Dziennik Gazeta Prawana logo

Najlepsi księgowi w centralnej i wschodniej Polsce

27 czerwca 2018

Wybraliśmy najlepszych księgowych 2017 r. z województw mazowieckiego, łódzkiego, lubelskiego i podlaskiego. Zwycięzcy III etapu konkursu Księgowy Roku 2017 zmierzą się 12 grudnia br. w Warszawie z laureatami z pozostałych regionów. Będzie to finał naszego konkursu. Jego organizatorami są Dziennik Gazeta Prawna, Sage sp. z o.o. oraz Tax Care S.A.

Trzeci etap tym razem odbył się w Warszawie (wcześniej, w październiku br., miał miejsce w Gdyni i we Wrocławiu, a w listopadzie br. w Krakowie i Poznaniu). Tak jak poprzednio polegał na udzieleniu prawidłowych odpowiedzi na 15 pytań z zakresu rachunkowości.

Po teście wszyscy uczestnicy konferencji (nie tylko biorący udział w konkursie) mogli zapoznać się z najnowszymi zmianami legislacyjnymi w zakresie podatków oraz z technologicznymi ułatwieniami dla biur rachunkowych.

Bogdan Zatorski, ekspert konsultingu biznesowego w Sage, przypomniał, że w Ministerstwie Finansów konsultowany jest dokument, który ma docelowo utworzyć listę przesłanek tzw. należytej staranności. Przedsiębiorca, który jej dochowa, nie narazi się problemy z fiskusem, np. odmowę prawa do odliczenia VAT.

Ekspert Sage podkreślił przy tym, jak ważne i trudne zadanie wziął na siebie resort, który musi stworzyć dokument, obejmujący przedsiębiorców działających w bardzo wielu diametralnie różnych stanach faktycznych.

Bogdan Zatorski dodał, że resort finansów w różnych dokumentach formułował już swoje zalecenia dotyczące należytej staranności. Przykładowo, zapraszając do udziału w konsultacjach (każdy mógł przesłać swoje uwagi do 28 sierpnia br.), resort wskazał trzy grupy czynności, które miałyby świadczyć o należytej staranności.

Jedna z nich dotyczy weryfikacji kryteriów podmiotowych (formalnych). Jak podkreślił Bogdan Zatorski, na pierwszym miejscu ministerstwo wymieniło weryfikację, czy kontrahent w momencie zawierania transakcji jest zarejestrowany jako czynny podatnik VAT. Następnie zasugerowało badanie ekonomicznej natury transakcji (np. czy odpowiada ona profilowi zarejestrowanej działalności) i jej przebiegu (np. czy termin płatności odbiega od standardowego).

Na pierwszym miejscu wśród kryteriów przyjmowanych przez MF jest weryfikacja statusu kontrahenta jako podatnika VAT. To - zdaniem resortu - podstawowa czynność, którą należy wykonać, żeby odliczyć podatek naliczony. Uczestnicy konferencji potwierdzili, że regularnie sprawdzają pod tym kątem swoich partnerów biznesowych.

Bogdan Zatorski dodał, że jest to jak najbardziej zasadne postępowanie. Z upublicznionych już danych MF wynika bowiem, że w tym roku z rejestru podatników czynnych VAT wykreślono już 92,5 tys. podmiotów. Obecnie ta liczba przekroczyć mogła już 100 tys. podmiotów.

Ekspert nie zgodził się jednak ze stanowiskiem resortu, że nie można odliczyć VAT od kontrahenta, który nie figuruje w rejestrze. - Nie wiem, jaka jest podstawa prawna takiej interpretacji - powiedział przedstawiciel Sage. Zwrócił uwagę, że prawo do odliczenia przy handlu z niezarejestrowanym podmiotem potwierdza orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE, m.in. wyrok z 9 października 2017 r., sygn. akt C-101/16, wydany wprawdzie na kanwie przepisów rumuńskich, ale mający znaczenie także dla polskiego fiskusa.

Bogdan Zatorski opowiedział również o innych metodach weryfikacji kontrahentów. Przykładem jest udostępniony przez MF portal podatnika, który jednak nie pokazuje statusu partnera w biznesie na dzień dokonania transakcji, tylko na dzień sprawdzenia. Niewiele lepsze zdaniem eksperta w tym zakresie są zaświadczenia o statusie kontrahentów, które wydają urzędy skarbowe. - Dlatego też bardzo ważne jest, aby wypracować w firmie procedury należytej staranności, w tym zasady weryfikacji kontrahentów - podkreślił ekspert Sage. Zgodnie bowiem z art. 106m ustawy o VAT podatnik musi zapewnić autentyczność pochodzenia, integralność treści i czytelność faktury. Bogdan Zatorski przypomniał, że wymogi te można spełnić za pomocą dowolnych kontroli biznesowych (kontroli wewnętrznej), które zapewnią wiarygodną ścieżkę audytu między otrzymaniem faktury a dostawą towarów. Autentyczność faktury zapewnia powiązanie jej np. z umową, dostawą i płatnością. - Opracowanie i wdrożenie w firmie procedur wewnętrznych kontroli biznesowych to oczywisty dowód dochowania należytej staranności w rozliczeniach VAT - podsumował ekspert Sage.

O zmianach w sposobie rozliczeń księgowych opowiadał Rafał Obarzanek, dyrektor Programu Partnerskiego Tax Care. - Jeszcze w latach, 80. i 90. księgowi posługiwali się liczydłami, a dokumenty wypełniali ręcznie - wspominał. Musieli też stać w kolejkach do urzędu skarbowego czy banku. Dziś w obliczu rozwoju technologii i nowych rozwiązań wprowadzanych przez ustawodawcę taka rzeczywistość odeszła już do lamusa.- Obecnie przed księgowymi stoją całkiem inne wyzwania związane z postępem technologii, takie, jak np. obowiązek przesyłania fiskusowi danych w jednolitym pliku kontrolnym - mówił Rafał Obarzanek. Zwracał też uwagę słuchaczy na przykłady sukcesów, które odniosły innowacyjne firmy działające w innych branżach. Potrafiły one dostosować swoją ofertę do zmieniającej się rzeczywistości i potrzeb konsumentów. To samo czeka firmy księgowe stojące przed wyzwaniem digitalizacji podatków - podkreślał ekspert Tax Care. Zauważył, że proces ten oznacza korzyść dla samych przedsiębiorców, którzy mogą teraz załatwiać wiele czynności podatkowych online. - Do lamusa odchodzi sytuacja, gdy w firmie zalegają stosy papierowych dokumentów. Zastępuje je dokumentacja online, przesyłana do urzędu elektronicznie i w ten sam sposób podpisywana. To zaś oznacza korzyści także dla księgowych - przekonywał Rafał Obarzanek. Dawniej byli oni uzależnieni od tego, kiedy klient dostarczy im faktury papierowe, przez co pracowali nawet siedem dni w tygodniu. Teraz w dobie faktur elektronicznych cały cykl pracy księgowych się zmieni, bo takie dokumenty trafiają do biura szybciej - mówił ekspert Tax Care. Dodał, że z digitalizacją wiążą się też inne korzyści dla księgowych, takie jak możliwość dokonywania automatycznych przelewów czy też automatycznego wczytywania dokumentów w formacie PDF. - Księgowi powinni być szczególnie zainteresowani najnowszymi rozwiązaniami informatycznymi, co pozwoli im mieć więcej czasu na dokształcanie się i oferowanie szerszego zakresu usług - podkreślał Rafał Obarzanek. Zapewniał, że korzystanie z nowoczesnych rozwiązań nie tylko ułatwi pracę specjalistom, ale też obniży koszty prowadzenia księgowości. Wyjaśnił to na przykładzie przedsiębiorcy z branży przewozów osobowych, który miesięcznie wystawia ok. 400 faktur. Za zaksięgowanie ich wszystkich standardowo musiałby zapłacić ok. 500 zł. Natomiast dzięki nowym technologiom przedsiębiorca zapłaci dużo mniej. To zaś może do biur przyciągać kolejnych klientów i w dłuższej perspektywie, mimo niższej ceny usługi, maksymalizować zyski księgowych. W każdej branży dla klienta najważniejsze są bowiem trzy czynniki, tj. lokalizacja, jakość usługi i cena. Skutkiem digitalizacji rozliczeń niewątpliwie jest wzrost jakości usługi i spadek ich cen - podsumował ekspert Tax Care.

Uczestnicy konferencji mogli też zapoznać się z tajnikami pracy audytorów. Barbara Misterska-Dragan, wiceprezes Polskiej Izby Biegłych Rewidentów, wyliczyła m.in. przykładowe obszary ryzyka, na które zwracają uwagę specjaliści. Są to rotacja kadry kierowniczej, sytuacja polityczna w kraju kontrahenta, ale też złożone i nietypowe transakcje lub zmiany technologiczne w branży. Ekspertka opowiadała szczegółowo o tym jak wygląda sam proces badania sprawozdań i komunikacja z zarządem, radą nadzorczą, właścicielami bądź komitetem audytu. Wyjaśniła też na podstawie jakich przepisów polskich i unijnych działają obecnie biegli rewidenci.

Podczas panelu dyskusyjnego pojawił się temat tzw. mechanizmu podzielonej płatności (ang. split payment). Eksperci byli zgodni, że wprowadzenie do polskiego prawa rozwiązania, które pozwoli na podział płatności na kwotę netto (trafi do kontrahenta) i równowartość VAT (trafi na specjalne subkonto bankowe nadzorowane przez fiskusa), jest pomysłem rewolucyjnym. - W teorii zakłada się, że będzie to mechanizm dobrowolny, ale w praktyce bardzo szybko mógłby stać się przymusowy - zauważył Michał Snopkowski reprezentujący Akademię Leona Koźmińskiego. Zwrócił uwagę, że wystarczy, że na split payment zdecyduje się najważniejszy dostawca, a w praktyce wymusi to podobną decyzję wśród innych podmiotów z łańcucha dostaw.

Podobne niebezpieczeństwo dostrzegła Dorota Kubik-Jasińska, trener podatkowo-księgowy w Tax Care, która zauważyła przy tym, że niewielkie są obecne zachęty dla firm, które chcą rozliczać się w ramach split payment. - Sprzedający, który ureguluje podatek należny z rachunku VAT, może skorzystać z oszczędności wyliczonej według specjalnego wzoru. W praktyce są to niewielkie kwoty, które raczej nie będą atrakcyjne dla najmniejszych firm - uważa ekspertka.

Barbara Misterska-Dragan, wiceprezes Polskiej Izby Biegłych Rewidentów, zwróciła uwagę, że o ile oszczędności i inne zachęty nie wyglądają na imponujące, o tyle takie mogą się okazać koszty nowego mechanizmu. - Sektor finansowy wprawdzie zaoferuje darmowe subkonta VAT, ale zapewne zrekompensuje to opłatami np. za przelewy.

Bogdan Zatorski z Sage przyznał, że rozwiązania podobnego do wprowadzanego w Polsce w praktyce nie znajdziemy nigdzie w Europie. W innych krajach, gdzie funkcjonuje split payment, np. we Włoszech, jest to mechanizm działający w ograniczonym zakresie i niemający przez to nadmiernego negatywnego wpływu na płynność finansową firm. Ekspert przyznał też, że dostawcy systemów informatycznych już pracują nad dostosowaniem programów księgowych i będą gotowi na wprowadzenie split payment. Rozmówcy zgodzili się, że niekoniecznie to samo dotyczyć będzie zwykłych przedsiębiorców.

@RY1@i02/2017/239/i02.2017.239.000000800.801.jpg@RY2@

Fot. Wojtek Górski

OPINIA

Split payment to szansa, ale i ogromne zagrożenia

@RY1@i02/2017/239/i02.2017.239.000000800.804.jpg@RY2@

Bogdan Zatorski, ekspert konsultingu biznesowego w Sage

Rozumiem oczywiście, dlaczego Ministerstwo Finansów chce wprowadzenia mechanizmu split payment do polskiego prawa. Takie rozwiązanie można porównać do broni ostatecznej przeciw wyłudzeniom VAT, która pozwoli radykalnie zmniejszyć ich skalę, blokując oszukańcze przepływy kwot VAT. Pamiętając jednak o szansie dla budżetu, nie możemy zapominać o zagrożeniach dla zwykłych polskich firm. Zbliża się koniec roku, a wśród przedsiębiorców jest niewielka świadomość tego, co w praktyce oznaczają dla nich nowe, ustalane aktualne przez parlament reguły biznesowe. Tymczasem istnieje duże niebezpieczeństwo, że pogorszą one ich płynność finansową i skomplikują obsługę płatności, a w konsekwencji wygenerują dodatkowe koszty. Mechanizm jest wprawdzie dobrowolny, ale już zachęty do jego stosowania trudno określić jako imponujące. Moim zdaniem należy je rozszerzyć, wskazując, że przedsiębiorca, który wybierze split payment, dochował należytej staranności w transakcjach VAT. Reguły stosowania split payment należy przy tym dopracować, bo obecnie nie wiadomo np. czy przedsiębiorca będzie mógł przemieszczać kwoty między rachunkami VAT w różnych bankach komasując je dla potrzeb większej płatności.

Skoro już realizujemy w Polsce wielki eksperyment jakim jest powszechne wprowadzenie split payment, to zróbmy to tak, aby nie tracąc precyzji w zwalczaniu przestępstw wyłudzenia VAT, pozwolić przedsiębiorcom pracować i tworzyć PKB. Nie może się bowiem okazać, że na nowych rozwiązaniach skorzysta budżet, eksperci, doradcy finansowi, ale problemy będą mieć najmniejsze firmy. To od ich kondycji zależy przecież stan polskiej gospodarki.

OPINIA

Korzyści a konsekwencje wprowadzenia metody podzielonej płatności

@RY1@i02/2017/239/i02.2017.239.000000800.805.jpg@RY2@

Dorota Kubik-Jasińska, trener ds. księgowo-podatkowych w Tax Care

O praktycznych skutkach wprowadzenia metody podzielonej płatności będziemy mogli się przekonać już w kwietniu 2018r o ile termin nie zostanie przesunięty. Na ten moment analizując cały proces, jego cel i założenia, wydaje się, że choć sama idea wprowadzenia split payment jest słuszna, to koszty jakie będziemy musieli ponieść w związku z wprowadzeniem tego rozwiązania są bardzo wysokie. Chodzi zarówno o koszty w postaci utraty płynności finansowej niektórych podmiotów, długi okres oczekiwania na zwrot nadpłaconego podatku, o którym w ciągu 60 dni zdecyduje naczelnik urzędu skarbowego, ale także o koszty w związku z dostosowaniem systemów bankowych i księgowych. Sam system zachęt do stosowania mechanizmu wydaje się być mało atrakcyjnym dlatego wprowadzenie tego rozwiązania może nie odnieść zamierzonych skutków.

MSZ

@RY1@i02/2017/239/i02.2017.239.000000800.802.jpg@RY2@

@RY1@i02/2017/239/i02.2017.239.000000800.803.jpg@RY2@

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.