Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo

Sądownictwo na zakręcie

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Szacunek wobec sądów i zawierzenie im są podstawowymi warunkami zachowania zaufania społeczeństwa do organów państwa

Dotychczas przewlekłość postępowania czy błędy proceduralne sądów traktowano jako nieuchronną konsekwencję istniejących problemów finansowych i niedoinwestowania infrastruktury. Wiązano je również z inflacją prawa. Obecnie, zwłaszcza na tle debaty o przypadku spółki Amber Gold, mamy do czynienia z nieco innym źródłem nieufności - kwestionowane są zasady organizacji i funkcjonowania sądownictwa. Nie ulega wątpliwości, że potrzeba zmian staje się nieuchronna, jednak formułując niezbędne postulaty w tym zakresie, musimy pamiętać, aby nie naruszyć tego, co jest rdzeniem zaufania do władzy sądowniczej, czyli niezawisłości sędziowskiej, gdyż mogłoby to mieć katastrofalne skutki dla społecznej i ustrojowej stabilności. Myślę, że dobrze byłoby dzisiaj wręcz podkreślić ogromną rolę i znaczenie tej kardynalnej zasady demokratycznego państwa.

Jakie konkretnie postulaty - z punktu widzenia doświadczeń rzecznika praw obywatelskich - możemy sformułować, aby podnieść stopień zaufania społecznego do sądów? Przede wszystkim udrożnić prawo do informacji. Wysoka świadomość prawna pozwala obywatelom lepiej rozumieć i bardziej obiektywnie oceniać przyczyny sukcesu bądź porażki w sądzie. Ponadto dostęp do informacji, np. o wyrokach, stanowi realizację konstytucyjnego prawa do informacji publicznej. Niestety, są tu dwie bariery. Po pierwsze - wszystkie wyroki powinny być dostępne w sposób powszechny i bezpłatny, najlepiej w drodze elektronicznej, tak jak wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego. Szczególnie ważne jest, aby dotyczyło to także orzecznictwa Sądu Najwyższego. Źródłem dostępu nie mogą być tylko płatne serwisy internetowe, mimo ich pożytecznej roli, ponieważ wykluczane są w ten sposób często osoby mniej zamożne czy niemogące korzystać z internetu. Niezbędne wydaje się uruchomienie sieci informacyjnej w postaci bezpłatnych poradni prawnych dla osób najuboższych oraz dostępu do treści ustawodawstwa i orzecznictwa w urzędach gminy. Nadal, mimo moich licznych postulatów jako rzecznika praw obywatelskich, nie mamy w szkołach lekcji dotyczących podstaw prawa, a edukacja w zakresie praw człowieka pozostaje domeną pasjonatów. Takich jak m.in. profesor Tadeusz Jasudowicz, który od lat wytrwale organizuje olimpiady o prawach człowieka. Po drugie - jest bariera finansowa. Jednak jestem już zmęczona argumentem o braku pieniędzy na bezpłatne poradnie prawne dla najuboższych. Rozumiem problemy finansowe państwa, ale zamiast budować kosztowny, scentralizowany system pomocy prawnej od podstaw, może należałoby przeznaczyć posiadane, nawet skromne środki na granty dla istniejących już społecznych ośrodków porad prawnych? Byłoby szybciej i taniej.

Sądownictwo to przede wszystkim organy stosowania prawa. Zły stan uchwalanego prawa i wręcz hiperinflacja aktów normatywnych - czego najlepszym przykładem jest jedenastokrotna nowelizacja kodeksu karnego w ciągu jednego roku - podważa autorytet sądownictwa. Palącą potrzebą staje się podjęcie przeciwdziałania tej hiperinflacji. Jestem w tej sprawie w pełni zgodna ze stanowiskiem Krajowej Rady Sądownictwa. Wymaga to także pilnej rozmowy z prezydium Sejmu i prezydium Senatu, ponieważ istnieją sprawdzone metody zapobiegania takiej hiperinflacji, ale można je stosować tylko przy wsparciu parlamentu.

Czy coś należy zmienić w samym sądownictwie? Jednym z konkretnych postulatów wyłaniających się z szerokiej debaty publicznej jest kwestia przedłużenia terminu przedawnienia odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów i prokuratorów. Przewlekłość postępowań sprawia, że odpowiedzialność dyscyplinarna, nawet w ciężkich przypadkach, staje się iluzoryczna. Na swój sposób wypacza to obraz systemu sprawiedliwości i krzywdzi rzetelnie pracujących sędziów i prokuratorów. Z jednej strony, ci, co nie wykonują dobrze swojej pracy, nie ponoszą odpowiednich konsekwencji, a z drugiej - świetni sędziowie i prokuratorzy są niedostatecznie dowartościowani. Postulatem wartym szybkiego zastosowania wydaje się również nagrywanie rozpraw dla celów dowodowych. Opowiadam się nie tyle za kosztownym i złożonym systemem transponującym przebieg rozprawy, ile za nagrywaniem dla celów dowodowych. Zwiększyłoby to zasadniczo poczucie bezpieczeństwa strony, ale jednocześnie dawałoby ochronę sędziom przed bezpodstawnymi pomówieniami.

Podstawową bolączką - wyłaniającą się choćby ze skarg obywateli - pozostaje nadal kwestia stanu korpusu biegłych sądowych, a zwłaszcza prawnych ram ich działania i efektów ich pracy. Nieudolne i słabe merytorycznie ekspertyzy wprowadzają sąd w błąd niezależnie od tego, czy chodzi np. o wypadki ze skutkiem śmiertelnym, czy o przestępstwo z nienawiści. W obu tych obszarach spotkałam się bowiem ze szczególnie kuriozalnymi przypadkami. Dlatego uważam, że pilnie potrzebna jest nowa ustawa o biegłych oraz wsparcie działań wymiaru sprawiedliwości rzetelnym zasobem ekspertyz gospodarczych. Sytuacja przedsiębiorcy z Katowic doprowadzonego do ruiny oraz narażonego na wieloletnie postępowanie karne na podstawie nikłych przesłanek i w zakresie czynu, który uległ depenalizacji, jest trudna do zaakceptowania dla mnie jako prawnika.

Nie ma nic gorszego niż wyrok, którego nie można wykonać szybko i sprawnie. Dotyczy to zarówno orzeczonej kary pozbawienia wolności, jak i wyroków sądów cywilnych. To kwestia rozważań, w jaki sposób odciążyć zakłady karne. Jedną z dróg - którą wskazała m.in. konferencja o zatrudnieniu osób skazanych zorganizowana w Biurze RPO - mogłoby być zaliczenie pracy społeczno-użytecznej na poczet orzeczonej, a niemożliwej do zapłacenia przez skazanego grzywny. Pracujemy nad konstrukcją prawną propozycji takiego rozwiązania.

A sukcesy? Na szczęście też są obecne. Jednym z nich, ważnym i niekwestionowanym, jest sąd elektroniczny w Lublinie oraz postępy w elektronicznym obiegu dokumentów sądowych. Jednak i tu powinniśmy pilnie rozwiązać problem archiwizacji, abyśmy tego ewidentnego osiągnięcia nie zmarnowali.

Przewlekłość postępowań sprawia, że odpowiedzialność dyscyplinarna sędziów i prokuratorów nawet w ciężkich przypadkach staje się iluzoryczna

@RY1@i02/2012/197/i02.2012.197.07000020a.805.jpg@RY2@

Prof. Irena Lipowicz rzecznik praw obywatelskich

Prof. Irena Lipowicz

rzecznik praw obywatelskich

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.