Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo

Sąd Najwyższy kontra Trybunał Konstytucyjny

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Kiedy Trybunał Konstytucyjny orzeka niezgodność z ustawą zasadniczą przepisów tylko na przyszłość, Sąd Najwyższy często przyjmuje, że rozstrzygnięcie działa też wstecz. Kiedy trybunał próbuje narzucać swoje rozumienie przepisów, Sąd Najwyższy odpowiada, że od interpretowania ustaw jest on.

Na takiej różnicy zdań mogą zyskać obywatele. Jeżeli nie zgadzają się z wyrokiem, który oparty został na opinii trybunału - jeszcze nic straconego. Może się okazać, że Sąd Najwyższy go uchyli.

Zdarza się, że takie sytuacje prowokuje sam trybunał: - Uzasadnienia jego wyroków są czasami bardzo skomplikowane i pojawia się w nich nowa linia orzecznicza, odmienna od poprzednich wyroków i uzasadnień - wskazuje konstytucjonalista prof. Marek Chmaj.

Jerzy Stępień, były prezes TK, uspokaja jednak: - Wzajemne ocenianie swoich orzeczeń przez SN i TK nie zagraża porządkowi prawnemu, pod warunkiem że zachowany będzie odpowiedni poziom dyskursu.

@RY1@i02/2012/163/i02.2012.163.00000010b.803.jpg@RY2@

Paweł Kula/PAP

Stanisław Dąbrowski, Sąd Najwyższy

@RY1@i02/2012/163/i02.2012.163.00000010b.804.jpg@RY2@

Wojciech Górski

prof. Andrzej Rzepliński, Trybunał Konstytucyjny

Ewa Maria Radlińska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.