O pierwszym zasiedleniu dla potrzeb VAT
sygn. C-308/16 Wyrok tSUE z 16 listopada 2017 r.
O CO TOCZYŁ SIĘ SPÓR
Spór dotyczył tego, co należy rozumieć przez pierwsze zasiedlenie, od którego zależy zwolnienie z VAT transakcji sprzedaży nieruchomości. Zgodnie z ustawą z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1221; dalej: ustawa o VAT) pierwsze zasiedlenie to "oddanie do użytkowania w wykonaniu czynności podlegających opodatkowaniu". Zdaniem fiskusa, aby można było mówić o takim zasiedleniu, nowo wybudowane (lub przebudowane) nieruchomości muszą być przed sprzedażą wynajęte, wydzierżawione lub przynajmniej raz sprzedane. Podatnicy uważali natomiast, że może to być też używanie budynku na własne potrzeby, np. jako siedziby firmy. W przypadku polskiej spółki Kozuba, której dotyczył wyrok TSUE, jeden ze wspólników wniósł do firmy wybudowany przez siebie budynek. Ponieważ aport podlega VAT, zdaniem spółki można było już mówić o pierwszym zasiedleniu budynku. Następnie spółka przebudowała budynek i przez kilka lat wykorzystywała go na własne potrzeby. Potem sprzedała go bez VAT. Fiskus uznał, że powinna naliczyć VAT, bo po przebudowie nie doszło do ponownego pierwszego zasiedlenia.
ROZSTRZYGNIĘCIE
TSUE orzekł, że podatnik, który wybuduje lub istotnie ulepszy budynek i będzie go wykorzystywał na własne potrzeby przez co najmniej dwa lata, może go sprzedać bez VAT, bo transakcja jest zwolniona z podatku. Trybunał wyjaśnił też, że art. 2 ust. 14 ustawy o VAT jest zgodny z dyrektywą VAT w zakresie, w jakim przewiduje, że jeden budynek może być pierwszy raz zasiedlony nawet kilkakrotnie - po każdym istotnym ulepszeniu. Polski przepis mówi wprost o nakładach przekraczających co najmniej 30 proc. wartości początkowej budynku. TSUE wskazał, że musi to być jednak przebudowa, która zmienia charakter budynku.
PODSUMOWANIE
Podatnicy od wielu lat czekali na ostateczne rozstrzygnięcie w sprawie pierwszego zasiedlenia. Nie wszyscy jednak ucieszyli się z takiego wyroku. Dla nabywców nieruchomości zwolnienie z VAT oznacza bowiem konieczność zapłaty podatku od czynności cywilnoprawnych, którego nie można odliczyć. Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na pytanie DGP wyjaśniło jednak, że obecnie firma może zdecydować, czy przy sprzedaży doliczy VAT, czy skorzysta ze zwolnienia z podatku. Tylko w tym ostatnim przypadku kupujący będzie musiał zapłacić PCC. Jeśli sprzedawca doliczy VAT, to nabywca będzie mógł go odliczyć.
@RY1@i02/2018/005/i02.2018.005.07100030c.801.jpg@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu