Dziennik Gazeta Prawana logo

Kto nie zdążył przed fiskusem, dopłaci

27 czerwca 2018

ORZECZENIE Nie można uiścić podatku według zwykłej stawki, gdy urząd już rozpocznie czynności sprawdzające, kontrolę lub postępowanie podatkowe. Inaczej nikt nie liczyłby się z sankcją

Tak orzekł niedawno NSA. To nie pierwszy taki wyrok. W sądzie kasacyjnym zdążyła się już ukształtować linia orzecznicza, z której wynika, że gdy organ rozpocznie już czynności sprawdzające, postępowanie lub kontrolę podatkową, to zastosowanie ma wyłącznie 20-proc. sankcyjna stawka podatku od czynności cywilnoprawnych (PCC). I to nawet, gdy zobowiązanie nie zdążyło się jeszcze przedawnić, a więc teoretycznie podatnik mógłby jeszcze zapłacić podatek według zwykłej stawki wraz z odsetkami.

Sprawa dotyczyła kobiety, której powierzono pieniądze w depozyt nieprawidłowy. Stosuje się do niego analogiczne zasady opodatkowania jak do pożyczki. Po otrzymaniu pieniędzy kobieta miała więc 14 dni na to, by zgłosić fiskusowi otrzymanie depozytu i zapłacić 2 proc. podatku od czynności cywilnoprawnych. Mogła też uregulować daninę później, ale wtedy musiałaby dopłacić odsetki za zwłokę.

Gdy jednak tak zrobiła i zapłaciła podatek według stawki 2-proc. wraz z odsetkami za trzy lata, okazało się, że fiskus zażądał od niej 20 proc.

Powodem było to, że danina została zapłacona dopiero wtedy, gdy podatniczka otrzymała informację o tym, iż fiskus będzie weryfikował jej rozliczenia, podejrzewając ją o ukrywanie dochodów. Kobiecie groziło 75-proc. PIT od nieujawnionych dochodów. Postanowiła więc przyznać się, skąd naprawdę ma pieniądze. Uważała, że wystarczy zapłacić daninę przed powołaniem się na depozyt i wtedy sankcyjny przepis nie będzie miał zastosowania. Argumentowała, że zgodnie z art. 7 ust. 5 pkt 1 ustawy o PCC, sankcyjna stawka obowiązuje tylko wtedy, gdy podatnik powoła się przed fiskusem na depozyt nieprawidłowy (lub pożyczkę), od którego należny podatek nie został zapłacony. Tymczasem ona najpierw zapłaciła podatek z odsetkami, a dopiero potem powołała się na depozyt.

Fiskus uważał jednak, że na zapłatę daniny według stawki 2-proc. jest już za późno.

Rację przyznał mu Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie. Orzekł, że gdyby po wszczęciu kontroli pozwolić podatnikom na zapłatę podatku według zwykłej stawki, to sankcyjne przepisy, z których wynika 20-proc. podatek od czynności cywilnoprawnych byłyby martwe. - Po otrzymaniu zawiadomienia o kontroli każdy podatnik zdążyłby pójść do urzędu i uregulować zaległą daninę, a dopiero później powołać się przed organem na depozyt lub pożyczkę - stwierdził WSA.

Tak samo orzekł NSA. Sędzia Stanisław Bogucki przypomniał, że sankcyjny przepis mówi o powołaniu się na depozyt lub pożyczkę w sytuacji, gdy należny od nich podatek nie został zapłacony. Zwrócił uwagę na to, że wszczęcie np. kontroli uniemożliwia nawet korektę złożonej już deklaracji podatkowej. - Nie można więc tym bardziej złożyć nowej deklaracji, a bez niej podatek jest nienależny i niemożliwy do uregulowania - wyjaśnił sędzia.

Patrycja Dudek

patrycja.dudek@infor.pl

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 11 sierpnia 2016 r., sygn. akt II FSK 1967/14.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.