Stan wojenny też oczekiwał ślepego posłuszeństwa
W mocnych słowach Sąd Najwyższy recenzuje projekt PiS dotyczący dyscyplinowania sędziów
fot. Rafał Oleksiewicz/Reporter
Małgorzata Gersdorf, I prezes Sądu Najwyższego
Jak czytamy w przekazanej Sejmowi opinii, filozofia projektu wpisuje się w logikę, jaką kierowano się przy wprowadzaniu stanu wojennego. „Ówczesny ustawodawca, mimo oczywistej sprzeczności dekretu Rady Państwa z dnia 12 grudnia 1981 r. o stanie wojennym (Dz.U. z 1981 r. nr 29, poz. 154) z Konstytucją PRL, również oczekiwał od polskich sędziów ślepego posłuszeństwa treści przepisów zrównanych mocą z ustawą” – podkreśla w opinii prof. Małgorzata Gersdorf, I prezes SN. Co więcej, jej zdaniem projektodawca chce doprowadzić do sprzeczności między prawem polskim a unijnym. A to w dłuższej perspektywie prowadzić będzie „do konieczności opuszczenia Unii Europejskiej”.
Jak widać wniesiony 12 grudnia projekt zmieniający m.in. przepisy dyscyplinarne dotyczące sędziów oraz sposób wyboru kandydatów na I prezesa Sądu Najwyższego nie przestaje budzić emocji. Zdaniem SN prawdziwym jego celem jest wymuszenie na sędziach, aby nie wykonywali europejskiego prawa, czyli nie wdrażali listopadowego wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiego dotyczącego niezależności takich organów jak Krajowa Rada Sądownictwa oraz Izba Dyscyplinarna SN. A więc tych organów, które odgrywają główną rolę w przeprowadzanej przez PiS reformie wymiaru sprawiedliwości.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.