Fiskus abstrahuje od twardych danych
Z achowanie preferencyjnej stawki VAT na napoje owocowe to zdecydowanie krok w dobrym kierunku. Szkoda tylko, że zmiany wprowadzane są tak późno.
Ostatnio media obiegła informacja na temat logiki kierującej Ministerstwem Finansów przy ustalaniu stawek VAT. Mleko sojowe ma zostać obłożone wyższym podatkiem, bo piją je hipsterzy i stać ich na taki wzrost. Obserwacja resortu finansów jest zbudowana na stereotypie, nie badaniach i kalkulacji, a ma stać się przyczyną zmiany matrycy VAT.
Przypadek mleka sojowego pokazuje jednak, że możliwe jest, iż w ministerstwie ktoś wychyla głowę znad arkuszy kalkulacyjnych i próbuje szukać uzasadnień swoich decyzji w rzeczywistości. Co prawda jest to uboga, stereotypowa analiza otaczającego świata, która w pokraczny sposób ma zapewne ocieplić wizerunek ministerstwa. Patrząc na zaproponowaną w listopadzie nową matrycę VAT, można było bowiem mieć wrażenie, że resort nie zwraca uwagi na fakty, tylko na to, by wszystko zgadzało się w excelowych tabelkach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.