Podatek cyfrowy po polsku, bez czekania na resztę świata?
Wyciągnięty z sejmowej zamrażarki projekt Lewicy budzi niepokój przedsiębiorców, choć koalicja rządząca nie zadeklarowała, że go poprze
Propozycja Lewicy, żeby od przychodów platform internetowych pobierać w Polsce 7-proc. daninę, została nagle skierowana do pierwszego czytania na posiedzeniu Sejmu – po tym, jak przeleżała osiem miesięcy w zamrażarce. To zaniepokoiło organizacje branżowe.
Związek Pracodawców Branży Internetowej IAB Polska uważa, że projekt powinien zostać odrzucony w całości. O to samo apelują Konfederacja Lewiatan i Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji (PIIT). Argumentacja jest podobna: sprzeciw wobec projektu Lewicy nie wynika z braku potrzeby sprawiedliwego opodatkowania działalności gospodarczej w środowisku internetowym, lecz z powodu zaawansowanych prac nad wprowadzeniem tego rodzaju podatku w skali globalnej. „Jedynie przyjęcie ponadnarodowej perspektywy pozwoli na wypracowanie skutecznych zasad działania w tej materii” – tłumaczy IAB Polska. Deklaruje, że „zdecydowanie popiera” reformę między narodowego systemu podatkowego, która ma „sprostać wyzwaniom wynikającym z cyfryzacji gospodarki oraz doprowadzić do sprawiedliwego i efektywnego opodatkowania przedsiębiorstw gospodarki cyfrowej w państwie, w którym rzeczywiście osiągają dochody”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.