Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
VAT

Przestępcy kręcą Unią z VAT

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Fikcyjny obrót żarówkami ksenonowymi czy końcówkami wewnątrz Unii Europejskiej, wyłudzanie zwrotu VAT oraz unikanie zapłaty należnego podatku - karuzele podatkowe to dziś przestępcza żyła złota.

- Zyski liczone są w dziesiątkach milionów złotych - mówi Marek Wełna, wiceszef Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie.

Polskie urzędy kontroli skarbowej w ostatnich dwóch latach wykryły karuzele podatkowe, dzięki którym przestępcy wyłudzili z budżetu państwa ponad 60 mln zł nienależnego podatku VAT.

Karuzela jest oszustwem polegającym na fikcyjnym przepływie towarów między firmami z różnych krajów Unii Europejskiej. Towar, po szeregu fikcyjnych transakcji dokonywanych jedynie na fakturze, wraca do firmy, która była pierwszym ogniwem tego łańcucha. Wówczas występuje ona o zwrot podatku VAT z tytułu sprzedaży, której faktycznie nigdy nie dokonano. Budżet państwa zwraca, a dopiero potem służby skarbowe orientują się, że podatek za całą transakcję nigdy nie został opłacony.

Mechanizm nie mógłby funkcjonować, gdyby nie unijne uregulowania VAT. Kraje członkowskie przyjęły bowiem, że opodatkowanie transakcji nie następuje w miejscu pochodzenia towaru, lecz jego przeznaczenia. A więc nie tam, gdzie go wyprodukowano, ale tam, gdzie jest ostateczny odbiorca. Wewnątrzwspólnotowy obrót towarów jest opodatkowany stawką zeroprocentową. Ciężar opodatkowania spoczywa na firmie, która kupuje towar od innego podmiotu z UE.

Opisywana przez nas małopolska spółka pojawiła się w kolejnej karuzeli - tutaj także prócz podmiotów polskich pojawiły się zagraniczne, m.in. ze Słowacji i z Austrii. Jako pretekst do wyłudzenia VAT posłużyły końcówki wtrysków. Według faktur krakowska spółka wraz z jeszcze jednym podmiotem kupiły w sumie ponad 63 tys. końcówek za prawie 30 mln zł. Tymczasem prokuratorzy i specjalna grupa z CBŚ obliczyli, że roczne zapotrzebowanie na polskim rynku to nie więcej niż 30 tys. sztuk takich końcówek. A w dodatku są one warte nie więcej niż 210 tys. zł. Straty Skarbu Państwa obliczono na 3 mln zł.

Ta sama małopolska spółka pojawiła się też w trzeciej karuzeli. Na niej w unijnym obrocie wyłudzacze kręcili podatkami z tytułu transakcji telefonami komórkowymi. Tu łączna wartość wyłudzonego VAT przekroczyła 25 mln zł.

Jednak według prokuratora Wełny miliony złotych, które wyłudziła krakowska firma z zaprzyjaźnionymi podmiotami, to tylko niewielka część procederu, na który zapanowała wielka moda w unijnym świecie przestępczym.

- Niespodziewanie okazuje się, że Polska jest królestwem w obrocie żarówkami ksenonowymi, wtrysków do silników i komórek - mówi Wełna. I tłumaczy, że przeróżne podmioty obracają dziś fikcyjnie gigantycznymi ilościami tych towarów, z których część wychwytują służby celne lub kontrola skarbowa.

Dlatego Ministerstwo Finansów jako swój priorytet na 2010 r. w kontrolach skarbowych przyjęło właśnie ściganie karuzeli podatkowych. - Ofiarą karuzeli jest nie tylko budżet państwa, z którego wyłudzane są ogromne kwoty, ale także porządni podatnicy - tłumaczy Wiesława Dróżdż z resortu finansów. Chodzi o to, że wykorzystane w oszustwie przedmioty, np. komórki, przestępcy często sprzedają np. na bazarach poniżej ich ceny rynkowej - bo już zarobili na przekręcie. A to sprawia, że ludzie uczciwie prowadzący swoje interesy nie mają szans wobec takiej konkurencji.

Maciej Duda

maciej.duda@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.