Pełnomocnicy ministra do tworzenia sądów budzą wątpliwości
Głowa państwa włączyła się do dyskusji o mapie polskich sądów. Eksperci mają jednak zastrzeżenia
Przedstawiony przez prezydenta pomysł, aby minister sprawiedliwości mógł powoływać pełnomocników do podejmowania działań związanych z tworzeniem sądów rejonowych, może budzić wątpliwości - stwierdza dr Agnieszka Bień-Kacała, konstytucjonalistka z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Pogląd ten wyraziła w opinii do prezydenckiego projektu nowelizacji prawa o ustroju sądów powszechnych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 427), której przygotowanie zleciło Biuro Analiz Sejmowych (BAS).
Kryteria
Chodzi o projekt, który ma doprecyzować kryteria tworzenia i znoszenia sądów rejonowych. Zgodnie z nim jednostka będzie tworzona, jeżeli w jej okręgu zamieszkuje 60 tys. obywateli, a roczny wpływ wynosi co najmniej 7 tys. spraw. Znieść sąd rejonowy będzie można, gdy liczba spraw cywilnych, karnych oraz rodzinnych i nieletnich wpływających w ciągu kolejnych trzech lat nie przekroczy 7 tys. w ciągu roku.
Zdaniem dr Bień-Kacały projekt co do zasady należy uznać za zgodny z konstytucją. Autorka opinii ma jednak kilka szczegółowych uwag, które odbiegają od całościowej pozytywnej oceny. Jedna z nich dotyczy zaproponowanych w projekcie pełnomocników ministra sprawiedliwości do podejmowania działań organizacyjnych związanych z utworzeniem sądów rejonowych.
"Zgodnie z ustaleniami doktryny potwierdzonymi orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego zasada podziału i równoważenia władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej pozwala na podejmowanie działań z zakresu organizacji sądownictwa (władztwo organizacyjne) ze strony członka Rady Ministrów. Wątpliwe jest natomiast powierzenie takich działań podmiotom, które nie mogą zostać osadzone w ramach konstytucyjnie ustalonych organów władzy wykonawczej" - zwraca uwagę Agnieszka Bień-Kacała.
Przypomina, że relacje pomiędzy władzą sądowniczą a wykonawczą powinny być budowane z niezwykłą rozwagą. A ingerencja władzy wykonawczej w funkcjonowanie władzy sądowniczej musi mieć charakter wyjątkowy i należyte uzasadnienie. Nie może ona także wykraczać poza ramy konstytucyjne.
Subdelegacja
"Minister sprawiedliwości jest ministrem konstytucyjnym, któremu ustawowo powierzono szczególne kompetencje w zakresie tzw. władztwa organizacyjnego w stosunku do wymiaru sprawiedliwości. Powołany pełnomocnik będzie oczywiście działał w zakresie kompetencji ministra, niemniej jednak taka subdelegacja w odniesieniu do podzielonej, odrębnej i niezależnej władzy sądowniczej może być zbyt daleko idąca w świetle konstytucyjnego układu relacji między władzami" - ostrzega dr Bień-Kacała.
Ponadto autorka opinii dla BAS zwraca uwagę na to, że projekt po macoszemu traktuje perspektywę likwidacji sądów. Tymczasem, jak zauważa Agnieszka Bień-Kacała, "w dłuższej perspektywie czasu, w związku ze spadającą liczbą ludności w skali kraju, a także wewnętrznymi migracjami ludności z mniejszych do większych miejscowości, przyjęte kryterium może prowadzić do skutku odwrotnego od zamierzonego", czyli do likwidowania, a nie powoływania nowych sądów.
Projekt może prowadzić do odwrotnego skutku i sprzyjać znoszeniu, a nie tworzeniu sądów
Małgorzata Kryszkiewicz
malgorzata.kryszkiewicz@infor.pl
Projekt skierowano do prac w sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu