Przedsiębiorca nie może skorzystać z pełnego odliczenia, ponieważ nie wykluczył prywatnego użytku. To absurd
@RY1@i02/2017/049/i02.2017.049.18300090b.801.jpg@RY2@
Dr Michał Wilk radca prawny, doradca podatkowy w Kancelarii Wilk Latkowski
O co musi zadbać przedsiębiorca, który chce odliczyć cały VAT?
Skorzystanie ze 100-proc. odliczenia VAT możliwe jest wówczas, gdy podatnik wykluczy prywatny użytek samochodu służbowego przez pracownika. Co ważne, samo obowiązywanie stosownych regulaminów i procedur pisemnych w firmie nie wystarczy. Konieczne jest zatem wprowadzenie zabezpieczeń technicznych bądź też faktycznych. Do zabezpieczeń technicznych można zaliczyć monitoring GPS. Od strony faktycznej minimalizacja prywatnego użytku samochodu służbowego to chociażby obowiązek zdania kluczyków i dowodu rejestracyjnego po zakończonej jeździe, obowiązek sporządzenia ewidencji przebiegu i rozliczenia jej z pracodawcą, prowadzenie wyrywkowych kontroli przez pracodawcę.
Co w takim razie z parkowaniem poza firmą?
Odnosząc się do problemu parkowania samochodu służbowego w miejscu zamieszkania pracownika, trzeba podkreślić, że odliczenie 100 proc. VAT w praktyce możliwe będzie wówczas, gdy istnieje uzasadnienie ekonomiczne dla parkowania samochodu w takim miejscu. Dojazd do pracy to - co do zasady - sfera prywatna pracownika, co wynika także z wyroku TSUE w sprawie C-258/95. Przykładem może być parkowanie przed domem ze względu na późno zakończone negocjacje, konieczność rozpoczęcia delegacji wcześnie rano, odebranie pojazdu z naprawy po pracy bądź w weekend. Trzeba tylko pamiętać, że wszystkie te elementy mogą być później zweryfikowane przez organy podatkowe w toku kontroli.
Czy w takiej sytuacji wciąż nie istnieje jednak ryzyko, że pracownik wykorzysta auto na cele prywatne?
Oczywiście, ale takie ryzyko istnieje zawsze. Wystarczy przecież, że pracownik w ciągu pracy podjedzie po zakupy. W orzecznictwie podkreśla się, że takie ryzyko istnieje dopóty, dopóki mamy do czynienia z "czynnikiem ludzkim". Jednak wykluczenie 100-proc. odliczenia VAT tylko z tego względu prowadziłoby do sytuacji, w której żaden przedsiębiorca udostępniający osobowe samochody służbowe pracownikom nie odliczyłby pełnej kwoty podatku naliczonego. Na marginesie trzeba wskazać, że problem parkowania samochodu pod miejscem zamieszkania dotyczy także jednoosobowych przedsiębiorców. Organy podatkowe uważają w takich sytuacjach, że skoro auto jest cały czas dostępne (np. w weekend), to podatnika może kusić, aby z niego skorzystać w celach prywatnych.
Czy jest więc jakiś sposób na wyjście z impasu?
W mojej ocenie należałoby zmienić przepisy i zastąpić wymóg "wykluczenia użycia" chociażby zwrotem "w istotny sposób minimalizuje możliwość użycia". Wyeliminowałoby to absurdalne sytuacje, w których przedsiębiorca nie wykorzystuje samochodów w celach prywatnych, ale nie może skorzystać z pełnego odliczenia VAT, ponieważ nie wykluczył prywatnego użytku (bo np. parkuje przed własnym domem albo pozwala pracownikowi na parkowanie przed jego miejscem zamieszkania). VAT przestaje być dziś neutralny w tym zakresie - przepisy w istotny sposób wpływają bowiem na decyzje gospodarcze, które podejmują podatnicy. ⒸⓅ
Należałoby zmienić przepisy i zastąpić wymóg "wykluczenia użycia" chociażby zwrotem "w istotny sposób minimalizuje możliwość użycia".
Rozmawiał Jakub Pawłowski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu