Status orzekających w najważniejszym sądzie wciąż pod znakiem zapytania
Skład siedmiu sędziów Sądu Najwyższego miał dziś odpowiedzieć na pytanie dotyczące poprawności procesu powołania sędziego SN. Chodziło o procedurę, na skutek której do SN trafił m.in. Wojciech Sych.
Pytanie prawne zostało postawione w marcu tego roku. W składzie orzekającym, który je zadał, uczestniczył właśnie sędzia Sych. Tymczasem pozostali członkowie składu nabrali wątpliwości, czy w jego przypadku należy mówić o osobie uprawnionej do orzekania, a co za tym idzie, czy sąd, w którym taka osoba zasiada, jest sądem należycie obsadzonym.
Wątpliwości zrodziły się z tego, że obwieszczenie prezydenta o wolnych stanowiskach sędziowskich w SN, które zainicjowało procedurę zakończoną powołaniem sędziego Sycha do SN, nie miało kontrasygnaty premiera.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.