Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo

Projekt do poprawki

30 stycznia 2013
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Brak odpowiednich regulacji zniechęca ekspertów do podejmowania się funkcji biegłego. Na wynagrodzenie czeka się czasem rok, a pracodawca krzywo patrzy na częste nieobecności

Jednym z największych problemów środowiska biegłych sądowych są zasady ustalania i wypłacania wynagrodzeń. Przepisy są sztywne i nie pozwalają na uzależnienie sumy od wykształcenia i doświadczenia biegłego. Co należy zrobić, aby zmienić ten stan rzeczy?

Zasady wynagradzania biegłych sądowych w Polsce powinny być dostosowane do standardów europejskich - zgodnie z zasadą "wymagać i płacić". Dlatego opracowanie nowych przepisów jest sprawą prostą i nie musimy tutaj dokonywać jakichś odkryć. Jednocześnie jednak należy wskazać sposoby pozyskania środków finansowych przez wymiar sprawiedliwości dla sfinansowania takiego wzrostu wynagrodzeń. Na Słowacji problem ten został rozwiązany poprzez zwiększenie wynagrodzeń biegłych o 100 proc. Zarówno w materiałach na I Kongres Nauk Sądowych, jak i w piśmie do założeń ustawy o biegłych sądowych wskazałem, że zmiana przepisów o możliwościach ściągania przez komorników kosztów postępowania sądowego i grzywien spowoduje, iż wzorem innych krajów koszty te będzie ponosić przestępca, wnioskodawca lub uczestnik postępowania cywilnego, a nie podatnik. Wiem, że sędziowie niekiedy nie orzekają kosztów postępowania sądowego i grzywien, mając świadomość, że nie zostaną one ściągnięte przez komornika, czyli w efekcie ukarany zostanie nie przestępca, ale podatnik. Minister sprawiedliwości Jarosław Gowin słusznie wskazał na nieprawidłowości naszej polityki karania, która polega na bardzo częstym stosowaniu wyroków w zawieszeniu. Skutek ich jest taki, jak w przypadku prezesa Amber Gold. Z kolei polityka karania bezwzględnym pozbawieniem wolności powoduje, że mamy większy wskaźnik więźniów w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców niż inne kraje, np. Niemcy, gdzie kara grzywny stosowana jest często i skutecznie. Orzeczona kara pozbawienia wolności to też częściowe ukaranie podatnika.

Kolejny problem stanowią przepisy, które przewidując bardzo krótki termin złożenia rachunku z wykonanej pracy, nie określają jednocześnie końcowego terminu na wypłacenie wynagrodzenia biegłemu. Ministerstwo Sprawiedliwości w odpowiedzi na interpelację poselską dotyczącą tej sprawy przyznało, że nic nie może zrobić, bo koszty procesu zależą od stron, mogą być zaskarżone, a to trwa.

Możliwość wypłacania wynagrodzenia biegłym w dowolnie odległym terminie oczywiście działa demotywująco, co jest zrozumiałe psychologicznie. Przepis i praktyka w tym zakresie powinny być natychmiast zmienione, ponieważ przypadki kwestionowania wynagrodzenia biegłych występują niezwykle rzadko. Rozwiązaniem tego problemu byłoby wprowadzenie przepisu, że biegły po otrzymaniu wynagrodzenia jest informowany, iż w przypadku prawomocnego zakwestionowania wysokości jego wynagrodzenia będzie musiał zwrócić tę nadpłatę. Obecne rozwiązania biegli z oczywistych powodów oceniają jako sposób na wypłacanie wynagrodzeń jak najpóźniej, a niekiedy wcale.

Obowiązujące przepisy sprzyjają sytuacjom, w których wypłata wynagrodzenia biegłego się przedawnia. Zna pan takie przypadki?

Zgodnie z art. 92 ust. 2 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych wynagrodzenie biegłego przedawnia się po 3 latach, licząc od daty powstania roszczenia. Przypadki takie mają miejsce sporadycznie. Problem ten wymaga osiągnięcia porozumienia między wymiarem sprawiedliwości a biegłymi w duchu pragmatyzmu, a nie dogmatyzmu rachunkowo-prawnego. W innych krajach zachodnich nie ma takich problemów. Biegli, np. tacy jak ja, niekiedy w ogóle nie składają rachunku, w szczególności za obecność w sądzie. Procedura wypłaty wynagrodzenia dla biegłego trwa niekiedy tyle, ile jego obecność na rozprawie.

Co konkretnie należałoby zrobić i jakie zmiany w prawie wprowadzić, aby przyspieszyć wypłacanie wynagrodzeń biegłym sądowym?

Jak już wspomniałem, zmiany wymagają przepis i praktyka wypłacania biegłym wynagrodzenia w dowolnie długim czasie. Osoby, które bagatelizują ten problem niech pomyślą, co by czuły, gdyby to ich wynagrodzenie za pracę było wypłacane po miesiącach czy latach, ponieważ ktoś może zgłosić, że pracowali np. za mało efektywnie. Jeszcze przepisy dekretu o biegłych wskazywały, że wynagrodzeni należy wypłacić "niezwłocznie". Ale omawiane już przepisy i praktyka negowały praktyczne stosowanie tej zasady.

Ministerstwo Sprawiedliwości pracuje nad ustawą o biegłych sądowych. Jak pan ocenia proponowane zmiany?

Byłem członkiem zespołu powołanego przez ministra sprawiedliwości do opracowania założeń dokumentu. Przygotowany projekt zawiera główne postulaty biegłych i odpowiada sformułowaniom ustaw o biegłych w innych krajach. Zabrakło jednak w nim rozwiązań, które pozwoliłyby usprawnić i zmniejszyć koszty komunikacji wymiaru sprawiedliwości z biegłymi poprzez kontakt drogą elektroniczną. Nie ma też wymogu, że biegły musi wykazać się posiadaną wiedzą i umiejętnościami opiniowania, np. przed stowarzyszeniami takimi jak Polskie Towarzystwo Psychiatrii Sądowej czy Polskie Towarzystwo Kryminalistyczne. Negatywnie oceniam również niewprowadzenie do ustawy warunku sprawdzania u kandydata na biegłego znajomości podstaw prawa i przepisów o biegłych. Taka zasada obowiązuje np. na Słowacji.

Jakie inne rozwiązania należałoby jeszcze przeforsować?

Dodatkowo należałoby wprowadzić przepis o konieczności dokształcania się biegłego i wykazywania np. raz na 5 lat postępów w samokształceniu i w samodoskonaleniu się (podobnie jak w przypadku pracowników naukowych wyższych uczelni). Dopingowałoby to ekspertów do poszerzania swojej wiedzy. Biegły na żądanie organu zlecającego lub w czasie postępowania powinien złożyć do opinii swoje CV. Praktyka taka obowiązuje w USA i innych krajach anglosaskich i pozwala sprawdzić kompetencje eksperta. Znam przypadek powołania 70-letniego biegłego pracujacego w instytucji naukowej, który, jak się okazało, w całym życiu wydał zaledwie kilka opinii sądowo-psychiatrycznych. Biegli powinni też mieć obowiązek przechowywania kopii wydanych opinii - w wersji elektronicznej lub papierowej. W niektórych krajach są centralne archiwa opinii sądowo-psychiatrycznych, na bieżąco analizowanych i ocenianych. Wreszcie biegli powinni się posługiwać legitymacją biegłego i imienną pieczątką. Wymienione tutaj propozycje obowiązują w innych krajach, np. na Słowacji.

W ustawie, mimo dyskusji na ten temat, nie rozwiązano problemu nieobecności eksperta w podstawowym miejscu pracy, w związku z wykonywaniem obowiązków biegłego w okresie przekraczającym 5 dni w skali roku. Istnieje duża grupa biegłych, którzy występują w sądach nawet kilka razy w tygodniu (ponieważ takie są potrzeby wymiaru sprawiedliwości), co jest sprzeczne z kodeksem pracy. Brak odpowiednich regulacji prowadzi do nierozwiązywalnych konfliktów pomiędzy pracodawcą a pracownikiem - biegłym, i skutecznie zniechęca do podejmowania się funkcji biegłego.

@RY1@i02/2013/021/i02.2013.021.07000060a.803.jpg@RY2@

Dr med. Jerzy Pobocha, psychiatra, były prezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrii Sądowej, inicjator i organizator I Kongresu Nauk Sądowych, biegły sądowy

Rozmawiała Aneta Mościcka

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.