Dziennik Gazeta Prawana logo

Co jest już pewne, a na co trzeba jeszcze uważać

9 kwietnia 2018

Służbowy samochód jest jednym z podstawowych narzędzi wykonywania działalności gospodarczej. Jednocześnie jednym z najbardziej problematycznych. I to zarówno pod względem podatku dochodowego i VAT od firm, jak i opodatkowania przychodów ich pracowników - użytkowników samochodów osobowych.

Zmiany legislacyjne, które zaczęły obowiązywać w VAT (od 1 kwietnia 2014 r.) i w PIT (od 1 stycznia 2015 r.), miały na celu uporządkowanie i ułatwienie rozliczeń. Jednak wraz z nowymi przepisami pojawiły się nowe wątpliwości i niejasności. Duża ich część doczekała się już jednolitej wykładni. Wiele kwestii przesądziły wyroki sądów administracyjnych. Wciąż są jednak sprawy niezałatwione, budzące wątpliwości. Brak jednoznacznego stanowiska co do niektórych kwestii sprawia, że firmy, które usiłują stosować się do reguł, wcale nie mogą mieć pewności, iż ich podejście jest prawidłowe i w przyszłości unikną sporów z fiskusem. Przykładem jest ryczałt samochodowy. Wiadomo, że od 2015 r. pracodawca ma doliczyć do przychodu pracownika prywatnie używającego samochód służbowy 250 zł lub 400 zł (w zależności od pojemności silnika auta). Nie wiadomo jednak, czy w kwocie tej mieści się również paliwo wlane do baku przez pracodawcę. Po trzech latach obowiązywania przepisów spór wciąż czeka na definitywne rozstrzygnięcie, które przyniosą dopiero wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Wciąż nie wiadomo też, co z kartami paliwowymi - plastikiem, który umożliwia bezgotówkowy zakup paliwa na stacjach benzynowych. Spór o to, czy można odliczać VAT od transakcji przy użyciu kart, trafił niedawno do unijnego Trybunału Sprawiedliwości. Na jego wyrok przyjdzie poczekać ze dwa lata.

NSA przesądził już wiele kwestii. Między innymi to, że Polska mogła odroczyć w czasie 50-proc. odliczenie VAT od paliwa zużywanego w samochodach do celów mieszanych. Jeszcze do niedawna liczono na to, że sprawa znajdzie finał w unijnym Trybunale Sprawiedliwości, ale nie znalazła. Podatnicy przegrali. Co więcej, jeśli ktoś myślał, że wraz z końcem pierwszego terminu derogacji na 50-proc. odliczanie podatku VAT od wydatków na samochód firmowy będzie w końcu mógł odliczyć pełny podatek, był w dużym błędzie. Bo polski rząd uzyskał kolejną zgodę Rady UE na odliczanie 50-proc. VAT naliczonego do końca 2019 r.

Podatnicy przegrali też w kilku innych sprawach. Okazało się np., że po zmianach w ustawie z 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1221 ze zm.; dalej: ustawa o VAT) dilerzy muszą prowadzić ewidencje przebiegu pojazdów dla aut demonstracyjnych, czego wcześniej nie musieli robić. Nie pomogły tłumaczenia, że to zbyt duże utrudnienie, które w praktyce uniemożliwia pełne odliczanie VAT.

Niektóre interpretacje nowych zasad przez podatników wywołały wrogość sądów. Przykładem wynajem samochodów pracownikom po cenach rynkowych przez firmy, które nie trudnią się taką działalnością na co dzień. NSA uznał, że takie działania noszą znamiona nadużycia prawa. Słowem, że mają na celu obejście przepisów. Sąd kasacyjny stanął natomiast za firmami, których pracownicy parkują służbowe auta pod domem i dojeżdżają nimi do pracy. Podkreślił jednak, że to wyjątek (związany ze specyfiką pracy), a nie powszechnie obowiązująca zasada.

W poniższym tekście prezentujemy, co już zostało przesądzone, a także co wciąż czeka na ostateczne rozstrzygnięcie. Każdą wątpliwość komentują doradcy podatkowi.

TEZA: W RYCZAŁCIE SAMOCHODOWYM SĄ KOSZTY PALIWA.

NIEPEWNE: czeka na rozstrzygnięcie Naczelnego Sądu Administracyjnego.

o to, czy w ryczałcie samochodowym mieści się wyłącznie udostępnienie służbowego samochodu, czy również paliwa zafundowanego przez pracodawcę. [opinia 1]

OPINIA EKSPERTA 1

doradca podatkowy, partner w Gekko Taxens

Do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy przez NSA przyjmowanie, że ryczałt obejmuje koszty paliwa, wiązać się będzie z ryzykiem zakwestionowania rozliczeń przez organy podatkowe. Fiskus nie bez przyczyny bowiem zaskarża korzystne dla podatników wyroki WSA. Widać, że zamierza walczyć do końca. Pozostaje mieć nadzieję, że NSA podzieli logiczną i spójną argumentację sądów wojewódzkich, w ocenie których świadczeniem pracodawcy objętym ryczałtem nie jest samo udostępnienie samochodu, lecz zapewnienie możliwości jego prawidłowego używania oraz ponoszenie wszystkich wydatków takie użytkowanie umożliwiających (kosztów eksploatacji, w tym materiałów eksploatacyjnych, kosztów związanych z zakupem paliwa czy badań technicznych). Nie ma żadnego uzasadnienia, aby jeden rodzaj tych wydatków, jakim są wydatki na paliwo, uznać za stanowiące odrębne świadczenia, a inne już jako tym ryczałtem objęte. W szczególności, jeśli weźmie się po uwagę sposób ustalania wysokości ryczałtu, został on przecież powiązany z pojemnością silnika, a parametr ten ma podstawowy wpływ właśnie na zużycie paliwa.

firm, które udostępniają pracownikom samochody służbowe do celów prywatnych i doliczają im z tego tytułu ryczałt samochodowy.

wprowadzony w 2015 r. do ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 200 ze zm.; dalej: ustawa o PIT) art. 12 ust. 2a. Przepis mówi, że wartość nieodpłatnego świadczenia przysługującego pracownikowi z tytułu wykorzystywania samochodu służbowego do celów prywatnych wynosi:

250 zł miesięcznie - dla samochodów o pojemności silnika do 1600 cm sześc.,

400 zł miesięcznie - dla samochodów o pojemności silnika powyżej 1600 cm sześc.

Jeśli okres wykorzystywania jest krótszy niż miesiąc, to wartość przychodu ustala się za każdy dzień w wysokości 1/30 miesięcznego ryczałtu.

Ustawodawca wprowadził ryczałt po to, aby zakończyć spory o to, jak pracodawcy mają ustalać przychód pracownika z tytułu udostępniania mu firmowego samochodu, a w konsekwencji, w jakiej wysokości pobierać zaliczki na PIT. Pojawiła się jednak wątpliwość, czy ryczałt uwzględnia jedynie dostęp do samochodu (ubezpieczonego i sprawnego technicznie), czy też zatankowanego na koszt pracodawcy.

ryczałt samochodowy obejmuje także paliwo wlane do baku przez pracodawcę.

Ryczałt obejmuje wyłącznie udostępnienie auta. Paliwo powinno być opodatkowane odrębnie. Przychodem pracownika jest rzeczywista wartość paliwa.

Tak np.:

interpretacja dyrektora KIS: z 21 września 2017 r. (nr 0112-KDIL3-1.4011.184.2017.2.KS), z 4 maja 2017 r. (nr 1462-IPPB4.4511.173.2017.1.AK)

interpretacja dyrektora Izby Skarbowej w Łodzi z 20 maja 2016 r. (nr 1061-IPTPB1.4511.191.2016.2KLK). [ramka 1]

Ramka 1. Dla kogo ryczałt

W ocenie organów podatkowych ryczałt samochodowy dotyczy wyłącznie pracowników. Nie mogą z niego korzystać osoby, które nie są zatrudnione na umowy o pracę (np. prezesi zarządu spółek). W ich przypadku - zdaniem fiskusa - przychód z tytułu używania służbowego samochodu powinien być ustalany na zasadach ogólnych.

Tak wynika np. z interpretacji dyrektora Izby Skarbowej w Poznaniu z 25 lipca 2016 r. (nr ILPB1/4511-1-501/16-4/KF).

spór czeka na rozstrzygnięcie Naczelnego Sądu Administracyjnego. Na razie zajmowały się nim wyłącznie sądy wojewódzkie. Ich wyroki są korzystne dla podatników, ale nieprawomocne (fiskus złożył od nich skargi kasacyjne). Zdaniem WSA kwota ryczałtu obejmuje także paliwo, bo to jest niezbędne do wykorzystywania służbowego samochodu do celów prywatnych.

Tak np. orzekły WSA:

we Wrocławiu (sygn. akt: I Sa/Wr 1263/16, I SA/Wr 1595/15),

w Warszawie (sygn. akt: III SA/Wa 16/16, III SA/Wa 1925/15),

w Krakowie (sygn. akt I SA/Kr 824/16),

w Opolu (sygn. akt I SA/Op 68/16),

w Poznaniu (sygn. akt I SA/Po 1766/15).

TEZA: POLSKA FIRMA DOŁOŻY DO WYNAJMU AUTA ZA GRANICĄ.

PRZESĄDZONE NA NIEKORZYŚĆ PODATNIKÓW: w stanie prawnym sprzed 2017 r. wyrokami NSA. Od 2017 r. przez nowelizację przepisów.

o to, czy polski przedsiębiorca, który przed 2017 r. wypożyczył samochód od zagranicznej firmy i używał go wyłącznie poza granicami Polski (np. podczas zagranicznej podróży służbowej pracownika), był płatnikiem zryczałtowanego podatku dochodowego (podatku u źródła). [opinia 2]

OPINIA EKSPERTA 2

doradca podatkowy, partner w Gekko Taxens

O konieczności pobrania podatku w takim przypadku rozstrzygnął wyrok poszerzonego składu NSA z 15 maja 2017 r. (sygn. akt II FSK 3587/14). Przed wydaniem tego orzeczenia sądy wcale nie były jednomyślne co do tego, czy podatek w Polsce jest należny z tytułu użytkowania samochodu wyłącznie poza granicami Polski. W praktyce wyrok ten, jak i obecne przepisy wskazują na konieczność jego pobrania, przy czym w wielu przypadkach nie jest nawet możliwe uzyskanie certyfikatu rezydencji zagranicznego podmiotu, co oznacza konieczność odprowadzenia podatku od kwoty wypłaconej na rzecz podmiotu zagranicznego w wysokości 20 proc. Warto jednak zwrócić uwagę na korzystne stanowisko organów podatkowych odnośnie do zaliczenia kwoty tego podatku do kosztów podatkowych (np. interpretacja dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 2 stycznia 2018 r., nr 0114-KDIP2-1.4010.335.2017.1.AJ). Nie ulega wątpliwości, że podatek potrącony z wynagrodzenia zagranicznego dostawcy jest kosztem podatkowym (jest bowiem wprost elementem wynagrodzenia tego dostawcy), natomiast za koszt taki organy uznają również podatek zapłacony z własnych środków polskiego podmiotu, w sytuacji gdy nie jest możliwe pozyskanie certyfikatu rezydencji ani też potrącenie podatku z wynagrodzenia zagranicznego dostawcy.

firm, które wysyłały pracowników za granicę w celach służbowych i decydowały się na wynajęcie samochodów, np. z tamtejszych wypożyczalni, którymi pracownicy jeździli wyłącznie w kraju ich wypożyczenia. Bez względu na to, czy płatność wychodziła z rachunku polskiego przedsiębiorcy, czy też była regulowana przez pracownika kartą firmową za granicą.

przepisy ustaw o podatkach dochodowych w brzmieniu obowiązującym przed 2017 r. Konkretnie art. 3 ust. 2a ustawy o PIT oraz analogiczny art. 3 ust. 2 ustawy z 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 2343 ze zm.; dalej: ustawa o CIT).

Nakazywały one potrącanie podatku u źródła (czyli w Polsce) od dochodów osiąganych przez zagranicznych podatników na terytorium naszego kraju. Takim dochodem jest m.in. czynsz za wynajem urządzenia przemysłowego, w tym środka transportu (a więc także samochodu czy motocykla). Stawka podatku wynosi 20 proc. (1/5 ceny najmu), chyba że polska firma dysponuje certyfikatem rezydencji zagranicznej firmy, wówczas stawka podatku wynosi 5 lub 10 proc., zgodnie z odpowiednią umową międzynarodową o unikaniu podwójnego opodatkowania. Przepisy nie precyzowały jednak, czy dochód jest osiągany na terytorium RP w sytuacji, gdy usługa jest świadczona przez zagraniczną firmę za granicą (tzn. wynajęty samochód w ogóle nie wjeżdża na terytorium Polski).

W 2017 r. przepisy zostały doprecyzowane przez dodanie art. 3 ust. 2b do ustawy o PIT oraz analogicznego art. 3 ust. 3 do ustawy o CIT. Zgodnie z nimi dochodem osiąganym na terytorium RP są należności wypłacane z Polski, niezależnie od miejsca zawarcia umowy i wykonania świadczenia. Od 2017 r. z przepisów wynika więc wprost, że podatek u źródła jest należny także wtedy, gdy wynajęty od zagranicznej firmy samochód jest używany wyłącznie poza terenem Polski.

przed 2017 r. podatek u źródła nie był należny, gdy usługa (wynajem samochodu) była świadczona poza Polską. Podatek z tego tytułu w ogóle nie powinien trafiać do budżetu, bo zagraniczni kontrahenci nie godzą się na pomniejszanie swoich należności i polskie firmy muszą płacić podatek z własnych pieniędzy.

nie miało znaczenia to, że auto było używane wyłącznie poza Polską. Podatek u źródła, którego polska firma była płatnikiem, był należny, bo płatność za usługę wychodziła z Polski. Tak, np.:

interpretacja dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach z 5 września 2016 r. (nr IBPB-1-3/4510-604/16-1/MO.). [ramka 2]

Ramka 2. Koszty podatkowe

Generalnie nie ma przeszkód, aby kwota zryczałtowanego podatku dochodowego (podatku u źródła) zapłacona do urzędu skarbowego za kontrahenta zagranicznego została zaliczona przez polską firmę do kosztów uzyskania przychodów. Tak np.:

interpretacja dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach z 12 kwietnia 2016 r. (nr IBPB-1-3/4510-218/16/AW),

interpretacja dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie z 22 grudnia 2014 r. (nr IPPB3/423-1023/14-2/JBB),

interpretacja dyrektora Izby Skarbowej w Poznaniu z 1 grudnia 2014 r. (nr ILPB3/423-444/14-2/PR).

dla podatku u źródła istotne było wyłącznie to, że płatność za usługę była dokonywana przez polskiego przedsiębiorcę. Tak np. orzekł NSA w wyrokach:

z 6 października 2017 r. (sygn. akt II FSK 1839/17),

z 5 lipca 2016 r. (sygn. akt II FSK 333/15),

z 20 stycznia 2016 r. (sygn. akt II FSK 2783/13).

TEZA: PRZY LEASINGU Z OPCJĄ WYKUPU ZA ZŁOTÓWKĘ VAT JEST PŁATNY JUŻ W MOMENCIE WYDANIA AUTA.

NIEPRAWDA: stanowisko fiskusa.

o to, czy VAT od leasingu operacyjnego z opcją wykupu za symboliczną złotówkę powinien być rozliczany od razu, z chwilą wydania auta, czy też można go rozliczać w ratach (miesięcznych) przez cały okres leasingowania pojazdu. [opinia 3]

OPINIA EKSPERTA 3

doradca podatkowy, partner w Gekko Taxens

Brak możliwości podważenia przez organy podatkowe dotychczasowych rozliczeń polskich podatników wynika bezpośrednio z konstrukcji dyrektywy, w tym dyrektywy 2006/112, z której TSUE wywiódł swoje wnioski. Dyrektywa wiąże państwo członkowskie, ale nie samego podatnika, co oznacza, że to podatnik ma możliwość wyboru zastosowania przepisów korzystniejszych - tych, które wynikają z krajowej ustawy bądź tych wynikających z dyrektywy (jeśli są bezwarunkowe i wystarczająco precyzyjne). Państwo członkowskie, które błędnie wdrożyło przepisy dyrektywy, nie może tego wykorzystać przeciwko podatnikowi. Stąd też, jako że przepisy polskiej ustawy o VAT są w pełni jednoznaczne i za dostawę towarów uznają jedynie umowy leasingu finansowego oraz umowy leasingu gruntu, brak jest podstaw - bez zmiany tych przepisów - by twierdzić, że katalog ten jest szerszy. Wyrok TSUE jest już trzecim z kolei, w którym trybunał może sugerować, że nasze przepisy nie są w pełni spójne z dyrektywą w tym zakresie. Niemniej jednak kryteria wskazywane przez TSUE są tak niejednoznaczne i nieprecyzyjne, że próba przełożenia ich na przepisy podatkowe wywołałaby falę sporów z organami podatkowymi. To, czy cena wykupu jest na takim poziomie, że jedynym racjonalnym wyborem leasingobiorcy będzie zakup przedmiotu, jest uzależnione nie tylko od okresu trwania samej umowy leasingu, lecz także od jej przedmiotu. Zupełnie inaczej starzeją się samochody, a inaczej np. sprzęt komputerowy czy tabor kolejowy. Cena wykupu na poziomie np. 20 proc. wartości początkowej po czterech latach trwania umowy leasingu może być symboliczna dla niektórych środków trwałych, a jednocześnie zdecydowanie zawyżona dla innych. Z tej perspektywy odwołanie się przez ustawę o VAT do jasnych i precyzyjnych kryteriów kwalifikacji umów leasingu w podatku dochodowym ma głębszy sens - zarówno organy podatkowe, jak i sami podatnicy od lat nie mają z tą kwalifikacją problemów.

firm leasingowych i ich klientów, którzy decydują się na popularny leasing operacyjny z wykupem za symboliczną kwotę i rozliczają VAT w ratach, rozkładając jego ciężar w czasie.

wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z 4 października 2017 r. w sprawie Mercedes Benz (sygn. C-164/16), który w sprawie dotyczącej angielskiej firmy uznał, że w przypadku gdy cena wykupu pojazdu po okresie leasingu jest tak niska, iż zakup po tej cenie stanowi jedyny racjonalny wybór korzystającego, leasing powinien być traktowany jako dostawa dla celów VAT. A to oznacza, że cały VAT powinien trafiać do budżetu już w momencie wydania auta leasingobiorcy zamiast być płacony w ratach od kwoty czynszu. Tymczasem zgodnie z polskimi regulacjami leasing operacyjny (gdzie odpisów dokonuje finansujący) jest traktowany na gruncie VAT jako świadczenie usług niezależnie od wysokości kwoty wykupu towaru.

istnieje obawa, że fiskus podważy dotychczasowe rozliczenia, co spowoduje zaległości w VAT po stronie finansujących (brak naliczenia podatku od całości świadczeń w momencie wydania pojazdu) i brak prawa do odliczenia VAT z faktur dokumentujących poszczególne raty leasingowe przez korzystających.

w odpowiedzi na pytanie zadane przez tygodnik Podatki i Ksiegowość Ministerstwo Finansów stwierdziło, że: "Wyrok TSUE nie daje podstaw do podważenia dotychczasowej praktyki, gdyż kwestia kwalifikacji umów leasingu (operacyjny vs finansowy) jest uregulowana w polskiej ustawie VAT (...). Brana jest pod uwagę i oczywiście analizowana kwestia ewentualnej zmiany obecnych przepisów w kontekście przedmiotowego wyroku TSUE. Obecnie MF jednak nie planuje i nie zapowiada zmian przepisów w tym zakresie". Słowem: polskie regulacje są niezgodne z wyrokiem TSUE, ale podatnicy nie mają się czego obawiać.

TEZA: KARTY PALIWOWE DAJĄ PRAWO DO ODLICZENIA VAT.

NIEPEWNE: czeka na rozstrzygnięcie Trybunału Sprawiedliwości UE.

o to, jak traktować wystawcę kart paliwowych, czy jako podmiot uczestniczący w łańcuchu dostaw paliwa, czy jako kredytującego zakup paliwa od koncernu paliwowego. [opinia 4 i 5]

OPINIA EKSPERTA 4

doradca podatkowy, partner w Gekko Taxens

Z pewnością podatnicy powinni przeanalizować pod tym kątem posiadane przez siebie umowy. Jak bowiem wynika z utrwalonego orzecznictwa NSA, wniosków płynących z wyroku w sprawie Auto Lease nie można stosować automatycznie do każdej sprawy, w której zakup paliwa dokonywany jest przy użyciu kart paliwowych. Jeżeli z treści umów wynika, że podmiot pośredniczący ma wpływ na istotne elementy transakcji (cena, warunki nabycia, zakres dostawy itp.), to należy uznać, iż dokonuje on dostawy paliwa, a fakt, że nie uczestniczy w jego fizycznym wydaniu, pozostaje bez znaczenia. Jeśli jednak z umów wynika, że pobiera on jedynie opłaty za wydanie i obsługę karty, sam natomiast nie posiada żadnych uprawnień decyzyjnych co do istotnych elementów związanych z dostawą towarów, to przedmiotem dostawy jest usługa finansowa. Odnośnie do oczekiwanego wyroku TSUE pamiętać trzeba, że trybunał orzeka zawsze w kontekście stanu faktycznego danej sprawy, a w tym przypadku był on dość specyficzny. Mianowicie firma udostępniająca karty paliwowe obciążała swoich klientów kosztami paliwa, a także marżą należną z tytułu usług w zakresie kontaktów i negocjacji cenowych z dostawcami, poręczeń (gwarancji) finansowych, obsługi i rozliczania faktur, wstępnego finansowania zużycia paliwa i opłat za eksploatację dróg itd. Umowa nie przewidywała żadnych zapisów wskazujących, że przedmiotem transakcji ma być dostawa paliwa. Nawet więc jeśli wyrok TSUE nie będzie pomyślny dla podatnika, nie powinien być automatycznie stosowany do wszystkich przypadków dostaw paliwa przy wykorzystaniu kart paliwowych. Każdy przypadek jest bowiem inny i wymaga indywidualnej oceny.

OPINIA EKSPERTA 5

doradca podatkowy, partner w Gekko Taxens

W praktyce podatnicy, którzy dysponują dużą flotą pojazdów, poszukują pewnych oszczędności w korzystaniu z nich. Jest to podyktowane również coraz częstszym korzystaniem przez podatników z pojazdów wynajmowanych, nie zaś leasingowanych, na podstawie umów odznaczających się korzystnymi ratami i relatywnie wysoką ceną potencjalnego wykupu. Umowy te odznaczają się wprowadzeniem limitu kilometrów w skali roku. Jeśli pracownik firmy wykorzystuje samochód ponad miarę, po zakończeniu okresu najmu, przy zwrocie pojazdu firma będzie zobowiązana uiścić na rzecz wynajmującego dodatkowe wynagrodzenie za nadprzebieg. To z kolei powoduje, że sami przedsiębiorcy mogą dążyć do utrzymania określonego limitu kilometrów w skali miesiąca bądź roku - jeśli tego nie zrobią i dopuszczą nieograniczoną możliwość korzystania z samochodu służbowego przez pracownika, będzie to dla nich kosztowne. Po pierwsze, wzrośnie koszt paliwa, którego koszty ponosi pracodawca, a po drugie pojawi się nadprzebieg, za który przedsiębiorca będzie zmuszony zapłacić wynajmującemu przy zwrocie pojazdu. Dotychczas, jak się wydaje, istotniejszym elementem są koszty paliwa, które przedsiębiorcy starają się ograniczać. Jednak wprowadzenie wprost miesięcznych limitów wykorzystanego przez pracownika paliwa i obciążenie pracownika kosztem paliwa zatankowanego ponad limit wiąże się nie tylko z opodatkowaniem kwot należnych z tego tytułu od pracownika, lecz także z obowiązkiem zaewidencjonowania takiej sprzedaży na kasie rejestrującej. Firma nabywa bowiem paliwo, a następnie jego część odsprzedaje pracownikowi, co stanowi czynność opodatkowaną podatkiem VAT. Jako że przedmiotem sprzedaży jest paliwo, które jest jednym z tych towarów, którego dostawa (czy to odpłatna, czy też nieodpłatna) podlega ewidencji na kasie rejestrującej, wprowadzenie takiego rozwiązania może się wiązać z dodatkowym obciążeniem administracyjnym. Zdecydowanie mniej kłopotliwym rozwiązaniem jest wprowadzenie do polityki samochodowej miesięcznego limitu kilometrów, które mogą być przejechane przez samochód służbowy, przy czym inaczej limity te - z oczywistych względów - powinny być ustalone dla pracowników administracyjnych, a inaczej dla handlowców. Przekroczenie miesięcznego limitu kilometrów może się wiązać z pobraniem przez firmę od pracownika wynagrodzenia w kwocie ustalonej jako iloczyn nadwyżki kilometrów ponad ustalony limit i określonej kwoty. Wynagrodzenie należne firmie z tego tytułu będzie podlegało opodatkowaniu VAT - jest to bowiem wynagrodzenie za udostępnienie pojazdu służbowego do celów innych niż służbowe. Nie będzie to jednak stanowiło wynagrodzenia za dostawę paliwa, co oznacza, że czynność taka nie będzie musiała być ewidencjonowana na kasie rejestrującej. Co więcej, ustalenie wynagrodzenia firmy od liczby kilometrów przejechanych przez pracownika samochodem służbowym, pozwoli firmie również rekompensować sobie koszty nadprzebiegu, który będzie on musiał ponieść, zwracając pojazd firmie wynajmu długoterminowego.

firm oferujących karty paliwowe (które dają możliwość bezgotówkowego zakupu paliwa na stacjach benzynowych danego koncernu paliwowego) i ich klientów. Takie karty oferuje dziś wiele podmiotów, np. towarzystwa leasingowe, firmy zarządzające flotami służbowych samochodów, jak również same koncerny paliwowe, a przedsiębiorcy chętnie z nich korzystają.

przepisy ustawy o VAT:

art. 7 ust. 8, który mówi, że w przypadku gdy kilka podmiotów dokonuje dostawy tego samego towaru w ten sposób, iż pierwszy z nich wydaje ten towar bezpośrednio ostatniemu w kolejności nabywcy, uznaje się, że dostawy towarów dokonał każdy z podmiotów biorących udział w tych czynnościach;

art. 43 ust. 1 pkt 38, który mówi, że usługa kredytowania jest zwolniona z VAT.

Wyrok TSUE w sprawie Auto Lease Holland BV z 6 lutego 2003 r. (sygn. C-185/01). Trybunał orzekł w nim, że nie dochodzi do dostawy towarów, gdy leasingobiorca tankuje na stacjach paliw wyleasingowane auto, robiąc to w imieniu i na rachunek firmy leasingowej. W takiej sytuacji leasingodawca jedynie go kredytuje.

transakcje z użyciem kart paliwowych to dostawa łańcuchowa. Zarówno wystawcy kart paliwowych, jak i ich nabywcy mają prawo do odliczenia VAT zawartego w cenie paliwa.

wystawcy kart paliwowych nie uczestniczą w dostawie paliwa, a jedynie kredytują jego zakup. Świadczą więc usługę zwolnioną z VAT. A to oznacza, że ani wystawcy kart paliwowych, ani ich klienci nie mają prawa do odliczenia podatku.

rozbieżne orzecznictwo NSA. W wyroku z 14 sierpnia 2012 r. (sygn. akt I FSK 1177/11) NSA uznał, że transakcje z użyciem kart paliwowych nie dają prawa do odliczenia VAT, bo wystawcy kart paliwowych sami nie nabywają paliwa, a jedynie kredytują posiadacza karty, który kupuje paliwo bezpośrednio od stacji benzynowej.

W wyroku z 15 października 2014 r. (sygn. akt I FSK 1478/13) NSA uznał, że należy badać, czy wystawcy kart paliwowych mają wpływ na istotne elementy transakcji (tj. cenę, warunki nabycia paliwa itp.). Jeśli mają, to nie można mówić o usłudze finansowej i prawo do odliczenia VAT istnieje.

Ostatecznie NSA uznał, że sprawą powinien zająć się TSUE (postanowienie z 23 listopada 2017 r., sygn. akt I FSK 63/16).

TEZA: FIRMA NIE STRACI NA VAT, GDY UDOSTĘPNI AUTA PRACOWNIKOM PO CENACH RYNKOWYCH.

NIEPRAWDA: chyba że firma zawodowo zajmuje się wynajmem samochodów - rozstrzygnięte wyrokami NSA.

o to, czy udostępnianie samochodów służbowych po cenach rynkowych do prywatnych jazd pracowników jest wykorzystywaniem aut do działalności gospodarczej, czy do celów mieszanych. [opinia 6]

OPINIA EKSPERTA 6

doradca podatkowy, starszy menedżer w Gekko Taxens

Trudno zgodzić się z argumentami prezentowanymi przez NSA. Odpłatne udostępnienie samochodu służbowego po cenach rynkowych pracownikowi stanowi dla podatnika działalność gospodarczą podlegającą opodatkowaniu VAT. Fakt, że pracownik podatnika wykorzystuje samochód do celów osobistych, nie ma w tym przypadku żadnego znaczenia. Z perspektywy podatnika samochód taki jest wykorzystywany wyłącznie do działalności gospodarczej, co w świetle art. 86a ust. 3 ustawy o VAT umożliwia odliczenie VAT naliczonego w pełnej wysokości (z zastrzeżeniem konieczności złożenia VAT-26 oraz prowadzenia ewidencji przebiegu pojazdu).

Argumentowanie w oparciu o art. 8 ust. 2 pkt 1 ustawy o VAT, że udostępnianie (w tym odpłatne) towarów stanowiących część przedsiębiorstwa nie stanowi działalności gospodarczej, jest w mojej ocenie bezzasadne. Należy bowiem zauważyć, że przepis ten odnosi się do nieodpłatnego świadczenia usług, co w analizowanym przypadku nie ma miejsca. Co więcej, konsekwencją takiego podejścia jest pytanie o zasadność odprowadzania VAT należnego od takich umów najmu.

Niemniej jednak, mając na uwadze niekorzystną linię orzeczniczą, w takich przypadkach istnieje duże ryzyko zakwestionowania przez organy podatkowe pełnego odliczenia VAT. [ramka 3]

Ramka 3. Kiedy odliczenie

Odliczenie VAT od służbowych samochodów osobowych:

50 proc. - gdy auto jest wykorzystywane do celów mieszanych, tj. służbowych i prywatnych,

100 proc. - gdy auto jest używane wyłącznie do działalności gospodarczej.

Warunkiem jest:

przekazanie do urzędu skarbowego informacji VAT-26 o tym, że pojazd będzie wykorzystywany wyłącznie w biznesie,

wewnętrzny regulamin uniemożliwiający użycie auta do celów prywatnych,

prowadzenie ewidencji przebiegu pojazdu, która potwierdzi, że pojazd jest wykorzystywany wyłącznie w działalności.

firm, które zawodowo nie zajmują się wynajmem aut, ale decydują się na udostępnianie ich na warunkach rynkowych swoim pracownikom. Prowadzą przy tym ewidencje przebiegu pojazdów i wprowadzają regulaminy ich używania, które mają wykluczyć używanie pojazdów do celów prywatnych. Podejmują też działania mające na celu zmianę umowy spółki, aby wprowadzić stosowny kod PKD w zakresie wynajmu pojazdów.

przepisy ustawy o VAT obowiązujące od 1 kwietnia 2014 r. Konkretnie art. 86a ust. 3, który mówi, że można odliczyć 100 proc. podatku naliczonego od samochodów wykorzystywanych wyłącznie do działalności gospodarczej.

udostępnianie aut po cenach rynkowych jest równoznaczne z ich wynajmem. VAT od opłat za udostępnianie trafia do budżetu, więc firmy powinny móc odliczać 100 proc. podatku naliczonego od nabycia aut i ich eksploatacji.

już w broszurze informacyjnej wydanej w 2014 r., tuż po zmianie przepisów o VAT, MF wykluczyło możliwość odliczenia w takiej sytuacji całego podatku VAT. Stwierdziło, że nie można uznać, iż auto wynajęte pracownikowi jest wykorzystywane wyłącznie do celów biznesowych, jeżeli wynajem nie stanowi podstawowej działalności przedsiębiorstwa. Uważa, że firmy decydują się na odpłatne udostępnianie aut pracownikom po to, by obejść przepisy

Sądy administracyjne: NSA podziela stanowisko fiskusa. Uważa nawet, że działania firm noszą znamiona nadużycia prawa. Według NSA udostępnianie aut pracownikom na warunkach rynkowych to nie działalność gospodarcza, tylko użycie towarów stanowiących część przedsiębiorstwa podatnika do celów innych niż działalność gospodarcza, w tym dla celów osobistych podatnika lub jego pracowników (art. 8 ust. 2 pkt 1 ustawy o VAT).

Tak np. orzekł NSA w wyrokach:

z 5 października 2017 r. (sygn. akt I FSK 1556/15),

z 30 czerwca 2017 r. (sygn. akt I FSK 1983/15),

z 28 czerwca 2017 r. (sygn. akt I FSK 1669/15),

z 11 kwietnia 2017 r. (sygn. akt I FSK 1721/15).

TEZA: FIRMA NIE STRACI NA VAT, GDY PRACOWNIK DOJEDZIE DO PRACY FIRMOWYM AUTEM.

TO ZALEŻY: rozstrzygnięte wyrokami NSA.

o to, czy auto garażowane pod domem pracownika, którym ten dojeżdża do pracy i z pracy, pozbawi firmę prawa do odliczenia 100 proc. VAT. Słowem, czy takie dojazdy są prywatnym celem pracownika, czy też są związane z działalnością gospodarczą firmy. [opinia 7]

OPINIA EKSPERTA 7

doradca podatkowy, partner w Gekko Taxens

W świetle zapadłych wyroków podatnicy nie powinni być skutecznie pozbawieni prawa do odliczenia 100 proc. VAT od wydatków na nabycie i eksploatację samochodów parkowanych pod domem tych pracowników, którzy w zakresie swoich obowiązków mają wykonywanie pracy w terenie. Dotyczy to przykładowo przedstawicieli handlowych, serwisantów, osób pracujących lub nadzorujących place budowy, kontrolerów itp. Co ciekawe, w ocenie NSA pełne prawo do odliczenia przysługuje nie tylko w stosunku do samochodów używanych przez pracowników, ale także w przypadku, gdy auto parkowane jest pod domem podwykonawcy współpracującego na podstawie umowy cywilnoprawnej. Oczywiście podatnik powinien wprowadzić i egzekwować przestrzeganie zakazu korzystania z samochodu do celów prywatnych oraz zgłosić auto do urzędu skarbowego, ale sam fakt parkowania pod domem pracownika nie powinien jednak doprowadzić do utraty VAT. Ostrożniej do tematu należy podejść w przypadku pracowników biurowych, dla których miejscem pracy jest wyłącznie lub głównie siedziba firmy. Co prawda także w przypadku tej grupy pełne odliczenie w przypadku parkowania poza firmą nie jest wykluczone, podatnik musi być jednak w stanie wykazać, że cel realizowany w ten sposób nie jest jedynie celem prywatnym pracownika, a parkowanie pod domem nie służy jedynie dojazdowi pracownika do miejsca jego pracy.

firm, które z różnych powodów decydują się na garażowanie samochodu pod domem pracownika. Najczęstszy argument to małe parkingi firmowe i praca w terenie, a więc potrzeba, żeby pracownik (np. handlowiec, serwisant) był mobilny, co ułatwi mu wykonywanie obowiązków służbowych. Są oczywiście informacje VAT-26, wewnętrzne regulaminy uniemożliwiające wykorzystywanie auta do celów niezwiązanych z pracą, oraz ewidencje przebiegu pojazdów.

przepisy ustawy o VAT obowiązujące od 1 kwietnia 2014 r. Konkretnie art. 86a ust. 3, który mówi, że można odliczyć 100 proc. podatku naliczonego od samochodów wykorzystywanych wyłącznie do działalności gospodarczej.

przejazdy mają związek z obowiązkami służbowymi. Garażowanie auta pod domem pracownika służy interesom firmy - pracownik dba o powierzone mu mienie.

w broszurze informacyjnej Ministerstwo Finansów stwierdziło, że możliwość wykorzystania auta na cele prywatne pozbawia pracodawcę prawa do odliczenia 100 proc. podatku. Jako przykład resort podał właśnie sytuację, w której pracownik dojeżdża do pracy i z pracy samochodem służbowym. Powołał się przy tym na wyrok TSUE z 16 października 1997 r. (sygn. C-258/95), z którego wynika, że droga z domu do pracy i z powrotem to prywatny cel pracownika. W takiej sytuacji pracodawca może odliczać tylko połowę VAT.

zdaniem NSA droga z domu do pracy (i z powrotem) to zasadniczo prywatny cel pracownika, ale nie zawsze - trzeba to oceniać na tle konkretnych sytuacji (okoliczności faktycznych i charakteru pracy).

Korzystne wyroki zapadły w sprawach, w których siedziba spółki znajdowała się w innym województwie niż miejsce wykonywania pracy. NSA stwierdził, że w takich sytuacjach trudno oczekiwać, aby firma przyjęła nieracjonalną procedurę i zobowiązała pracownika do przyjazdu prywatnym środkiem transportu do siedziby spółki, pobrania samochodu i powrotu w rejon wykonywania pracy, w którym znajduje się mieszkanie pracownika. Takie działanie nie miałoby uzasadnienia ekonomicznego zarówno jeżeli chodzi o wykorzystanie czasu pracy pracownika, jak i koszty zużycia paliwa w samochodzie służbowym. Tak np. NSA w wyrokach:

z 5 października 2017 r. (sygn. akt I FSK 113/16),

z 10 maja 2017 r. (sygn. akt I FSK 2283/15, sygn. akt I FSK 1556/15),

z 22 marca 2017 r. (sygn. akt I FSK 1180/15),

z 21 lutego 2017 r. (sygn. akt I FSK 1200/15).

Niekorzystne wyroki zapadają natomiast w sprawach, w których pracownicy dojeżdżają służbowym autem do siedziby spółki, w której wykonują pracę. NSA uzasadnia to tym, że pracownik sam musi zadbać o to, żeby stawić się na czas w siedzibie firmy, a pracodawca, który mu to ułatwia, realizuje prywatny cel pracownika (obowiązek wynikający ze stosunku pracy), a nie swój cel gospodarczy. Tak np. orzekł NSA w wyroku z 12 czerwca 2015 r. (sygn. akt I FSK 1764/13).

TEZA: 50-PROC. ODLICZENIE VAT OD PALIWA DOPIERO OD 1 LIPCA 2015 R.

PRAWDA: przesądzone wyrokami NSA.

o to, czy Polska mogła wprowadzić całkowity zakaz odliczania połowy VAT od paliwa w okresie od 1 kwietnia 2014 r. do 30 czerwca 2015 r. [opinia 8]

OPINIA EKSPERTA 8

doradca podatkowy, starszy menedżer w Gekko Taxens

Trudno odmówić racji stanowisku prezentowanemu przez sądy. Decyzja derogacyjna z 2013 r. upoważniła Polskę do ograniczenia do wysokości 50 proc. prawa do odliczenia VAT od nabycia pojazdów samochodowych wykorzystywanych do działalności mieszanej, a także VAT naliczonego od wydatków związanych z tymi pojazdami, o ile na podstawie odrębnych przepisów Polska nie była upoważniona do stosowania ograniczeń dalej idących. W przypadku paliw silnikowych wykorzystywanych do napędu samochodów osobowych podstawę ograniczeń stanowił art. 176 ust. 1 dyrektywy (wprowadzający klauzulę stand still), zgodnie z którym Polska była uprawniona do całkowitego wyłączenia prawa do odliczenia VAT we wskazanym zakresie, miała więc prawo wyłączenie to zachować. Nie wynika to jednak wprost z decyzji derogacyjnej, co doprowadziło do sporów. Wyrok unijnego trybunału z pewnością pomógłby jednoznacznie rozstrzygnąć powstały spór, choć szanse na to, że sprawa trafi pod obrady TSUE, są raczej marne - NSA nie zdecydował się na taki krok w żadnej z dotychczas rozpatrywanych spraw, a jego stanowisko w tym zakresie zaczyna być coraz bardziej ugruntowane.

firm wykorzystujących samochody osobowe do celów mieszanych.

przepisy ustawy o VAT obowiązujące od 1 kwietnia 2014 r. Konkretnie art. 12 ust. 1 ustawy nowelizującej (Dz.U. z 2014 r. poz. 312), z którego wynikał brak prawa do odliczania podatku od paliw, oleju napędowego i gazu zużywanego w samochodach wykorzystywanych do celów mieszanych, do 30 czerwca 2015 r.

Polska naruszyła przepisy UE. Artykuł 12 ust. 1 ustawy nowelizującej jest sprzeczny z zasadą stand still, gdyż przed 1 kwietnia 2014 r., tj. przed wejściem w życie powołanego przepisu, możliwe było odliczenie w całości podatku naliczonego, jeżeli odsprzedaż lub oddanie w odpłatne używanie tego typu samochodów stanowiło przedmiot działalności podatnika. Wprowadzenie całkowitego zakazu odliczania VAT przekracza upoważnienie wynikające z decyzji derogacyjnej Rady UE z 17 grudnia 2013 r. (nr 2013/805/UE) i w związku z tym daje możliwość powołania się bezpośrednio na art. 168 dyrektywy o VAT i skorzystanie ze 100 proc. odliczenia VAT w spornym okresie.

zakaz odliczania podatku VAT od nabywanych paliw dotyczy pojazdów, w stosunku do których od dnia wejścia Polski do Unii Europejskiej (czyli od 1 maja 2004 r.) nigdy nie przysługiwało prawo do odliczenia podatku od paliw wykorzystywanych do ich napędu.

NSA podziela stanowisko fiskusa. Przepis nie jest niezgodny z prawem unijnym, w związku z tym podatnicy nie mogą powoływać się na wynikające z dyrektywy o VAT prawo do pełnego odliczenia podatku. Zastosowanie wprost uregulowań zawartych w dyrektywie o VAT możliwe jest jedynie w sytuacji, gdy została ona nieprawidłowo implementowana, co nie miało miejsca.

Tak np. orzekł NSA w wyrokach:

z 1 czerwca 2017 r. (sygn. akt I FSK 1820/15),

z 12 maja 2017 r. (sygn. akt: I FSK 1502/15, I FSK 1503/15, I FSK 1530/15),

z 23 marca 2017 r. (sygn. akt I FSK 1841/15),

z 21 grudnia 2016 r. (sygn. akt I FSK 826/15).

TEZA: AUTA ZASTĘPCZE BEZ EWIDENCJI PRZEBIEGU, DEMONSTRACYJNE JUŻ Z NIĄ.

PRAWDA: rozstrzygnięte wyrokami NSA.

o to, czy samochody zastępcze i demonstracyjne są pojazdami przeznaczonymi wyłącznie do odsprzedaży, sprzedaży, oddania w odpłatne używanie na podstawie najmu, dzierżawy, leasingu lub innej umowy o podobnym charakterze. I czy w związku z tym dla pojazdów tych nie trzeba prowadzić ewidencji przebiegu. [opinia 9]

OPINIA EKSPERTA 9

doradca podatkowy, partner w Gekko Taxens

Przepisy obowiązujące od kwietnia 2014 r. w odróżnieniu od przepisów obowiązujących przed tą datą mówią wprost o zastosowaniu pojazdu wyłącznie do określonych celów - tylko te pojazdy uprawniają do pełnego odliczenia VAT bez konieczności prowadzenia ewidencji przebiegu. Było więc niemal pewne, że wprowadzenie do przepisów sformułowania "wyłącznie" skutkować będzie podważeniem dotychczasowej wykładni w odniesieniu do samochodów demonstracyjnych. Nie oznacza to jednak automatycznie utraty prawa do odliczenia pełnej kwoty VAT po stronie dilerów samochodowych. Wielu z nich decyduje się bowiem na prowadzenie ewidencji, która w tym przypadku, jako że pojazd jest udostępniany osobie niebędącej pracownikiem dilera, jest uproszczona (nie jest konieczne wskazywanie trasy). Ci dilerzy, którzy nie decydują się na prowadzenie ewidencji w odniesieniu do samochodów demonstracyjnych, również nie tracą pełnych 50 proc. VAT naliczonego przy zakupie pojazdu - samochody takie są bowiem relatywnie szybko upłynniane. W takim przypadku, w chwili sprzedaży samochodu podatnik jest uprawniony do korekty podatku naliczonego stosownie do pozostałego okresu korekty. W efekcie im szybciej samochód demo zostanie sprzedany, tym wyższa kwota podatku naliczonego będzie mogła być przez dilera odliczona. [ramka 5]

Ramka 5. Zawartość ewidencji

Ewidencja przebiegu pojazdu powinna zawierać:

numer rejestracyjny pojazdu,

dzień rozpoczęcia i zakończenia prowadzenia ewidencji,

stan licznika pojazdu samochodowego na dzień rozpoczęcia prowadzenia ewidencji, na koniec każdego okresu rozliczeniowego oraz na dzień zakończenia prowadzenia ewidencji,

wpis osoby kierującej pojazdem samochodowym (potwierdzony przez podatnika na koniec każdego okresu rozliczeniowego w zakresie autentyczności wpisu osoby kierującej pojazdem, jeżeli nie jest ona podatnikiem) dotyczący każdego wykorzystania tego pojazdu, obejmujący: kolejny numer wpisu, datę i cel wyjazdu, opis trasy, liczbę przejechanych kilometrów, imię i nazwisko osoby kierującej pojazdem,

liczbę przejechanych kilometrów na koniec każdego okresu rozliczeniowego oraz na dzień zakończenia prowadzenia ewidencji.

firm handlujących samochodami osobowymi, które na czas napraw udostępniają klientom auta zastępcze, a demonstracyjne wykorzystują do jazd testowych, sprzedając je później po niższej cenie.

obowiązujący od 1 kwietnia 2014 r. art. 86a ust. 5 ustawy o VAT. Przepis mówi, że można odliczyć 100 proc. podatku naliczonego od nabycia samochodów osobowych (oraz wydatków eksploatacyjnych) bez prowadzenia ewidencji przebiegu pojazdów w sytuacji, gdy pojazdy te są przeznaczone wyłącznie do odsprzedaży, sprzedaży, oddania w odpłatne używanie na podstawie najmu, dzierżawy, leasingu lub innej o podobnym charakterze (o ile stanowi to przedmiot działalności podatnika).

przy samochodach zastępczych - udostępnianych klientom na podstawie umowy najmu - bez znaczenia jest to, że pracownik firmy jedzie autem do klienta. Wszak pojazd musi zostać dowieziony w wyznaczone miejsce. Natomiast jazdy testowe samochodami demonstracyjnymi służą działalności gospodarczej firmy (dzięki temu sprzedaje ona samochody), a auto demonstracyjne po upływie kilku miesięcy również trafia do sprzedaży.

w obu przypadkach trzeba prowadzić ewidencję przebiegu pojazdów. Przepis mówi, że ewidencja nie jest potrzebna, gdy auto jest przeznaczone wyłącznie do najmu lub sprzedaży. Tymczasem auta zastępcze, zanim trafią do rąk kontrahenta, muszą zostać do niego dostarczone, a to wiąże się z używaniem ich przez pracowników firmy. Samochody demonstracyjne nie są natomiast przeznaczone wyłącznie do sprzedaży, bo są przez pewien okres wykorzystywane do jazd testowych. [ramka 4]

Ramka 4. Dilerzy samochodowi

Przed nowelizacją ustawy o VAT dilerzy samochodowi nie musieli prowadzić ewidencji przebiegu dla pojazdów demonstracyjnych. Potwierdzała to interpretacja ogólna ministra finansów z 21 czerwca 2013 r. (nr PT10/033/4/87/LWW/13/RD61593). Minister stwierdził w niej, że podatnikom, których przedmiotem działalności jest odsprzedaż pojazdów samochodowych, przysługuje odliczenie VAT w pełnej wysokości w odniesieniu do pojazdów, które nie zostają od razu sprzedane, lecz czasowo służą w charakterze pojazdów demonstracyjnych/testowych.

Przy czym ten we wcześniejszych wyrokach (z 12 stycznia 2018 r., sygn. akt III SA/Wa 74/17 oraz z 11 grudnia 2017 r., sygn. akt III SA/Wa 3831/16) wskazał, że wyrok TK z 8 lipca 2014 r. ma zastosowanie do zwrotu wydatków za używane prywatne auta. Inaczej mówiąc, sąd uznał, że korzystanie z prywatnego auta pracownika leży w interesie firmy, a nie pracownika, dlatego zwrot kosztów za używanie pojazdu nie jest przychodem pracownika. Ostatecznie jednak spory o zwrot kosztów za prywatne auta rozstrzygnie NSA.

podatnicy wygrali w NSA spór o samochody zastępcze, ale przegrali o demonstracyjne. Sąd uznał, że przemieszczenie auta zastępczego do wynajmującego nie przeczy używaniu go wyłącznie do najmu. W związku z tym prowadzenie ewidencji nie jest konieczne. Inaczej jest z samochodami demonstracyjnymi - takie pojazdy, mimo że nie utraciły charakteru towarów handlowych, nie są wykorzystywane wyłącznie do odsprzedaży. Dlatego w tym przypadku konieczne jest prowadzenie ewidencji przebiegu. Tak np. orzekł NSA w wyrokach:

z 12 kwietnia 2017 r. (sygn. akt: I FSK 1960/15, I FSK 1521/15, I FSK 2103/15, I FSK 2104/15),

z 6 kwietnia 2017 r. (sygn. akt: I FSK 1469/15, I FSK 1259/15),

z 8 marca 2017 r. (sygn. akt: I FSK 1563/15, I FSK 1516/15, I FSK 1391/15).

Zwrot wydatków za jazdy lokalne prywatnym autem pracownika też niejasny

Problem z podatkiem mają też firmy korzystające z prywatnych samochodów swoich zatrudnionych - oczywiście w godzinach pracy. Chodzi o sytuacje, gdy pracownicy wykorzystują własne auta do służbowych jazd lokalnych, a pracodawca zwraca im koszty obliczane kilometrówką. Fiskus uznaje, że zwrot pieniędzy jest przychodem dla pracownika, który powinien być doliczony do jego pensji za pracę. Oznacza to konieczność zapłaty PIT według skali podatkowej (stawki 18 i 32 proc.). Podatnicy nie zgadzają się jednak z fiskusem, a coraz więcej takich spraw trafia na wokandy sądów. Orzecznictwo sądów jest jednak rozbieżne. Część wojewódzkich sądów administracyjnych (np. WSA w Gdańsku w wyroku z 21 czerwca 2017 r., sygn. akt I SA/Gd 461/17, nieprawomocny oraz WSA w Poznaniu w wyroku z 14 września 2017 r., sygn. akt I SA/Po 1532/16, prawomocny) zgadza się bowiem ze stanowiskiem fiskusa. Sądy te orzekają więc, że zwrot pracownikowi kosztów używania przez niego auta na potrzeby pracodawcy będzie przychodem ze stosunku pracy. Jednocześnie twierdzą, że nie ma tu zastosowania wyrok TK z 8 lipca 2014 r. (sygn. K 7/13), bo dotyczył on wyłącznie nieodpłatnych świadczeń, a w przypadku zwrotu za samochód mamy do czynienia ze świadczeniami pieniężnymi. Trybunał stwierdził w tym wyroku, że tylko świadczenia realizowane w interesie pracownika mogą być jego przychodem. Inaczej orzeka jednak WSA w Warszawie. W najnowszym wyroku (z 29 marca 2018 r., sygn. akt III SA/Wa 1393/17) stwierdził, że zwrotu kosztów za używanie prywatnego pojazdu nie można uznać za przychód z pracy.

Oprac. ŁZ

@RY1@i02/2018/069/i02.2018.069.050000100.801.jpg@RY2@

Patrycja Dudek

patrycja.dudek@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.