Dziennik Gazeta Prawana logo

Trybunał Konstytucyjny zbada skargę na przepisy o przewlekłości

1 lipca 2018

Wymiar sprawiedliwości

Strona powinna mieć możliwości zaskarżenia postanowienia, w którym sąd nie stwierdził przewlekłości w sprawie. Taką tezę we wniosku do Trybunału Konstytucyjnego stawia skarżący przepisy ustawy o skardze na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym lub nadzorowanym przez prokuratora i postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki (Dz.U. z 2004 r. nr 179, poz. 1843 ze zm. - dalej: ustawa o skardze na przewlekłość).

W sprawie, która stała się asumptem do wystąpienia do TK, strona skarżyła się na naruszenie jej prawa do rozpatrzenia sprawy bez zbędnej zwłoki, którego dopuścić się miał sąd okręgowy. Zgodnie z przepisami sądem właściwym do rozpoznania takiego pisma jest sąd przełożony nad tym, przed którym toczy się przedłużające się postępowanie. W tym przypadku - sąd apelacyjny. Nie stwierdził on jednak przewlekłości. Z tym rozstrzygnięciem nie zgodził się jednak skarżący i wniósł zażalenie. SA jednak je oddalił. Orzeczenie stało się więc prawomocne i ostateczne, gdyż zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego (sygn. akt III SPZP 3/05), której nadano moc zasady prawnej, na postanowienie w przedmiocie przewlekłości postępowania cywilnego zażalenie nie przysługuje.

Zdaniem skarżącego z tym stanowiskiem SN nie sposób się zgodzić. Wskazuje on na zagwarantowane w konstytucji prawo do sądu, na które składa się również prawo do zaskarżania orzeczeń wydanych w I instancji oraz zasada co najmniej dwuinstancyjności postępowania sądowego.

W skardze konstytucyjnej wskazano ponadto, że w ustawie o skardze na przewlekłość zbyt ogólnie i ramowo uregulowano tryb, według którego toczy się to postępowanie. Art. 8 ust. 2 przywołanego aktu stanowi bowiem, że do postępowania sąd stosuje odpowiednio przepisy o postępowaniu zażaleniowym obowiązujące w procedurze, którego skarga dotyczy. Zdaniem skarżącego takie uregulowanie uzasadnia tezę, że dopuszczalność złożenia środka odwoławczego należy wywodzić wprost z przepisów konstytucji. "Brak unormowania w ustawie o skardze na przewlekłość postępowania kwestii zaskarżalności orzeczeń, nie oznacza jeszcze, że możliwość ta została wyłączona. Milczenie ustawodawcy nie powinno być bowiem uznawane za przesądzające o zamknięciu drogi sądowej, co podkreślił również Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 10 lipca 2000r., wydanym w sprawie o sygn. akt SK 12/99" - czytamy w uzasadnieniu skargi.

Małgorzata Kryszkiewicz

malgorzata.kryszkiewicz@infor.pl

Prace w komisjach

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.