Dziennik Gazeta Prawana logo

PSL ma alternatywę dla likwidacji sądów rejonowych

28 czerwca 2018

Uprawnienia prezesów

Prezes sądu okręgowego powinien mieć możliwość przenoszenia części spraw niewymagających osobistego stawiennictwa stron do sądów rejonowych, do których wpływa mniej spraw. Z propozycją zmian w prawie o ustroju sądów powszechnych wystąpiło Polskie Stronnictwo Ludowe. Projekt został już złożony do Sejmu.

Zmiany mają zlikwidować zatory sądowe, które powstają m.in. dlatego, że sądy w Polsce są nierównomiernie obciążone pracą. Pomysły ludowców stanowią alternatywę dla planów resortu sprawiedliwości. Ministerstwo zaproponowało bowiem zniesienie ponad 100 mniejszych sądów rejonowych i utworzenie w ich miejsce wydziałów zamiejscowych większych jednostek. Miałoby to uelastycznić politykę kadrową. Po zmianach prezes danego sądu, w skład którego wejdą nowe wydziały zamiejscowe, dysponowałby większą liczbą sędziów orzekających. I mógłby ich rozsyłać do wszystkich sądów rejonowych znajdujących się w jego okręgu. Obecnie nie jest to możliwe, gdyż obowiązuje zasada nieprzenoszalności sędziów. Ministerialny pomysł spotkał się z dużymi oporami zarówno ze strony środowiska sędziowskiego, jak i ze strony lokalnych społeczności.

PSL zaproponowało więc własne rozwiązanie, zgodnie z którym prezes sądu okręgowego mógłby delegować sędziego sądu rejonowego do pełnienia obowiązków w innym sądzie rejonowym na maksymalny okres sześciu miesięcy. Warunki są dwa - zgodę na to musiałoby wydać kolegium sądu okręgowego, a sąd rejonowy, do którego sędzia byłby oddelegowany, musiałby znajdować się w obszarze właściwości tego samego sądu okręgowego. Dzięki temu - jak twierdzą ludowcy - można by było prowadzić elastyczną politykę kadrową bez ingerowania w istniejącą strukturę organizacyjną sądu.

I z tego właśnie powodu sędziowie patrzą na projekt PSL przychylniejszym okiem niż na propozycje MS.

- Choć projekt ludowców nie rozwiązuje zasadniczego problemu, z jakim się borykają sądy w Polsce, to stanowi przynajmniej jakąś alternatywę dla planów resortu - przyznaje Bartłomiej Przymusiński, rzecznik prasowy Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia.

Jego zdaniem po pierwsze należałoby uporać się z wzrastającą z roku na rok liczbą spraw wpływających do sądów. W 2011 r. było ich już ponad 13 mln.

- A można to zrobić zmniejszając kognicję sądów. Niestety, przeprowadzenie takiej reformy wymagałoby od polityków dużo większego wysiłku niż złożenie jednego podpisu pod rozporządzeniem znoszącym ponad setkę sądów - uważa Bartłomiej Przymusiński.

Małgorzata Kryszkiewicz

malgorzata.kryszkiewicz@infor.pl

Projekt złożono do Sejmu

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.