Nierówność traktowania musi być dobrze uzasadniona
Sprawy konstytucyjne
- Polska konstytucja wprowadza całkowity zakaz dyskryminacji i nie daje ustawodawcy w tym zakresie żadnego marginesu swobody - mówił sędzia Trybunału Konstytucyjnego Marek Zubik na wczorajszej konferencji poświęconej problemowi dyskryminacji w orzecznictwie trybunału.
Według danych z 2011 r. na 131 spraw przyjętych do merytorycznego rozpoznania 37 było rozpatrywanych pod tym kątem. Raz do TK wpłynęło pytanie o dyskryminację w prawie ze względu na orientację seksualną. Jednak sprawa z przyczyn formalnych nie została merytorycznie rozpoznana.
- Najwięcej było rozstrzygnięć dotyczących dyskryminacji ze względu na płeć. Dużo dotykało też dyskryminacji osób starszych pobierajacych emerytury i renty - wskazał prezes TK Andrzej Rzepliński.
Zgodnie z art. 32 konstytucji wszyscy są wobec prawa równi i nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.
- Jednak nie każde nierówne traktowanie jednostki jest dyskryminacją i jest niezgodne z konstytucją - zauważył sędzia Zubik.
Trybunał Konstytucyjny wypracował więc test, który stosuje w wyrokach, by ocenić, czy przepis nie narusza konstytucyjnej zasady równości. Składa się on z odpowiedzi, czy zróżnicowanie jest racjonalne; czy argumenty przemawiające za jego wprowadzeniem mają podstawę rangi konstytucyjnej, oraz czy jest proporcjonalne, a więc adekwatne do wagi celu, dla którego zostało zastosowane.
Ewa Maria Radlińska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu