Dziennik Gazeta Prawana logo

Ubój rytualny: żydzi mogą, muzułmanie nie

29 czerwca 2018

Polskie prawo wprowadza swego rodzaju dyskryminację islamu

Usunięcie przepisu pozwalającego na uśmiercanie zwierząt bez uprzedniego ich ogłuszenia nie skutkuje bezwzględnym zakazem przeprowadzania uboju rytualnego - twierdzą prawnicy.

Granice porządku prawnego

Na piątkowym posiedzeniu Sejm odrzucił rządowy projekt nowelizujący ustawę o ochronie zwierząt (Dz.U. z 2003 r. nr 106, poz. 1002 z późn. zm.), który miał przywrócić możliwość uśmiercania zwierząt bez uprzedniego pozbawienia ich świadomości. Decyzja posłów wywołała protesty m.in. ze strony żydów i muzułmanów, dla których spożywanie żywności koszernej (halal) to wymóg religii.

Pojawiły się więc głosy, że brak możliwości przeprowadzania uboju rytualnego to zamach na zagwarantowaną przez ustawę zasadniczą wolność religijną.

- Każdy ma prawo praktykować zwyczaje religijne, ale powinien to robić w granicach porządku prawnego obowiązującego w państwie, w którym przebywa - podkreśla prof. Marek Chmaj, konstytucjonalista ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.

Nie oznacza to oczywiście, że mniejszości religijne nie mogą walczyć o swoje prawa.

- Związki wyznaniowe mogą wystąpić np. do Sejmu z petycją o wprowadzenie przepisów, które pozwalałyby im dokonywać praktyk religijnych zgodnie z polskim prawem - podpowiada prof. Chmaj.

Tylko żydowski ubój bez kary

Jednak zdaniem prawników żydzi nie muszą tego robić. W polskim porządku prawnym obowiązuje bowiem od 17 lat ustawa o stosunku państwa do gmin wyznaniowych żydowskich w Rzeczpospolitej Polskiej (Dz.U. z 1996 r. nr 135, poz. 632). Stanowi ona, że w celu realizacji prawa do sprawowania obrzędów i czynności rytualnych związanych z kultem religijnym gminy żydowskie dbają o zaopatrzenie w koszerną żywność, o stołówki i łaźnie rytualne oraz o ubój rytualny.

- Ustawa o ochronie zwierząt ustępuje ustawie o stosunku państwa do gmin wyznaniowych żydowskich. W prawie karnym mamy kontratyp działania w ramach uprawnień i obowiązków. Skoro jakakolwiek inna ustawa zezwala na pewne zachowania, to prawo karne nie może tego zabraniać - tłumaczy dr Marcin Warchoł, karnista z Uniwersytetu Warszawskiego.

Problem mają jednak muzułmanie.

- Ustawa o stosunku Państwa do Muzułmańskiego Związku Religijnego w Rzeczypospolitej Polskiej nie zawiera takich regulacji, jak ustawa dotycząca gmin żydowskich - zwraca uwagę Marcin Warchoł.

Prawnicy alarmują, że to jawna dyskryminacja i należy to w trybie pilnym zmienić.

- Prawo powinno być logiczne i spójne. Nie ma żadnych racjonalnych powodów, aby nasz ustawodawca pozwalał jednym związkom wyznaniowym na ubój rytualny, a innym nie - wskazuje prof. Chmaj.

Religia - tak, biznes - nie

Prawnicy mają jednak wątpliwości, czy odrzucona w piątek przez Sejm nowela ustawy o ochronie zwierząt rozwiązywałaby ten problem we właściwy sposób. Nie miała ona bowiem na celu respektowania praw religijnych żydów i muzułmanów, a jedynie troskę o interesy polskich rzeźników, którzy masowo wysyłali żywność koszerną za granicę. Tak uważa np. dr Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego. Wskazuje on, że przepisy wprowadzające możliwość zabijania zwierząt w sposób zadający im cierpienie powinny być tak sformułowane, aby umożliwiały czynienie tego wyłącznie w celach uważanych za religijne. Jego zdaniem absolutnie niedopuszczalne jest, aby można było wykorzystywać te metody w celach biznesowych.

Nie ma powodów, aby nasze prawo pozwalało jednym związkom na ubój, a innym nie

Małgorzata Kryszkiewicz

malgorzata.kryszkiewicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.