeń związanych z konkretnym usytuowaniem miejsca sprzedaży alkoholu. Decyzja wydana w przedmiocie zezwolenia na sprzedaż napojów alkoholowych nie rozstrzyga też o prawach i obowiązkach podmiotu władającego obiektem kultu religijnego. Stąd też taki podmiot ma jedynie interes faktyczny w tym, aby miejsce usytuowania punktu sprzedaży napojów alkoholowych znajdowało się w odległości określonej w uchwale rady gminy.

w Warszawie z 28 września 2011 r., sygn. akt II GSK 909/10.

asystent sędziego NSA

W świetle art. 50 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi uprawnionym do wniesienia skargi do sądu administracyjnego jest każdy, kto ma w tym interes prawny, prokurator, rzecznik praw obywatelskich, rzecznik praw dziecka oraz organizacja społeczna w zakresie jej statutowej działalności, w sprawach dotyczących interesów prawnych innych osób, jeżeli brała udział w postępowaniu administracyjnym. Uprawnionym do wniesienia skargi jest również inny podmiot, któremu ustawy szczegółowe przyznają prawo do wniesienia tego rodzaju skargi. W orzecznictwie NSA ugruntowany jest pogląd, zgodnie z którym badanie interesu prawnego na każdym etapie postępowania administracyjnego i sądowoadministracyjnego jest podstawową czynnością, od wyniku której zależy dalszy bieg postępowania. Ustalenie przez sąd I instancji, że skarga do sądu administracyjnego została wniesiona przez podmioty nieposiadające materialnej legitymacji skargowej, skutkuje oddaleniem skargi, bez merytorycznej kontroli zaskarżonej decyzji. Legitymacja zaś prokuratora, rzecznika praw obywatelskich i rzecznika praw dziecka do wniesienia skargi nie jest ograniczona przesłankami o charakterze materialnoprawnym. Podmioty te składają skargę w sprawie dotyczącej interesów innych osób, a podstawą ich legitymacji jest ochrona porządku prawnego.

Sąd powinien zbadać, czy zachodzą przesłanki potrącenia

Od czynności procesowej zgłoszenia zarzutu potrącenia należy odróżnić potrącenie jako czynność materialnoprawną. Oświadczenie o potrąceniu stanowi materialnoprawną podstawę procesowego zarzutu potrącenia.

Powód wniósł o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego w postaci oznaczonych orzeczeń sądowych. Twierdził, że po powstaniu tytułu egzekucyjnego złożył oświadczenie o potrąceniu z wierzytelnościami egzekwowanymi wierzytelności wzajemnych wobec pozwanej. Sąd okręgowy oddalił powództwo, uznając, iż powód nie udowodnił, aby oświadczenie o potrąceniu zostało złożone skutecznie. Od wyroku apelację wniósł powód.

Sąd apelacyjny uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał sądowi okręgowemu do ponownego rozpoznania. Wskazał, że od czynności procesowej zgłoszenia zarzutu potrącenia należy odróżnić potrącenie jako czynność materialnoprawną. Oświadczenie o potrąceniu stanowi materialnoprawną podstawę procesowego zarzutu potrącenia. Do tego potrącenia może dojść zarówno w ramach postępowania sądowego, jak i poza nim. W trakcie postępowania uprawniony może złożyć oświadczenie woli o potrąceniu z podniesieniem zarzutu potrącenia. W przypadku złożenia oświadczenia woli o potrąceniu przed wniesieniem powództwa o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego, takie powództwo opiera się na twierdzeniu, że egzekwowana wierzytelność nie istnieje z powodu umorzenia poza procesem. Oświadczenie woli o potrąceniu wzajemnej wierzytelności powód może złożyć pozwanemu także w pozwie, w którym domaga się pozbawienia tytułu wykonawczego wykonalności. Zgodnie z poglądem doktryny i orzecznictwa - jeżeli dopiero w piśmie procesowym strona dokonuje potrącenia i zarazem z tego względu zgłasza stosowny zarzut procesowy, to tego rodzaju zachowanie należy zakwalifikować do szczególnej kategorii czynności prawnych, które mają podwójny charakter; są oświadczeniami woli w rozumieniu kodeksu cywilnego, a jednocześnie stanowią czynność procesową. W tym zakresie ma zastosowanie ogólna reguła wynikająca z art. 60 k.c., według której wola osoby dokonującej czynności prawnej może być wyrażona przez każde jej zachowanie, jeżeli tylko ujawnia ono jej wolę w sposób dostateczny. Oświadczenie woli o potrąceniu staje się skuteczne - w myśl art. 61 k.c. - dopiero z chwilą, gdy doszło do wierzyciela wzajemnego w taki sposób, że ten mógł zapoznać się z jego treścią.

Jeżeli zarzut potrącenia (oświadczenia o potrąceniu) strona zgłasza przez swojego pełnomocnika, to dla oceny skutków tej czynności istotne znaczenie ma zakres pełnomocnictwa. Przewidziany w art. 91 k.p.c. zakres umocowania nie uprawnia pełnomocnika procesowego z mocy ustawy do złożenia materialnoprawnego oświadczenia o potrąceniu. Oświadczenie woli mocodawcy o udzieleniu pełnomocnictwa do złożenia takiego oświadczenia może być jednak złożony w sposób dorozumiany. Jak wyjaśnił Sąd Najwyższy dyrektywa celowego działania strony pozwala przyjąć, że gdy skutek procesowy, którego realizacji pismo procesowe ma służyć, wymaga złożenia przez stronę określnego oświadczenia woli, to jest ono w piśmie procesowym wyrażone, mimo że bezpośredniej wypowiedzi w tym przedmiocie brak.

Sąd Najwyższy wskazał też, że podniesienie zarzutu potrącenia w odpowiedzi na pozew jest równoznaczne ze złożeniem oświadczenia o potrąceniu, jeżeli takie oświadczenie nie zostało złożone wcześniej. W przypadku zastępowana strony przez pełnomocnika procesowego założenie celowego działania mocodawcy w kierunku wygrania procesu pozwala przyjąć, że zakresem umocowania strona objęła także złożenie w jej imieniu określonego oświadczenia woli, jeżeli jest to niezbędne w ramach obrony jej praw w procesie. Powód reprezentowany przez pełnomocnika procesowego przedłożył przy pozwie pismo skierowane do pozwanej, w którym pełnomocnik powoda, powołując się na umocowanie udzielone przez powoda, potwierdził zadłużenie powoda wynikające z orzeczenia sądowego w wysokości 312 857 zł oraz wskazał wierzytelności przysługujące powodowi wobec pozwanej (te same zostały też wskazane w pozwie) i na tej podstawie stwierdził, iż po potrąceniu wzajemnych wierzytelności pozwana jest dłużna powodowi 30 tys. zł. Pismo to wysłane do pozwanej listem poleconym. Ponadto do pozwu dołączono pismo skierowane przez powoda do pozwanej, w którym dokonuje on potrącenia wierzytelności pozwanej, zasądzonych orzeczeniami sądowymi, z wzajemnymi wierzytelnościami powoda z tytułu hipoteki (kwota główna i odsetki) oraz z tytułu należności objętych innym wyrokiem sądowym. We wskazanym piśmie powód powoływał się na to, że pozwana nie odbiera korespondencji od jego adwokata. W procesie zeznał m.in., że skierował dwa pisma do pozwanej z prośbą o polubowne rozliczenie się, że pisma te nie zostały odebrane. Ponadto zeznał, że wystąpił z zarzutem potrącenia, powoływał się na kupno niespłaconych przez pozwaną długu w banku i ustanowioną na jego rzecz hipotekę oraz na wyrok zaoczny, na podstawie którego jest prowadzona egzekucja, a którym zasądzono na jego rzecz od pozwanej kwotę 5 tys. zł. Pozwana zeznała, że nie otrzymała żadnej korespondencji od powoda dotyczącej potrącenia wierzytelności.

Niezależnie od powyższego oświadczenie woli powoda w kwestii potrącenia wynika także z treści pozwu oraz z faktu wniesienia pozwu o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego z powołaniem się na fakt potrącenia. Dodatkowo z zeznań powoda wynika w sposób dostateczny wola powoda w kwestii potrącenia. Pozwana co do nich nawet się nie ustosunkowała. Wobec powyższego oraz biorąc pod uwagę, że zasadność powództwa z art. 840 par. 1 pkt 2 k.p.c. ocenia się według stanu w chwili orzekania, należy uznać, że powód złożył oświadczenie materialnoprawne w kwestii potrącenia w październiku 2008 r. Oddalenie więc powództwa nastąpiło z naruszeniem art. 499 zd. 1. k.c. Sąd okręgowy nie rozpoznał istoty sprawy, ponieważ zaniechał zbadania, czy zachodzą przesłanki potrącenia określone w art. 498 par. 1 k.c. oraz czy doszło do umorzenia wzajemnych wierzytelności stosownie do art. 498 par. 2 k.c.

w Warszawie z 11 października 2011 r., sygn. akt VI ACa 407/11.

sędzia Sądu Apelacyjnego w Warszawie

Zgodnie z art. 499 k.c. potrącenia dokonuje się przez oświadczenie złożone drugiej stronie. Oświadczenie o potrąceniu z art. 499 k.c. jest czynnością materialnoprawną, powodująca - w razie wystąpienia przesłanek określnych w art. 498 par. 1 k.c. - odpowiednie umorzenie wzajemnych wierzytelności (art. 498 par. 2 k.c.). Oświadczenie o potrąceniu może być złożone poza postępowaniem sądowym i podlega ogólnym przepisom prawa cywilnego co do sposobu i chwili złożenia (art. 60 i 61 k.c.). Jeżeli oświadczenie woli zostało złożone skutecznie, to ze względu na skutek kształtujący (wzajemne umorzenie wierzytelności) tworzy nową treść stosunku prawnego pomiędzy stronami, wykraczającą, ze względu na konsekwencje wsteczne, nawet poza treść zobowiązania z chwili złożenia oświadczenia.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.