Polski podatnik w europejskiej perspektywie
Analizując podatkowe orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE oraz orzecznictwo polskich sądów administracyjnych, można dojść do kilku zasadniczych pytań. Podstawowe to - skąd się bierze rozdźwięk między podejściem Trybunału oraz polskich organów podatkowych i skarbowych w zakresie wymaganej od podatników staranności?
Przykładem może być orzecznictwo w zakresie, np. dobrej wiary i zachowania należytej staranności przez podatników VAT, którzy padli ofiarą przestępstw podatkowych. Taka sytuacja może zdarzyć się każdemu podatnikowi, wystarczy kontrahent oszust. Z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości (choćby w sprawach Netto Supermarket, Teleos, Optigen czy Recolta Recycling) wynikają następujące wnioski. Po pierwsze, to, że w łańcuchu dostaw jeden z podmiotów jest oszustem, nie może powodować negatywnych konsekwencji dla uczciwej drugiej strony transakcji. Po drugie, podatnik działający w dobrej wierze, nieposiadający wiedzy o oszukańczej praktyce kontrahenta, który przy zachowaniu należytej staranności nie mógł się o tym dowiedzieć, nie może ponosić negatywnych konsekwencji oszukańczej działalności innych uczestników obrotu. Po trzecie, niedopuszczalna jest sytuacja, w której podatnik jest obciążony obowiązkiem zapłaty podatku, który spoczywa na kontrahencie.
Stanowisko przeciwne do powyższego tworzy de facto system opierający się na odpowiedzialności podatkowej na zasadzie ryzyka (tj. odpowiedzialności podatnika niezależnie od zachowania należytej staranności oraz jego dobrej wiary). Ponadto stanowi niewątpliwe naruszenie zasady proporcjonalności i pewności prawa. Niestety stanowisko przeciwne do prezentowanego przez Trybunał Sprawiedliwości UE to często stanowisko, jakie można napotkać w praktyce organów, a nawet orzecznictwie polskich sądów administracyjnych. Zdarza się tak, że sądy administracyjne nie "dają szansy" podatnikowi w sporze z machiną fiskusa. W sprawach dotyczących uczciwych podatników, którzy nieświadomie uczestniczyli w łańcuchu dostaw, w którym jeden z podmiotów okazał się oszustem, sądy administracyjne nierzadko nie podzielają stanowiska Trybunału Sprawiedliwości UE w zakresie dobrej wiary i należytej staranności. Opierając jednocześnie swoje rozstrzygnięcia wyłącznie na ustaleniach faktycznych poczynionych przez organy podatkowe lub organy skarbowe, co ma uzasadniać brak konieczności badania dobrej wiary i zachowania należytej staranności. Pomijając to, że niekiedy sporo można zarzucić ustaleniom faktycznym dokonywanym przez organy, podejście nieuwzględniające orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE w sposób jawny zaprzecza podstawowej zasadzie państwa prawa oraz stanowi zarzuty w postępowaniu kasacyjnym.
Takie sytuacje daje się zauważyć nie tylko w orzecznictwie dotyczącym podatku od towarów
i usług, to również problem w zakresie najbardziej sformalizowanego podatku - podatku akcyzowego. Chociażby oświadczenia w zakresie oleju opałowego uprawniające do niższego opodatkowania. Niestety polskie sądy administracyjne potwierdzają niekorzystną dla podatników praktykę organów podatkowych kwestionujących prawo do preferencyjnego opodatkowania oleju opałowego. Dzieje się tak niezależnie od dochowania należytej staranności przez sprzedawcę. Trybunał Sprawiedliwości UE przy różnych okazjach wypowiadał się, że względy formalne nie mogą zasadniczo niweczyć prawa podatnika do zastosowania zwolnienia lub preferencyjnego opodatkowania. Niemniej jednak w Polsce wciąż wydaje się panować zasada "Trybunał swoje, a sądy swoje".
@RY1@i02/2012/060/i02.2012.060.071000200.802.jpg@RY2@
Paweł Satkiewicz, doradca podatkowy w Kancelarii Parulski i Wspólnicy Doradcy Podatkowi
Paweł Satkiewicz
doradca podatkowy w Kancelarii Parulski i Wspólnicy Doradcy Podatkowi
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu