Dziennik Gazeta Prawana logo

Trzeba usunąć ostatnie przeszkody i niezgodności z prawem UE

27 czerwca 2018

Nowa ustawa akcyzowa wyeliminowała wiele niezgodności polskiej akcyzy z prawem UE. Projektowana nowelizacja zmierza nie tylko do bieżącego wdrożenia nowej dyrektywy horyzontalnej, ale też do poprawy systemu akcyzy.

Nowa ustawa akcyzowa, przesuwając moment zapłaty akcyzy od energii usunęła największą niezgodność polskiej akcyzy z prawem UE. Także planowane zmiany w ustawie o podatku akcyzowym eliminują powstałe luki i niejasności w przepisach. Czy te zmiany rozwiążą wszystkie problemy? Szymon Parulski, doradca podatkowy z Kancelarii Parulski & Wspólnicy, odpowiada, że nie. Wszystko dlatego, że zaproponowany przez Ministerstwo Finansów system rozliczania akcyzy oparty na wstępnych wpłatach miesięcznych nie jest dostosowany do realiów funkcjonowania branży energetycznej. Literalne stosowanie przepisów w wersji zaproponowanej przez MF powodowałoby olbrzymie koszty po stronie spółek obrotu energią (przeliczanie wstępnej i ostatecznej akcyzy do zapłaty w odniesieniu do każdego nabywcy końcowego).

- Branża energetyczna słusznie proponuje dostosowanie sposobu rozliczania akcyzy do zasad płatności za energię przez nabywców. Rozwiązanie to powinno wyeliminować problem rozliczania akcyzy. Jednak cały system rozliczania akcyzy od energii elektrycznej może być uproszczony - sugeruje Szymon Parulski.

Jego zdaniem, przede wszystkim należy odejść od rozdziału momentu powstania obowiązku podatkowego oraz momentu powstania obowiązku do zapłaty akcyzy - w przypadku energii elektrycznej taki rozdział nie ma uzasadnienia (jest on uzasadniony w przypadku innych wyrobów akcyzowych objętych procedurą zawieszenia poboru akcyzy). Ujednolicenie tych obydwu elementów konstrukcyjnych akcyzy na energię elektryczną będzie zgodne z prawem wspólnotowym przy jednoczesnym uproszczeniu zasad rozliczania akcyzy.

- Właściwe byłoby również odejście od obowiązku uiszczania wstępnych wpłat akcyzy. W praktyce bowiem rozliczanie akcyzy energetycznej na zasadach ogólnych daje te same wpływy do budżetu przy jednoczesnym braku obciążeń administracyjnych po stronie podatników i organów podatkowych - stwierdza Szymon Parulski.

Dodaje też, że ostatnim elementem naprawy akcyzy od energii jest uproszczenie sposobu ewidencjonowania energii. W związku z tym, że opodatkowaniu akcyzą podlega sprzedaż energii elektrycznej nabywcy końcowemu oraz zużycie energii elektrycznej przez podmioty niebędące nabywcami końcowymi, uzasadnione jest zobowiązanie podatników akcyzy do ewidencjonowania tylko tych przepływów energii, które są opodatkowane.

Przepisy akcyzowe utrwalają nieefektywny sposób nadzoru nad sprzedażą oleju opałowego wykorzystywanego do celów opałowych. Według Szymona Parulskiego, system nadzoru oparty na oświadczeniach nabywców nie ogranicza niestety zakresu możliwych nieprawidłowości w wykorzystaniu olejów opałowych do celów napędowych (należy pamiętać, że stawka akcyzy na olej opałowy wynosi 232 zł/1000 l w stosunku do 1048 zł na 1000 l oleju napędowego). Natomiast podmioty dokonujące legalnego obrotu olejem opałowym w przypadku dokonania jakiegokolwiek błędu formalnego w oświadczeniu są karane obowiązkiem zapłaty akcyzy według sankcyjnej stawki w wysokości 1822 zł/1000 l, mimo że na podstawie innych dokumentów podmioty te są w stanie udowodnić, że nabywca zużył olej opałowy do celów zgodnych z przeznaczeniem.

- Wzorem innych państw UE Polska mogłaby wprowadzić system licencji/zezwoleń dla podmiotów obracających olejem opałowym przy jednoczesnym wprowadzeniu obowiązku rejestracji podmiotów gospodarczych i osób prywatnych zużywających olej do celów opałowych - stwierdza Szymon Parulski.

Dodaje, że w efekcie organy podatkowe posiadałyby zweryfikowane dane wszystkich producentów, dystrybutorów i nabywców olejów opałowych.

Niematerialny charakter energii elektrycznej powoduje, że prowadzenie szczegółowej ewidencji energii elektrycznej jest nadmiernie utrudnione

Przepisy akcyzowe w sposób zbyt wąski, niezgodny z prawem wspólnotowym (Dyrektywą Strukturalną 92/83) zwalniają z opodatkowania akcyzą alkohol etylowy wykorzystywany do produkcji towarów nieprzeznaczonych do konsumpcji. Szymon Parulski tłumaczy, że zwolnienie przysługuje, jeżeli alkohol jest skażony zgodnie z polskimi normami. Natomiast art. 27 Dyrektywy Strukturalnej nakazuje, aby państwa członkowskie zwolniły z akcyzy alkohol etylowy skażony zgodnie z normami któregokolwiek państwa UE. W Polsce ograniczenie zakresu zwolnienia od akcyzy alkoholu etylowego powoduje, że producenci wykorzystujący alkohol skażony do produkcji towarów nieprzeznaczonych do konsumpcji mogą nabywać taki alkohol jedynie w Polsce lub też zobowiązać zagranicznych dostawców do tego, aby oprócz norm państwa, w którym następuje skażenie, stosowali również normy polskie.

- W efekcie, duża część branży kosmetycznej oraz chemii gospodarczej boryka się z istotnymi problemami związanymi z zaopatrzeniem w dobry i konkurencyjny surowiec. Konieczne jest więc dostosowanie przepisów polskiego prawa do prawa UE - komentuje nasz ekspert z Kancelarii Parulski & Wspólnicy.

Wymienia, że kolejny obszar, który należy uregulować, to traktowanie produktów nieakcyzowych zawierających w swoim składzie alkohol etylowy. Definicja alkoholu etylowego obowiązująca w nowej ustawie akcyzowej powoduje istotne wątpliwości interpretacyjne. W praktyce opodatkowaniu może bowiem podlegać alkohol etylowy, który znajduje się w jakimkolwiek towarze nieakcyzowym. Niestety, w wielu przypadkach towary zawierają w składzie alkohol etylowy. Jednocześnie, jeżeli dany towar jest przeznaczony do spożycia przez ludzi lub też w inny sposób ma kontakt z człowiekiem, alkohol w nim zawarty nie może być skażony. Brak skażenia alkoholu w połączeniu z szeroką definicją alkoholu etylowego może z kolei rodzić obowiązek zapłaty akcyzy od alkoholu zawartego w towarze nieakcyzowym.

- W celu wyeliminowania tego rodzaju absurdów niezbędne jest doprecyzowanie zasad opodatkowania akcyzą alkoholu etylowego poprzez wskazanie, że podatek może być pobierany, jeżeli dany towar jest sprzedawany jako napój alkoholowy, a nie np. płukanka do ust czy płyn do dezynfekcji rąk - podpowiada Szymon Parulski.

Wprawdzie organy podatkowe nie kwestionują już podstawy opodatkowania nowych samochodów, ale w przypadku samochodów używanych w wielu przypadkach zadeklarowanie ceny sprowadzanego auta na niższym poziomie niż wynikający z tabel Eurotaxu powoduje konieczność podwyższenia podstawy dla akcyzy lub też wdania się w spór z urzędem celnym. Zapowiadane zmiany systemu opodatkowania samochodów nie powinny być odkładane.

Jak wyjaśnia Szymon Parulski zamiast pomysłu rozdawania dopłat do zakupu aut ustawodawca mógłby przecież wprowadzić mechanizm rocznego podatku uzależnionego od szkodliwości danego pojazdu. Taki podatek stanowiłby zgodną z prawem UE tamę przed napływem starych samochodów z UE. Jeżeli jego konstrukcja nie byłaby efektem gry interesów, korzyści mogłyby odnieść wszystkie strony.

wynosi stawka akcyzy na olej opałowy

Ewa Matyszewska

ewa.matyszewska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.