Trybunał Konstytucyjny między Hobbesem a Lockiem
Być może przyjdzie nam się dowiedzieć, że w Polsce panuje ustrój paternalistyczno-demokratyczny
W Dzienniku Gazecie Prawnej z 22 stycznia 2014 r. ukazała się informacja o tym, że Prezydent RP zamierza skierować do Trybunału Konstytucyjnego wniosek w sprawie "lex Trynkiewicz". Jak można było przeczytać, Bronisław Komorowski będzie chciał dowiedzieć się m.in., "czy ważniejsza jest konstytucyjna wartość zapewnienia obywatelom bezpieczeństwa, czy też gwarancja wolności jednostki". Abstrahując od powodu zadania przez głowę państwa takiego pytania, należy zauważyć, że w zasadzie dotyka ono istoty porządku konstytucyjnego w kraju. Trybunał będzie zatem musiał rozważyć kwestię o znaczeniu fundamentalnym i odpowiedzieć na pytanie o hierarchię wartości konstytucyjnych zawartych w ustawie zasadniczej.
Relację "wolność - bezpieczeństwo" ująć można abstrakcyjnie za pomocą dwóch modeli zaczerpniętych z historii myśli filozoficzno-prawnej. Model pierwszy określę jako hobbesowski. Zgodnie z nim jednostki, aby móc cieszyć się osobistym bezpieczeństwem i relatywną swobodą działania, w pełni podporządkowują się władzy politycznej. Indywidualna wolność jednostki jest sferą "milczenia prawa", natomiast do wyłącznej kompetencji władzy politycznej należy określenie warunków niezbędnych dla ustanowienia pokojowej kooperacji społecznej. Drugi model nazwać można locke’owskim. Tutaj jednostki ustanawiają władzę polityczną w celu zabezpieczenia ich fundamentalnych uprawnień: życia, wolności i własności. Władza polityczna powołana w celu realizacji powyższych uprawnień nie może dowolnie ich naruszyć, a każda próba ingerencji w fundamentalne prawa upoważnia jednostki do wypowiedzenia władzy posłuszeństwa.
Odnosząc powyższe modele do ustroju demokratycznego, stwierdzić trzeba, że ów model hobbesowski stanowiłby podstawę teoretyczną dla ustroju demokracji paternalistycznej, gdzie wola większości (traktowana jako wola suwerena) określa, czym jest dobro jednostek, co jest ważne z uwagi na ich własne bezpieczeństwo. Model locke’owski jest właściwy dla ustroju demokracji liberalnej, w której wola większości ograniczona jest fundamentalnymi prawami jednostki. Zgodnie z modelem pierwszym wola większości może ograniczać prawa wolnościowe jednostek z uwagi na bezpieczeństwo właściwie bez ograniczenia, albowiem nie istnieją tutaj "instytucjonalne hamulce" zakresu władzy politycznej. Z tej perspektywy powstaje zastrzeżenie, które przemawia za modelem drugim, a mianowicie pytanie, czy możliwość ograniczania wolności w imię bezpieczeństwa sama nie stanowi niebezpieczeństwa?
Oczywiście wolność jednostki nie jest wartością absolutną, bowiem jej naturalną granicą jest wolność innej jednostki. Liberalna zasada legitymizacji przymusu prawnego opiera się właśnie na tym, iż ma on być przymusem, który chroni wolność. Każde ograniczenie wolności należałoby zatem uważnie rozważyć co najmniej z uwagi na jego konieczność, a także z uwagi na to, czy nie narusza istoty ograniczanej wolności. Warunki te wyraża art. 31 ust. 3 konstytucji.
Jednakże to zasada wolności uzasadnia wszelkie ograniczenia, np. z uwagi na bezpieczeństwo, a nie odwrotnie. Artykuł 30 konstytucji stanowi (właściwsze byłoby "deklaruje"), że "Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych". To nie potrzeba bezpieczeństwa wymaga zapewnienia wolności, lecz wolność ustanowienia bezpiecznych warunków jej realizacji. Najpełniej zasadę godności jednostki wyraził I. Kant w swojej słynnej formule: "Postępuj tak, byś człowieczeństwa tak w twej osobie, jako też w osobie każdego innego używał zawsze zarazem jako celu, nigdy tylko jako środka".
Przyjęcie prymatu bezpieczeństwa prowadzi do instrumentalnego ujęcia wolności jednostki, ponieważ sfera walności podporządkowana jest kwestii, na ile stanowić może środek do zapewnienia bezpieczeństwa. Inaczej jest, gdy jako zasadę podstawową przyjmie się godność jednostki, bowiem jednostka "traktowana jako cel" oznacza traktowanie jej jako istoty "z natury" wolnej. W takim ujęciu wolności nie można traktować instrumentalnie jako "środka do czegoś", to bezpieczeństwo jest "środkiem" umożliwiającym korzystanie z wolności.
Zatem w sytuacji, gdyby Trybunał Konstytucyjny przyjął ogólną zasadę prymatu wartości bezpieczeństwa nad wolnością, wyraziłby pogląd, iż Konstytucja RP z 2 kwietnia 1997 r. nie ustanowiła ustroju liberalno-demokratycznego, lecz paternalistyczno-demokratyczny.
Relację wolność - bezpieczeństwo można abstrakcyjnie ująć za pomocą dwóch modeli zaczerpniętych z historii myśli filozoficzno-prawnej
@RY1@i02/2014/026/i02.2014.026.07000020a.803.jpg@RY2@
Fot. materiały prasowe
Dr Wojciech Włoch Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu
Dr Wojciech Włoch
Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu