Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Pozostałe podatki

Fiskus powinien uznać koszty przeróbki anglika

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Orzeczenie

Zadeklarowanie w urzędzie celnym auta z Wielkiej Brytanii poniżej jego wartości rynkowej nie musi automatycznie oznaczać akcyzowego oszustwa - wynika z wyroku kieleckiego WSA.

Sąd wyjaśnił, że fiskus powinien wziąć pod uwagę specyfikę takiego pojazdu oraz koszty konieczne do przystosowania go do ruchu prawostronnego.

Sprawa dotyczyła podatnika, który w 2009 r. sprowadził z Wielkiej Brytanii samochód osobowy. Zapłacił 556 zł akcyzy. Po miesiącu urząd skarbowy zakwestionował wartość celną pojazdu i wezwał podatnika do podwyższenia wartości auta do średniej rynkowej.

Podatnik się na to nie zgadzał. Tłumaczył, że auto kupił taniej, bo było uszkodzone i przystosowane do nieobowiązującego w Polsce ruchu lewostronnego.

Organy podatkowe zamówiły opinię biegłego rzeczoznawcy. Ten korzystając m.in. z programu Info-Expert oraz katalogu z cenami rynkowymi pojazdów samochodowych w 2009 r., oszacował wartość rynkową samochodu na ponad trzykrotnie wyższą od zadeklarowanej przez podatnika. Uwzględnił przy tym jedynie uszkodzenia auta oraz koszty jego naprawy.

W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach podatnik podważał opinię biegłego. Powołał się na instrukcję określania wartości pojazdów, aktualną na 2005 r. Wynikało z niej, że przy wycenie samochodów angielskich należy skorygować wartość bazową o 20 proc. Jest to związane z przeróbkami koniecznymi do dostosowania auta do prawostronnego ruchu drogowego w Polsce.

Podatnik wskazywał, że w tym celu musi wymienić m.in. deskę rozdzielczą, zestaw wskaźników, podszybie, mechanizm i ramiona wycieraczek przednich, maty wygłuszające, komplet pedałów, lusterek zewnętrznych, reflektorów przednich, paneli sterowania szyb.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach uwzględnił jego skargę. Zwrócił uwagę na to, że biegły w ogóle nie uwzględnił w swojej opinii tego, iż pojazd był przystosowany do ruchu lewostronnego. Wziął pod uwagę jedynie koszty wymiany zderzaka, obu reflektorów, wycieraczek i tablicy rozdzielczej. Nie wykazał jednak, dlaczego uwzględnił te, a nie inne części.

Zdaniem sądu, specjalista powinien przynajmniej odnieść się do tego, czy zmiana konstrukcji pojazdu oraz przystosowanie go do polskich warunków spowoduje znaczny spadek jego wartości. Uznał, że w takiej sytuacji nie można jednoznacznie ustalić, ile wart był pojazd w 2009 r. i jak wysoką akcyzę powinien zapłacić podatnik.

Wyrok nie jest prawomocny.

Mariusz Szulc

mariusz.szulc@infor.pl

ORZECZNICTWO

Wyrok WSA w Kielcach z 30 grudnia 2014 r., sygn. akt I SA/Ke 640/14. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.