Dziennik Gazeta Prawana logo

Podatnicy zapominają o wydawaniu paragonów

Maciej Hadas doradca podatkowy w Grant Thornton
Maciej Hadas doradca podatkowy w Grant Thornton
21 lutego 2019
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Maciej Hadas: Dorożkarze i firmy sprzątające stracili zwolnienie. O obowiązku stosowania kas muszą jednak nadal pamiętać fryzjerzy, kosmetyczki i prawnicy

Nowe rozporządzenie o zwolnieniach z obowiązku prowadzenia ewidencji przy zastosowaniu kas rejestrujących nie wprowadziło nowych grup podatników, które mają bezwzględny obowiązek stosowania kas rejestrujących. Jednak trzy grupy przedsiębiorców straciły swoje przywileje. Jedna z nich dotyczy świadczących usługi transportu drogowego pasażerskiego pojazdami napędzanymi siłą mięśni ludzkich lub ciągnionymi przez zwierzęta. Co to dla nich oznacza?

Jeżeli podatnik prowadzi tego typu działalność i przekroczy limit 20 tys. zł w skali roku, to od 1 czerwca będzie musiał założyć kasę fiskalną. Chodzi tu głównie o przewozy dorożkami czy rikszami, a więc usługi zaklasyfikowane w grupowaniu PKWiU 49.39.35.0. A ponieważ z klasyfikacją usług w PKWiU zawsze są problemy, warto zapytać Główny Urząd Statystyczny, czy dana usługa mieści się w tym grupowaniu. Nie bez powodu Ministerstwo Finansów pracuje nad wprowadzeniem matrycy VAT.

Na pewno zmiana w rozporządzeniu nie dotyczy transportu towarów, np. dostawy jedzenia. W tym jednak przypadku nie było zwolnienia podmiotowego przed 2018 r. i trzeba zacząć wydawać paragony po przekroczeniu 20 tys. zł obrotu. Jednak jeżeli mówimy o dowozie np. dań do klientów, to raczej jest to usługa wliczona w cenę dania.

A w przypadku przejażdżek kucykami, które są atrakcją w różnych turystycznych miejscach?

W tym przypadku też była to działalność nieobjęta dotychczas preferencją i w grę wchodził limit 20 tys. zł. Zwolnienie dotyczyło bowiem tylko transportu drogowego, o czym nie można mówić w podanym przykładzie.

Zwolnienie stracili natomiast przedsiębiorcy, którzy świadczą usługi „związane z utrzymaniem porządku w budynkach i zagospodarowywaniem terenów zieleni z wyłączeniem usług związanych z zagospodarowywaniem terenów zieleni”. Co kryje się pod tą pozycją?

Usługi sprzątania domów i mieszkań. Oczywiście mówimy tu o wykonywaniu czynności dla indywidualnych klientów, czyli osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej. Projektowanie i utrzymywanie ogrodów nie było dotychczas objęte preferencją, co oznacza, że podlegało zasadom ogólnym. Ponieważ w przypadku projektowania i utrzymywania ogrodów w grę wchodzą dość duże kwoty, zazwyczaj tego typu usługi nie korzystają ze zwolnienia ze względu na limit obrotów.

Z załącznika do rozporządzania znikły też zwolnienia dla flisaków pienińskich?

Dotychczas ustawodawca przewidywał taką szczególną preferencją dla tej wąskiej grupy podatników przy spływach na rzece Dunajec. Po zmianach mają oni takie same obowiązki jak w przypadku osób, które świadczą tego typu usługi na innych rzekach.

Ale oni jednak nie musieli zakładać kas od 1 stycznia 2019 r., bo ten obowiązek został odroczony w przepisach przejściowych.

Zgadza się. Zresztą byłoby to nierealne, ponieważ rozporządzenie zostało opublikowane i ogłoszone ostatniego dnia roku, co jest niezrozumiałe. Zaburza to pewność prawa. Takie przepisy powinny być publikowane co najmniej z dwutygodniowym wyprzedzeniem.

Wracając do przepisów przejściowych, to ustawodawca zdecydował się na dość długi okres przejściowy. Wszystkie te grupy podatników mogą nie stosować kas fiskalnych do końca maja, nawet jeżeli mają duże obroty. Przykładowo, jeżeli flisak zaczął wykonywać usługi na rzecz osób fizycznych w lutym 2019 r., to do końca maja 2019 r. nie ma obowiązku korzystania z kasy fiskalnej. Od 1 czerwca będzie miał taki obowiązek, ale ciągle może korzystać ze zwolnienia, którego podstawą prawną jest par. 3 nowego rozporządzenia. Jeżeli przewidywany przez podatnika obrót z tego tytułu nie przekroczy, w proporcji do okresu wykonywania tych czynności w danym roku podatkowym, kwoty 20 tys. zł, to taki flisak nie będzie również musiał mieć kasy. Oblicza się to tak, że mamy siedem miesięcy od czerwca do końca roku, czyli tworzymy ułamek 7/12 x 20 tys. zł = 11 666,66 zł. Jeżeli zatem nie przekroczy kwoty 11 666 zł, to nie będzie musiał kupować kasy fiskalnej.

Inny przykład, flisak prowadził już działalność w 2018 r. i przekroczył 20 tys. zł ze sprzedaży usług dla osób fizycznych. Od stycznia do maja 2019 r. ma prawo ciągle nie korzystać z kasy fiskalnej. Ale ponieważ w 2018 r. przekroczył 20 tys. zł, to od 1 czerwca 2019 r. od razu każdą usługę musi nabijać na kasę fiskalną.

Zaskoczeniem w nowym rozporządzeniu było to, że kas nadal nie muszą stosować kantory. Przypomnijmy, że w 2018 r. Ministerstwo Finansów wprowadziło ten obowiązek dla punktów wymiany walut, ale potem się z niego wycofało, zapowiadając, że poprawi te regulacje. Tak się jednak nie stało.

Faktycznie, kantory nie pojawiły się w katalogu usług, które obejmuje bezwzględny obowiązek stosowania kas fiskalnych. Zwróciłbym jednak uwagę na to, że wykaz ten jest dziś dość obszerny. Paragony muszą wydawać np. prawnicy, doradcy podatkowi, lekarze, fryzjerzy i kosmetyczki, jeżeli świadczą usługi indywidualnym klientom.

Niektórzy jednak o tym zapominają. Bezwzględny obowiązek stosowania kas oznacza, że trzeba posiadać takie urządzenia, nawet jeżeli chociażby jeden usługobiorca był osobą fizyczną nieprowadzącą działalności. Nie ma tu znaczenia limit obrotów 20 tys. zł.  ©

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.