Pytanie prejudycjalne może być dopiero początkiem problemów polskiego fiskusa
Daniel Więckowski: Pełnym urzeczywistnieniem regulacji unijnych będzie taka konstrukcja ulgi na złe długi, dzięki której podatnik wierzyciel będzie uprawniony do obniżenia swojego podatku należnego w każdym wypadku, gdy nie otrzyma od dłużnika należnej kwoty
Dlaczego ulga na złe długi jest tak ważna dla przedsiębiorców?
Opublikowany we wrześniu 2018 r. raport BIG InfoMonitor wskazuje, że w trzecim kwartale br. co druga firma w Polsce miała problemy z przeterminowanymi należnościami. Jeśli dodatkowo weźmiemy pod uwagę dane wynikające z raportu Zimmereman Filipiak Restrukturyzacja, wskazujące na wzrost postępowań upadłościowych w 2018 r., to rysuje nam się obraz bardzo niebezpiecznych trendów w polskiej gospodarce. W przypadku zwykłych zatorów płatniczych regulacje takie jak ulga na złe długi w VAT czy też podobne rozwiązania planowane dla podatku dochodowego, powodują, że podatnik wierzyciel, który nie otrzymał zapłaty za swój towar czy też za usługi, nie musiałby ponosić ekonomicznego ciężaru podatku, wynikającego z wystawionych faktur VAT.
Niestety, polski ustawodawca, wprowadzając omawiane regulacje, zabezpieczył przede wszystkim swoje interesy. Dlatego też, w przypadku gdy ściągalność wierzytelności jest wątpliwa (a więc wtedy, gdy dłużnik jest np. w trakcie postępowania upadłościowego), Skarb Państwa nie kwapi się, by pomóc wierzycielom.
Czyli rozumiem, że polskie przepisy w tym zakresie nie zostały dobrze wdrożone?
Oczywiście, że nie. Dotychczasowe orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej jednoznacznie wskazuje, że przy wdrażaniu postanowień unijnej dyrektywy VAT państwa członkowskie mogą skorzystać z możliwości wprowadzenia ulgi na złe długi, ale nie jest to rozwiązanie obowiązkowe. Niemniej jednak, jeśli decydują się już na wprowadzenie tej instytucji do swojego prawa, nie mogą dowolnie kształtować warunków, jakie są stawiane podatnikom wierzycielom. Zasadniczo TSUE dopuszcza jedynie dwa warunki:
- państwo członkowskie może żądać udowodnienia, że do płatności faktycznie nie doszło;
- państwo członkowskie może wprowadzić takie rozwiązania, które mają na celu zwalczanie oszustw podatkowych.
Tymczasem polski ustawodawca postanowił wprowadzić siedem warunków, których spełnienie jest konieczne, by wierzyciel mógł skorzystać z ulgi na złe długi, przy czym zasadny wydaje się być tylko jeden z nich. Mam tu na myśli upływ 150 dni od daty upływu terminu płatności, który to termin od 2019 r. zostanie skrócony do 90 dni.
Co w takim razie powinniśmy poprawić i dlaczego?
Polski ustawodawca powinien kierować się wskazówkami, przedstawionymi chociażby w wyroku TSUE z 23 listopada 2017 r. w sprawie Enzo Di Maura. To tezy tego wyroku były jednym z głównych powodów, dla których Naczelny Sąd Administracyjny postanowił zawiesić prowadzone przez siebie postępowanie. Moim zdaniem pełnym urzeczywistnieniem regulacji unijnych będzie taka konstrukcja ulgi na złe długi, dzięki której podatnik wierzyciel będzie uprawniony do obniżenia swojego podatku należnego w każdym wypadku, gdy nie otrzyma od dłużnika należnej kwoty. W tym celu konieczna będzie zmiana filozofii systemu VAT, odziedziczonej jeszcze po rozwiązaniach z 1993 r. Podatek od wartości dodanej obciąża przecież konsumenta, nie zaś pośrednika, jakim faktycznie powinien być podatnik. Zgodnie z linią orzeczniczą TSUE rolą podatnika VAT jest de facto pobranie podatku od konsumenta i wpłacenie go do urzędu skarbowego. W żadnym wypadku nie można więc żądać wpłaty podatku od kwoty, której sprzedawca nie otrzymał jeszcze od swojego kontrahenta.
Jakie praktyczne znaczenie dla firm ma wspomniane pytanie prejudycjalne do TSUE?
Przypomnę, że NSA zdecydował się zadać pytanie w zakresie statusu prawnego stron transakcji. Odpowiedź, jakiej udzieli unijny trybunał, może mieć kluczowe znaczenie dla firm borykających się z zatorami płatniczymi, których dłużnicy uciekają w postępowanie upadłościowe czy restrukturyzacyjne. Co więcej, warto wskazać, że resort finansów szczyci się wykreśleniem ponad 200 tys. podmiotów z rejestrów czynnych podatników. Obecne brzmienie ustawy o VAT wyklucza możliwość skorzystania z ulgi, gdy na dzień poprzedzający złożenie deklaracji dłużnik nie ma statusu zarejestrowanego czynnego podatnika. Warunek ten w żaden sposób nie jest przecież konieczny do ustalenia braku płatności ani tym bardziej nie służy zwalczaniu oszustw podatkowych.
Rozstrzygnięcie, którego dokona TSUE, będzie niezmiernie istotne dla podatników świadczących usługi na rzecz osób fizycznych (usługi masowe, telekomunikacyjne, komunalne). Do tej pory niesolidny dłużnik oznaczał konieczność finansowania kwoty daniny z kieszeni podatnika wierzyciela. Co nie jest przecież zgodne z podstawową zasadą systemu VAT – zasadą neutralności.
Jak pan ocenia szanse na wygraną podatników w TSUE?
Biorąc pod uwagę dotychczasowe rozstrzygnięcia unijnego trybunału w podobnych sprawach, myślę, że nie powinniśmy mieć wątpliwości, że polskie przepisy w zakresie ulgi na złe długi są niezgodne z dyrektywą o VAT. Liczę, że takie też będzie rozstrzygnięcie TSUE.
A co, jeśli TSUE orzeknie, że polskie przepisy zostały dobrze wdrożone?
Nie widzę realnych przesłanek, które mogłyby skłonić TSUE do takiego rozstrzygnięcia.
No dobrze. Zakładając, że TSUE faktycznie orzeknie niezgodność polskich przepisów z regulacjami unijnymi, to w jakim trybie firmy będą mogły wznowić postępowania?
Podatnicy, którzy nie korzystali jeszcze z ulgi na złe długi wbrew przepisom ustawy o VAT, będą mogli złożyć korekty deklaracji VAT za okres, w którym upływał 150. dzień od daty upływu terminu płatności. Dodatkowo konieczne będzie złożenie informacji VAT-ZD do urzędu skarbowego.
Co istotne, NSA nie zdecydował się zapytać, czy warunek, zgodnie z którym wierzyciel może skorzystać z ulgi w terminie dwóch lat od końca roku, w którym wystawiono fakturę, jest zgodny z dyrektywą o VAT. Jednak warunek ten w żaden sposób nie ma na celu zwalczania oszustw podatkowych, ani też nie wpływa na ustalenie, czy faktycznie nie doszło do zapłaty, tak więc również nie jest zgodny z dyrektywą. Dlatego warto spróbować skorzystać z ulgi również po upływie tego terminu. Jedynie termin przedawnienia zobowiązań podatkowych (pięć lat od końca roku, w którym upływał termin płatności podatku) będzie stanowił granicę dla możliwości skorzystania z ulgi. Takie korekty podatnicy powinni składać jak najszybciej.
W innej sytuacji są podatnicy, którzy próbowali już kwestionować polskie przepisy dotyczące ulgi na złe długi, a postępowania w ich sprawie zakończyły się prawomocną decyzją bądź też wyrokiem sądu administracyjnego. W tym zakresie podatnicy będą uprawnieni do złożenia wniosków o wznowienie postępowania. W przypadku postępowań zakończonych prawomocną decyzją podatkową podatnicy będą mieli miesiąc od dnia publikacji orzeczenia TSUE na złożenie wniosku o wznowienie postępowania.
Wspomniał pan o innych kontrowersyjnych warunkach w przepisach, których nie dotyczy pytanie prejudycjalne. Czy jest realna szansa, że one również trafią przed TSUE?
Tak jak wspomniałem, NSA nie zdecydował się na zadanie pytania prejudycjalnego do warunku czasowego (dwa lata od końca roku, w którym wystawiono nieuregulowaną fakturę) oraz zakazu zbywania wierzytelności objętej ulgą. Myślę, że co do pierwszego z tych warunków nie może być wątpliwości, że nie jest zgodny z dyrektywą o VAT. Pytanie jednak, czy po pozytywnym rozstrzygnięciu TSUE polskie sądy administracyjne będą skłonne same podjąć decyzję o niezgodności wskazanego warunku z prawem unijnym, czy też konieczne będzie zadanie w tej sprawie kolejnego pytania.
Interesująco wygląda kwestia zakazu zbywania wierzytelności objętych ulgą. Dotyczył jej wyrok TSUE wydany w podobnej sprawie (orzeczenie z 3 września 2014 r., sygn. C-589/12 Commissioners for Her Majesty's Revenue and Customs v. GMAC UK plc). W uzasadnieniu swojego stanowiska TSUE podkreślił, że „w przypadku całkowitego lub częściowego braku zapłaty kwota stanowiąca podstawę opodatkowania z tytułu umowy leasingu pojazdu powinna zostać skorygowana do wynagrodzenia rzeczywiście otrzymanego przez podatnika w ramach tej umowy. Wynagrodzenie otrzymane przez tego podatnika, zapłacone przez osobę trzecią w ramach innej czynności (…) pozostaje bez wpływu na wniosek, że podatnik ten może powołać się na skutek bezpośredni szóstej dyrektywy w ramach umowy leasingu”. Wydaje się w związku z tym, że istnieją argumenty, aby zastanowić się także nad tym warunkiem zapisanym w polskiej ustawie. ©℗
fot. Materiały prasowe
Daniel Więckowski doradca podatkowy
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu